Rozmyślanie 5.

Przed Narodzeniem Pana Jezusowym. Opatrzenie żywności dla Gościa.

 

 

Źródło: Dziecię Pan Jezus Ks. Marcin Hińcza Prowincjał Societatis Jesu 1877r.

 

 

 

 

Przygotowanie pierwsze: Postaw się w domeczku małym Najświętszej Maryi Panny i tam zobacz najpierw Pannę, około Której wielka liczba Aniołów, i Józef Święty w swoim kąciku.

Przygotowanie wtóre: Proś, żebyś mógł poznać, jako się zdobyć na żywność i jaką dla Gościa.

 

 

Punkt I.

Jednorodzony Syn Boży, przyjąwszy Człowieczeństwo na się, i w onym przybytku przebywając, miał w nim dostatek żywności, jakiej nigdzie na świecie nie było, ani będzie; prawda to, że jej z Sobą z Nieba nawiózł, i on przybytek ubogacił: Żywność była ona dziwna moc na to, że nie mógł nigdy żadnym grzechem i najmniejszym Boga, Chrystus Pan, ile człowiek, obrazić; żywność była ona Łaska w wysokim bardzo stopniu, która była zaraz na duszy, jako się począł; żywność była ona ulga na wszystkie męki, cierpienia ochotna, które ustawicznie miał przed oczyma; żywność była ona świątobliwość Duszy Jego Świętej, do której i Wszyscy Święci przy śmierci swojej nie doszli; żywność była gniew przeciwko czartowi i sztukom jego, którego miał pod moc swoją podbić; żywność była ono dziwne pragnienie zbawienia dusz jako najwięcej.

To ta żywność Syna Bożego w człowieczeństwie; chwastów tam nie było, skłonności żadnych do złego, cnoty tylko wyśmienite. Masz-li te żywności, szczęśliwyś, zwabisz do siebie Chrystusa. O Panie mój, Gościu mój, ubogi Ci domek duszy mej, nie masz tam czym byś się żywił, przyślij, proszę, przed Sobą zaopatrzenie z onej górnej Majętności Twojej, abym Cię częstować mógł; ja się też lichy przyłożyć chcę.

 

 

Punkt II.

W domeczku Najświętszej Maryi Panny, i tam żywność dziwna po uchowaniu od grzechu pierworodnego, Łaska, do której nie zachodzą Wszystkich Świętych społem Łaski; potwierdzenie w tejże Łasce, której nigdy śmiertelnym grzechem i powszednim nie naraziła; szczerość w każdej sprawie którą szczerze tylko dla Boga czyniła; lilia, którą się Syn Boży karmił, czystością przewyższającą anielską; towarzystwo ustawiczne z duchami niebieskimi, którzy jej ustawicznie służyli; rozmyślanie o rzeczach Boskich gorące i pożyteczne; poddaństwo Oblubieńcowi Swemu, Którego za starszego uznała wdzięczność ku Bogu za dobrodziejstwo, że ją takim stróżem opatrzył.

Domie złoty, spiżarnio chleba przedwiecznego, jakoż ja będę śmiał zapraszać Gościa tak wielkiego do siebie, do domu lichego, kędy żywności nie masz; w żebraninę się musi udać do Ciebie, czyż udzielisz miłosiernaś jest, Matkaś jest, życzliwaś Dobrodziejka jest, życzysz i najbliższemu Tego Gościa, a życząc udzielisz; mam ufność w Tobie jedyna po Bogu.

 

 

Punkt III.

Nabyć trzeba cokolwiek swego ubóstwa, bo choć ubożuchne rzeczy będą wdzięczne jednak Gościowi; a najpierw trzeba chwasty wyrzucić grzechów; niedoskonałości, skłonności do złego, niecierpliwości, wolą własną, kochania świeckie i ziemskich rzeczy; zdobyć się zaś trzeba na doskonałość, jaką możesz, to jest, żeby sprawy twoje były odprawowane jako najlepiej; na skłonność do dobrego, abyś rad czynił dobre rzeczy, gdy się podadzą; na cierpliwość, na posłuszeństwo, zamiłowanie się rzeczy do Boga służących.

Za Pomocą Twoją, Boże mój, niepotrzebną żywność wyrzucić chcę, a zdobyć się na tę, która tobie smakuje: radbym, Dobro Jedyne moje, jako najwięcej nazbierał i nałożył dom ubogi mój; Łaski tylko i Szczodrobliwości Twojej potrzeba, abyś zesłał i lilie czystości, i fiolki pokory, i inne kwiecia cnót rozmaitych, w których się ja chcę ćwiczyć.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

© salveregina.pl 2023