Przed Narodzeniem Pana Jezusowym

 

 

Rozmyślanie 34.

O TRZECH KRÓLACH. Cz. 11. O drodze Trzech Królów do domu.

 

 

 

 

Źródło: Dziecię Pan Jezus Ks. Marcin Hińcza Prowincjał Societatis Jesu 1877r.

 

 

Przygotowanie pierwsze. Przypatrz się, jaka tych króli asystencja.

Przygotowanie wtóre. Proś, żebyś poznał, jaką drogę królowie odprawują.

 

 

Punkt I. 

Pożegnawszy się królowie, z stajni wychodzą, pokłon przed Dzieciątkiem często powtarzając. Wyprowadzą ich Matka z Dzieciątkiem i Józef, błogosławiąc królom. Wsiadłszy wtedy na wielbłądy, odjechali, oglądając się często na miejsce, gdzie Dzieciątko było, póki tylko Onego zajrzeć mogli, krając żalem serca swoje i łzami polewając policzki swoje.

Ciężko duszy rozstawać się z Jezusem, ciężko ci z tym, który jest przy Jezusie, i do Jezusa prowadzi; ale kiedy to dla Jezusa, serce znieść ma, choć ciężko. Cóż mogło być ucieszniejszego, jako patrzeć na Ono Najmilsze Dziecię? A przecie i od tego królom się było odsunąć potrzeba, kiedy Dziecię kazało; które oddzielenie królowie choć czuli z ciężkością, mile od Jezusa przyjmowali.

Żebyś i ty przykład wziął z nich, iż kiedy Jezus od ciebie co weźmie, co duszę twoją cieszyć może na świecie, to od Niego z ochotą przyjmował, choć ciężko na sercu.

Uciecha wprawdzie moja w Tobie Samym, Boże mój, i do niczego nie chcę tak serca przykładać co jest na świecie, żebym się, gdy je odbierzesz z Woli Twej, frasować miał. Umacniajże w tym serce moje, aby w tym przedsięwzięciu nie ustawało. 

 

 

Punkt II. 

Jadą królowie w drogę, i Bogu się powierzają, prosząc o obronę w drodze i o Anioła Stróża Świętego. Rozmowę potem czynią o Jezusie, o onej krainie, że szczęśliwa zewsząd, ale najbardziej stąd, że Syna Bożego w Ciele miała; o niedbalstwie, albo raczej żydów złości, którzy chociaż wiedzieli o Dzieciątku, przecie Go nie uczcili, i nie przyszli oddać Mu pokłonu. O chytrości Heroda, jako ich chciał zwieść; skąd wychwalali Boga za Opatrzność, że ich od niego wyswobodził.

Umieją się Święci i w drodze z Jezusem zabawiać, gdy o Jezusie mówią. Ucz się ty stąd i w drodze o Bogu rozmawiać, o pomoc Anioła Stróża wzywać; ucz się potem rozmawiać o Jezusie, w każdej rzeczy do Boga się pobudzać.

Więc kiedy jedziesz, przez którą wieś, przez które miasto, pokłon czyń Aniołom wszystkim, tak tym, którzy ludzi, jako tym, którzy kościołów, ołtarzów, miast, wsi strzegą: więc żeś się udał w drogę ku Niebu w tym stanie, staraj się, abyś sobie wspomniał, z jakich cię trudności Bóg wyprowadził, za co Mu dziękuj.

 

 

Punkt III. 

Inną drogą królowie się do domów wracają, nie tą którą przyjechali do Jezusa, bo tamta pełna niebezpieczeństwa; nic nie rozmyślając, jeżeli to w smak, czy nie w smak, ale prosto ciągnęli, czyniąc posłuszeństwo Bogu; i głosu, który mieli przez sen, słuchając.

A tobie inną drogę powiedziano i naznaczono, abyś nią szedł do górnego domu twego. Nie myślże nic o drodze, w którąś się był zapuścił ku przepaści, a idź tą, którąś przedsięwziął. Więc i tę drogę odprawując, czyń nie takie sprawy, jakoś kiedyś czynił; inaczej już teraz trzeba czynić, inaczej trzeba żyć, doskonalej, świątobliwiej, czyniąc wszystko z radą i głosem ojca twego duchownego, chcesz-li bezpiecznie zajść.

Za naznaczoną drogę dziękuję Ci, Jezu mój, uniżenie, onąż chcę iść aż do śmierci ku Tobie. Rządź mną, i sprawuj według Woli Twojej Świętej, w Niej dawaj takie nauki i natchnienia wodzowi memu, żeby mnie z gruntownymi cnotami do Ciebie, Ojca mego, zaprowadził.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

© salveregina.pl 2024