Rozmyślanie 4.

Przed Narodzeniem Pana Jezusowym. Opatrzenie domu jeżeli gdzie nie kapie. Cz. 1

 

 

Źródło: Dziecię Pan Jezus Ks. Marcin Hińcza Prowincjał Societatis Jesu 1877r.

 

 

 

 

Przygotowanie pierwsze: Postaw się w domeczku małym Najświętszej Maryi Panny i tam zobacz najpierw Pannę, około której wielka liczba Aniołów, i Józef Święty w swoim kąciku.

Przygotowanie wtóre: Proś, abyś mógł opatrzeć jako najlepiej dom serca twego.

 

Punkt I.

Nie było zacniejszego Przybytku Boskiego, jako było Człowieczeństwo Chrystusa Pana; co acz się z wielu miar pokazuje, jednak i stąd, iż dach onego przybytku dobrze był opatrzony, nie było tam przezeń destylowania; dystylowaniem zowię wszelakie dyskursy, które rozum odprawuje; skąd mówimy destyluje sobie głowę, to jest, bardzo myśli. Wzięte to jest podobieństwo oddestylowania wódek, w którym jako kropla za kroplą idzie, tak w rozumie myśl drugą goni takiego destylowania nie było w onym ślicznym domeczku, które w punkcie poczęcia swojego oddawszy się raz na Wolę Ojca Niebieskiego, i chcąc onemu posłuszeństwo zachować, nigdy żadnej myśli przeciw temu nie miało; nie było tam destylowania rozumu, rozum był dobrze opatrzony, bo to za lepszą rozumiał, co chciał mieć po nim Ojciec Niebieski, skąd nie mówiło Dzieciątko: „Czemu ja to tak długo mam u Matki być w niewoli; mogłoby się było ciało wziąć z powietrza uczynione, lepiej się było zaraz stać mężem, zaraz kazać, zaraz nauczać, to się tak wiele lat próżno strawi niż dorosnę, a nic nie robię“. Nie myślało o tym Dzieciątko, bo wiedziało Wolą Ojca, Który dawno powiedział: Oto Panna pocznie i porodzi syna, i tak się na tym zasadziło, że nie mogło być lepiej jeno tak żyć. I tak długo w żywocie, w dzieciństwie, jako Bóg Ojciec chciał; mówiąc sobie we wszystkim; tak Ojciec chce, tak dobrze; chociaż teraz nie na puszczy, chociaż czterdziestu dni nie poszczę, choć całej nocy klęcząc na modlitwie nie trawię, choć nie każę, wszystko że Ojciec chce, dobrze, będzie-li to Wola Jego, będzie i post, i modlitwa i nawracanie dusz. 

Łacno się domyślić, co tobie trzeba czynić; policz, jeżeli możesz, jak wiele w tobie przeciw posłuszeństwu dyskursów, jak często bywa: czemu mnie to każą? Czemu drugiego do tego nie używają? Mógłbym ja też znieść się na większe zabawy. A Jezus, Mądrość Nieskończona, czy nie mógł? Mógł, ale Wolą Ojca Niebieskiego chcąc wypełnić, tylko to czynił, co mu Ojciec Niebieski, i którego czasu, czynić kazał, a więcej się czynić nie napierał.

Jak wiele takich w duszach niektórych swej woli, które choć im ojcowie duchowni, rozmaitych zbytnich umartwień, a postów zakazują, przecież oni nie słuchają; za co też zasługi albo mało, albo nic od Boga mieć nie będą.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

© salveregina.pl 2023