Przed Narodzeniem Pana Jezusowym

 

 

Rozmyślanie 24.

O Gwieździe.

 

 

 

 

Źródło: Dziecię Pan Jezus Ks. Marcin Hińcza Prowincjał Societatis Jesu 1877r.

 

 

Przygotowanie pierwsze. Postaw sobie przed oczy Trzech Królów, a oni się Gwieździe Niebieskiej dziwują.

Przygotowanie wtóre. Proś, żebyś mógł poznać dobrodziejstwo, które i Tobie i Królom Bóg przez Gwiazdę uczynił.

 

 

Punkt I. 

Ciemności wielkie były na świecie przed przyjściem Wiekuistej Światłości na świat, póki się to słońce nie pokazało na ziemi, nie widzieli ludzie nic zgoła nieba, to jest rzeczy niebieskich, ale oczy swoje około ziemi, bawili. Aż skoro promienie we żłobie wypuścił, aliści i Aniołowie w wielkiej się światłości pokazują, i na wschodzie dziwną, niezwyczajną Gwiazdę królowie widzą. Skąd się spełniło co prorok powiedział Izajasz: Mieszkającym w krainie cienia śmierci, światłość pokazała się im. To się przydało Trzem Królom i nam wszystkim, których zbawienna nauka Chrystusowa oświeciła.

Zna dusza moja to dobrodziejstwo, Jezu mój, i wielce Cię wielbi za nie; czemu bowiem ja nie urodziłem się w pośrodku pogaństwa? Czemu nie między żydami? czemu nie jestem heretykiem? Czemu żeś mnie od wieku umiłował, i chciał, abym tam się urodził, gdziebym ujrzeć mógł blisko światło?

Jakoż ujrzałem i poznałem, że nie masz innego światła, z którym bym miał przez ciemności

ziemskie iść ku niebu, tylko to które świeci Katolikom. Lecz jako tych wielka liczba, którzy widząc światło, zasłaniają sobie oczy, aby nie widzieli, i wolą mieszkać w krainie śmierci, w cieniu brzydkim, niżeli w światłości.

I także to małe światło Twoje, Dobry Jezu, któreś na krzyżu najjaśniejsze pokazał, kończąc Odkupienie nasze, że mało ludzi oświeca? Światło niewinne, że kto co ciemności nie widzi, jeżeli albo z ciemności wynijść nie chce, albo też oczy od światłości odrzuca. Tyś też Jezu nic nie winien. Chcę zawsze, Światło Wiekuiste, na Cię patrzeć i w Wierze Świętej Twej umrzeć.

 

 

Punkt II. 

Ta Gwiazda nowa była i stworzona od Boga, która się pokazała na wschodzie; dziwnie jasna, i nad insze świecąca, którą zobaczywszy Królowie, a poznawszy, że nie mogła być przyrodzonym sposobem na niebie taka, za oświeceniem wewnętrznym Boskim, na duszy poznali, że choć ją Pan Bóg przyrodzonym sposobem stworzył, coś nadprzyrodzonego znaczyła, i jakoby znakiem Króla Nowonarodzonego była; skąd mówili oświeceni: Ten znak Króla Wielkiego znak jest, pójdźmy a oddajmy pokłon Panu.

Oprócz światłości Wiary Świętej, Która oświeca wielu ludzi na świecie, jest inne światło, to jest powołania do stanu bogobojnego w czystości, w odrzuceniu wszystkich świetności ziemskich; światło to jest nadprzyrodzone; rzadki kto je widzi.

Otoś i ty w pewnym czasie ten znak wielkiego Króla miał, który cię do siebie powołał, tak żeś musiał mówić: Ten znak wielkiego króla jest mego, tego chcę poznać, duszo, abyśmy mu w czystości służyli. Pójdźmy pospołu i z ciałem i Onemuż służmy wiecznie.

Niechaj Ci będzie, Jezu, Chwała za Twoje Dobrodziejstwo; służyć Ci chcę do śmierci.

 

Punkt III. 

Miewasz i teraz znaki od Pana Boga, i światła, którym cię Pan Bóg do Siebie woła: Królowie mieli jedną Gwiazdę, a zaraz rzekli, pójdźmy; rezolucję uczynili iść i szukać Chrystusa: u ciebie w sercu co natchnienie, co Dobrodziejstwo pobudzające do gruntownych cnót, to znak i światło, które pokazuje i mówi: Oto Jezus, szukaj Go, idź do Niego, pocznij gruntownie Panu Bogu służyć!

A któż wypowie, co tych natchnień jest? Co tych nauk? Przysłał ci Pan Bóg odrobinę ziemi, kaznodzieje, ojca duchownego, przez które wiesz, czego cię uczy; nie spodziewałeś się takiej nauki nigdy, aby miała co w sercu twoim sprawić, ali ci wiesz, jako sprawiła. Słuchajże jej, bo kto tych których Pan Bóg posyła, i którzy od niego mówią, słucha, Pana Boga słucha.

Gotowe serce moje, Jezu mój, gotowe uszy i wola moja: Chcę słuchać we wszystkim Woli Twojej, mnie przez sługi Twoje i pismo Twoje opowiedzianej.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

© salveregina.pl 2024