Krzyż Święty

 

 

Rozmyślanie 27.

Król u Heroda.

 

 

Źródło: Ks. Marcin Hińcza TJ – Król Bolesny Jezus Chrystus, wyd. 5 1885r.

 

 

 

 

MODLITWA ZWYCZAJNA PRZED KAŻDYM ROZMYŚLANIEM.

Błagam Cię, Jezu, Boże mój! niech siła Miłości Twojej gorętszej od ognia, słodszej od miodu, ogarnie duszę moją, abym umarł dla Miłości Twojej, o! Panie mój, Któryś raczył umrzeć dla mojej miłości. Amen.

(Modlitwa Św. Ojca Franciszka z Asyżu.)

 

 

Przygotowanie 1. Historię przypomnij sobie. 

Przygotowanie 2. Staw się u Heroda. 

Przygotowanie 3. Proś, żebyś nie gardził Panem Jezusem. 

 

 

Punkt I. 

Przywiedli Króla do króla żydzi, chcąc żeby Go zabił, jako i Jana Chrzciciela (zob. Łuk. 23, 8): Ale on zobaczywszy Jezusa, uradował się wielce. A któżby się nie uradował widząc Jezusa, widząc Zbawiciela, widząc wesele wszystkiego Nieba i ziemi? Weselże się Herodzie, ale pożytecznie, żeby wesele twoje było zupełne. Ale Herod nie dla zbawienia weseli się z Jezusa; lecz weseli się z dworności, bo z dawna pragnął widzieć Jezusa (zob. Łuk. 23, 8), i mieć Go kiedy u siebie, aby był jaki znak i cud przed nim uczynił (1); nie posłał jednak nigdy po Pana Jezusa, bojąc się żeby go nie strofował z występku tego, że Jana Świętego na ścięcie skazał. Wiele jest ludzi złych na świecie, którzy się chronią kazań, obcowania z ludźmi bogobojnymi, bo się boją, aby ich występków nie wytknęli: albo gdy z nimi obcują czynią to dla względów innych, albo żeby się czego sztucznego nauczyli, albo się z nimi ucieszyli, rzadki, który by się szczerze chciał poprawić i polepszyć. Niech tak ludzie nierozsądni nie będą. Boże nasz, niech się o zbawienie u tych, którzy ich ratować mogą, starają; nie wiedzą mizerni, że się to zarówno Bogu nie podoba, złym być i nie chcieć ku naprawie złości, nie słuchać. Daj mnie taką Łaskę, żebym z pożytkiem Chrystusa słuchał, a względów świata się wystrzegał i czynił tak jako mnie do niego, Słowo Boże zachęca.

 

 

PRZEKAŻ 1.5% PODATKU
na rozwój Salveregina. Bóg zapłać
KRS: 0000270261 z celem szczegółowym: Salveregina 19503

 

 

Punkt II. 

Król o cud Pana prosi (2) o cudach uczynionych pyta; zabawić się chce z dworem swym z Jezusa (Łuk. 23, 9) a Jezus milczy. Herod ma cud i bardzo dziwny: Statecznie skarżą kapłani, żydzi lżą upornie, wały bezecnych mów na Jezusa biją, a Jezus jako opoka trwa; rozmaici rozmaicie na niego zachodzą, chcąc go z przedsięwzięcia zbić, Jezus milczy. A nie cud to? Wielki, wielki, duszo moja. Więc podaje się okazja, pokazać się przy dworze licznym, przy Królu, Jezus milczy. A nie cud to? Cud niewypowiedziany. Gdyby był Pan cud uczynił, wolnym by był Pan, wolnym by był Herod Pana od śmierci uczynił. Pan jednak milczy, cudu nie czyni. A nie cud to? Cud, dla tego milczeć, żeby umarł. Takie cuda i nam służą, o takie mamy i my Boga prosić, takie czynić na każdy dzień i w każdą godzinę dobrze by było. Kiedy Ci łają, kiedy Cię zelżą, uderzą i od przedsięwzięcia dobrego zbić i odwieść usiłować będą; milcz, a cud uczynisz. Miłuj wszelaką wzgardę, nawet i śmierć, dla Chrystusa; cud wielki uczynisz. Niechże takie cuda, Jezu cudowny, czynię, których żeś mnie sam nauczył, i chcesz abym to sam czynił. Otóż ja też chcę je czynić i nie opuszczać dnia żadnego, żebym weń jakiego cudu uczynić nie miał, to jest, chcę cnoty jakiej akt uczynić, a starać się o to, żebym przynajmniej jedną cnotę gruntowną miał, za pomocą tego, któregoś mi za Mistrza darował.

 

 

Punkt III. 

Milczy Pan, jako milczał u Piłata, z podziwieniem Piłata. Ale Herod się nie dziwuje (Łuk. 23, 98) gardzi Królem, i dworskim sposobem świątobliwość wyszydza. Patrzże tu na prostotę Jezusa, jako jest w szyderstwach, w naśmiewiskach szczera: patrz na męstwo, jako wszystkie języczne postrzały, choć ostre, chętnie, mężnie wytrzymuje. Wyznaję męstwo twoje święte, dobry Jezu, milczysz w pośmiewiskach słowem, milczysz karaniem; zwyciężasz Elizeusza (3), na którego gdy dzieci, łysym go zowiąc, wołały, dwa niedźwiedzie czterdzieści dwoje poszarpały. Śmieje się głupstwo z mądrości, kłamstwo z prawdy, niewolnik piekielny z Pana niebieskiego, czartowski czeladnik z Syna Boga przedwiecznego. Niecni Herodowie, bezecni dworacy (o złych dworach rozumiej), u których niewinnym być, jest najgorszym na świecie być, u których w złości po uszy brodzić, jest najgrzeczniejszym, najsposobniejszym być do dworu. Zejdzie się, mówicie, do dworu. A kto? Bogobojny? Wstydliwy? Ten co się często spowiada? Ten co się strzeże złego towarzystwa? Mów złych? Biesiad? Posiedzeń nieprzystojnych? Precz z tym od dworu, do klasztoru z takim, krzywi to główka. A jakiż się zejdzie do dworu? Pijanica, plugawy sercem, językiem brzydki, drugich gorszący. Zabijak, zwodziciel, co od Boga we wszystkim stroni, co Boskich sług i rzeczy nienawidzi. Co we wszystkim od stopy do głowy niecnota. U którego lepszy pies niż dusza, niż Jezus; bo psu głodnemu z miłosierdzia da jeść: duszę zaś przez cały rok głodną chowa, rzadko do Sakramentów Świętych przystępując i Jezusa, który się tylko Bogiem a duszą karmi, z dala trzyma. Grzeszcie, grzeszcie, niecni Herodowie. Przyjdzie czas, kiedy zawołacie, już nie w śmiechach, ale w lamentach, widząc sługi Boże, świetne do dworu niebieskiego wstępujących: My głupi, mieliśmy żywot ich za szaleństwo, oto jako policzeni są między Syny Boże! (Ks. Mądr. 5, 4-5). Udałem się Królu Wiekuisty na życie takie, którembym mógł być podobnym Tobie, choć ze mnie szydzić ludzie będą, wolno im, jak zawsze przy Tobie, podobnym chcę być tobie, i te szyderstwa z miłością chcę ponosić dla Ciebie, wiedząc żem nie lepszy nad Ciebie, Pana Wiekuistej Chwały.

 

——————————————-

Przypisy do powyższego rozważania:

(1) Barrad. 7, 4. 

(2) Greg. Theoph. Euthym.

(3) Rey. 2, 24.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

© salveregina.pl 2024