Rozmyślanie 6.

Przed Narodzeniem Pana Jezusowym. Opatrzenie drzwi domu. Cz. 1.

 

 

Źródło: Dziecię Pan Jezus Ks. Marcin Hińcza Prowincjał Societatis Jesu 1877r.

 

 

 

 

Przygotowanie pierwsze. Postaw się w domeczku małym Najświętszej Maryi Panny i tam zobacz najpierw Pannę, około której wielka liczba Aniołów, i Józef Święty w swoim kąciku.

Przygotowanie wtóre. Proś, abyś poznał, jako masz opatrzyć drzwi domu twego.

 

 

Punkt I.

Dziwna opatrzność uważ domeczku Syna Bożego, to jest, Człowieczeństwa Chrystusowego; drzwi jego były zmysły Najświętsze Jego, które On dobrze opatrzył. 

A komu się innemu oczy otwierały, kogo przez się puszczały? Tylko Boga, tylko Najmilszego Ojca Swego, tylko one rozkoszy niebieskie, one pałace wieczne, ono miasto szczerozłote górne Jeruzalem.

O kim uszy zawsze słyszały, i komu otwarte były? Tylko Woli Ojca Swego, Rozkazaniu Jego uciesznemu; chociaż przykre rzeczy przez się rozkazował; o śmierci, o głodzie, o biczach.

Czym się smak zabawiał? Tylko oną potrawą, której gdy dusza skosztuje, nasyca się, i nasycić się nie może, to jest Bogiem i widzeniem Jego, które On miał począwszy się zaraz; rozrządzeniem wszystkich lat, zabaw, którymi się to Najmilsze Dziecię miało na świecie bawić. I zmysł, który się wonnością zabawia, miał swoją około wonności niebieskich uciechę.

Ręce podniesione ku niebu, to jest, że podobieństwo złożone miał, jakoby ćwiczenia duchowne przez dziewięć miesięcy odprawując. 

Jakie też twoje oczy? uszy? Co widzą? Co słyszą? Czy na Boga patrzą? Czy rade uszy o Bogu słuchają? Tako ci smaczny Bóg i Rzeczy Boskie? wonności, czy ziemskie nie wonniejsze? Ręce jeżeli przystojność mają wszelaką?

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

© salveregina.pl 2023