Przed Narodzeniem Pana Jezusowym

 

 

Rozmyślanie 27.

O TRZECH KRÓLACH. 4. O podarunku złota.

 

 

 

 

Źródło: Dziecię Pan Jezus Ks. Marcin Hińcza Prowincjał Societatis Jesu 1877r.

 

 

Przygotowanie pierwsze. Postaw się w stajni w kąciku, gdzie Jezus, Marya, Józef króluje.

Przygotowanie wtóre. Proś, żebyś poznał, jako wdzięczny podarunek złota Jezusowi.

 

 

Punkt I. 

Powiodło się Królom w Jeruzalem, że się bezpiecznie rozprawili z Herodem i samym miastem, że się dowiedzieli o Dziecięciu Panu Jezusie. Przyszło dalej jechać.

Wyjadą z miasta, podniosą oczy w Niebo, ali ci Gwiazda, która się była skryła, gdy w Jeruzalem byli, znowu się na Niebie pokazała, prowadząc ich do Dzieciątka, z weselem Królów i radością wielką, aż przyszła do kresu, i stanęła nad mieszkaniem lichym, gdzie toż Dzieciątko z Matką mieszkało.

Broni Jezus swych, choć w zamieszaniu; bezpieczni oni wszędzie, i owszem, w zamieszaniu do znajomości gruntowniejszej Boga przychodzą; i którzy lub rozumieli, że im zgasło światło niebieskie, ci z większym weselem światło zobaczą, które ich nie odstąpi, aż ich przyprowadzi do Jezusa.

Uznałem to, muszę przyznać, od Ciebie Jezu mój, wielekroć, i owszem zawsze. A kiedyż mnie w największych ciemnościach będącego Światło Twoje nie oświeciło? Bywały zamieszania rozmaite, pokusy ciężkie, a te co mi uczyniły? To, żem siebie samego lepiej poznał, to, żem uznał, że bez Ciebie być nie mogę.

Świećże mi, światło wieczne, póki żyję na świecie, żeby mnie ciemności nie ogarnęły i żebym do Ciebie, Światła Wiekuistego, łacniej szedł, i z Ciebie się, wiecznej jasności, doskonałej cieszył.

W pokusach miej w Bogu nadzieję.

 

 

Punkt II. 

Przyjechawszy Królowie do onej ubogiej chatki, zobaczywszy prześwietny Majestat Dzieciątka, to jest Przebłogosławioną Pannę, Która Jezusa na Rękach Swych piastowała, dziwnie zacnego, i coś nad człowieka w sobie pokazującego, dalej porzuciwszy się na ziemię, Dziecięciu pokłon Boski oddali: nie zraziła ich żadna podłość mieszkania, ani też pościółeczki, ani pieluszek, ale owszem do głębszego uniżenia siebie samych przywodziła.

Tego Bóg chciał po ludziach, żeby Go za Boga, choć w podłej postaci, znano, gdyż przedtem wiedząc ludzie o Majestacie Jego, czcić go nie chcieli, co pycha sprawowała; otóż teraz i Królowie w stajni, we żłobie, Boga za Boga znają; czym się dziwna Moc Bożka pokazała, że tego dokazał w ludziach, aby pokornego i ubogiego czcili, którego w Majestacie nie szanowali.

Potężna wiara tych Królów, głęboka, pokora. Skoro znaleźli, Którego szukali, zaraz Mu pokłon dali Boski, nic nie rozbierając, jeżeli to Dziecię, które tu jest, Królem jest, czy nie; jeżeli Bogiem, czy nie; ale po prostu za Boga, za Króla uznali, i przed Nim upadali.

Ten który w stajni kiedyś był, dzisiaj w stajni serca twego mieszkanie Sobie ulubił: pokornie wtedy upadłszy do nóg Jego, wyznawaj Go za Boga, szanuj, jako możesz, i wysławiaj.

Znam mój Jezu, żeś tenże jest, wyznawani, podłe stworzenie, Ciebie za Boga, Odkupiciela mego, choć pod osobami chleba będącego, jakoby pieluszkami przykrytego; znajże mnie też, Jezu mój, Dzieciątko najśliczniejsze, i miej mnie w opiece swej, abym zawsze głowę pod nogi Twe rzucał.

Chciej pokornie czynić, co ci ojciec duchowny z strony Boga każe, choćby podły i lichy był.

 

 

Punkt III. 

Podniesie się pierwszy z ziemi, i klęcząc przed Bogiem swym, jako poddany z pocztą, ofiaruje podarunek swój, to jest złoty, wylewając radosne łzy z oczu, z Panem rozmawiając. Panem żeś jest wszystkiego świata, co na Niebie jest, i co na ziemi, wszystko co jest, twoje jest; dać Ci nikt nic nie może, bo w Ręku Twoim wszystko; oto ja jednak chcę zeznać, żeś Pan mój, i z tego wszystkiego coś mi dał, przynoszę ten mały podarunek złoty, a przy nim ciało i duszę moją oddaję; złoto daję, żeś Królem, żeś Panem, i tym Ciebie chcę wyznawać na wieki; nie gardźże nim, boś dobrotliwy. 

Przyjął Pan Jezus Rączkoma Świętymi on dar z Miłością. Dałbym i ja złoto Tobie, Jezu mój, które by tylko na świecie mogło być, ale Ty wolisz, że ci inne dam. 

Czynię wtedy gwoli Tobie, Jezu mój, oddaję Ci czystość z miłości gorącej ku Tobie, miasto złota, które jako nad inne kruszce piękniejsze jest, tak czystość nad inne cnoty; przyjmijże onę ode mnie, Dziecię najmilsze, a daj, żebym jako dzieciątko niewinne do śmierci trwał. Za Przyczyną Przeczystej Matki Świętej Twojej chce się w czystości anielskiej zachować.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

© salveregina.pl 2024