Krzyż Święty

 

 

Rozmyślanie 29.

Król z Barabaszem łotrem porównany.

 

 

 

 

Źródło: Ks. Marcin Hińcza TJ – Król Bolesny Jezus Chrystus, wyd. 5 1885r.

 

 

 

MODLITWA ZWYCZAJNA PRZED KAŻDYM ROZMYŚLANIEM.

Błagam Cię, Jezu, Boże mój! niech siła Miłości Twojej gorętszej od ognia, słodszej od miodu, ogarnie duszę moją, abym umarł dla Miłości Twojej, o! Panie mój, Któryś raczył umrzeć dla mojej miłości. Amen.

(Modlitwa Św. Ojca Franciszka z Asyżu.)

 

 

Przygotowanie 1. Historię przypomnij sobie. 

Przygotowanie 2. Staw się na dworze Piłata. 

Przygotowanie 3. Proś, żebyś sobie mógł obrać Chrystusa Pana.

 

 

Punkt I.

Wrócił się Król do Piłata od Heroda w białej szacie niewinny i Herod nic nie znalazłszy w Nim złego dał świadectwo tym samym, że Go nie mógł w niczym obwinić; Piłat też głosem wielkim dał znać ludowi: Żadnej, rzecze, przyczyny śmierci w Nim nie znalazł (Łuk. 23, 22). Dobrze, że Ojciec nasz niewinny, nikt w Nim nic złego znaleźć nie może, wypuszczą Go i od śmierci uwolnią, nie umrze. Takie zdanie miał poganin o Chrystusie. Żadnej nie znajduje w Nim przyczyny do śmierci. Cóżeś takiego uznał w Chrystusie, Piłacie, że Go niewinnym zowiesz, nie wiesz pewnie, że Bogiem był, który skazy żadnej mieć nie może? Nie wiesz, że Dobrodziej wielki, Który przechodził tylko, dobrze czyniąc (Dz. Ap. 10, 38)? Nie wie tego Piłat, a przecież niewinnym Chrystusa zowie. A ludzie chrześcijańscy co? A synowie i córki jego co? Czy mają do Chrystusa jaką przyczynę, że Go tak często obrażają? Zawinił im co? Nic. Nie masz, duszo moja, nic na Chrystusa; zabijać Go i nawet obrażać nie masz o co; przyczynę tylko masz Go miłować, dobrodziejstwa Jego znasz, a najbardziej ty, której Pan wiele dobrego uczynił. Nie mam Cię o co obrażać, Boże mój, ale mam o co chwalić i wielbić Majestat Twój, Który oto z niskim pokłonem wielbię, prosząc, abym czasu swego i teraz tak żył, żeby oko Twoje bystre nic nie znalazło do karania. O co się też chcę sam starać.

 

 

PRZEKAŻ 1.5% PODATKU
na rozwój Salveregina. Bóg zapłać
KRS: 0000270261 z celem szczegółowym: Salveregina 19503

 

 

Punkt II. 

Nie widzi winy Piłat, ale widzi ślepym okiem żyd; i taką, że Go za gorszego nad Barabasza buntownika ma; bo gdy im na wolę dano, wyzwolić tego albo owego, Chrystusem wzgardzili, Barabasza wolnym mieć chcieli i mieli. O nieroztropności żydowska, kładą przed was błoto i złoto, ciemność i światłość, a wy co? Wolimy błoto, wolimy ciemność. Kładą bezbożność z świątobliwością, z bogobojnością, niewinność z niecnotą, Boga z człowiekiem, świętego z łotrem, a oni? Wolimy Barabasza (Łuk. 23, 18). Głupi, głupi, weźcie Zbawiciela, nie bierzcie mężobójcy, który jeżeli drugich zabił, i was zabić może. Wolimy, wołają, Barabasza. Przewrotne serca ludzi grzesznych, które odstępują Chrystusa, a przystają do czarta; który w Niebie wiele aniołów pobuntował i w Raju pierwszych rodziców zwiódł, oraz niezliczoną liczbę ludzi na świecie, a przecież ludzie i teraz zabójcę obierają, Chrystusem gardzą. Daj Panie Jezu, żebym ja wpierw, a potem i wszyscy ludzie nigdy Ciebie nie odrzucali. Nie masz w niczym, Dobro Jedyne moje, Zbawicielu duszy mojej, przygany, podobasz mi się we wszystkim i dla tego odrzucać Cię nigdy nie chcę. Czartem i jego ponętami się brzydzę; Ciebie sobie obieram na wieki. Niech czymś nagrodzę wzgardę Twoją, która Cię przy łotrze od łotrów spotkała. Rozważ i tu, że u ludzi miejsca dobrego nie ma; złego zaś szanują; tamtego zabijać chcą, owym gardzą; zły, choć nie wiedzieć jakie zbrodnie pobroi, wolny od wszystkiego jest, dobrego winują.

 

 

Punkt III. 

Winny wolnym został, niewinnego wypuścić nie chciano, sprawiedliwość dziwnie swój bieg odmieniła; bo się miłosierdzie nad winnym użaliło, zastępując go: a że przecież sprawiedliwość musiała winy winnego pokarać, że nie mogła w winnym, karała w niewinnym. Użaliwszy się żona Piłatowa, na imię Procle (1), pobudzona we śnie dziwnymi widzeniami, chciała Jezusa wybawić, uważając go niewinnym i niegodnym śmierci, i posłała do Piłata: Nic tobie i sprawiedliwemu temu (Mat. 27, 19). Jakby chciała rzec: Nie wdawaj się w żaden sąd około tego człowieka, sprawiedliwy to człowiek, dobry, święty. O Panie, jak Cię i poganka zna? A ja nie znam, bo na Życie Twoje tak często godzę i godziłem. Teraz już chcę znać, a nigdy Dobroci Twej nie odstępować. Przy Tobie Jezu, obrazami nic nie dolega, nie troszczę się więc o nią, ale troszczę się o chwałę Twoją, co się tyczy przekładania Ciebie nade wszystkie rzeczy na świecie miłuje Cię bowiem wielce dusza moja i nic nie chcę tylko Ciebie, a co potrzebne duszy lub ciału memu, niech wszystko służy Tobie. Nie mów mi świecie: Nic tobie do Jezusa, co masz za sprawę z Jezusem? Bo mnie nic do niczego na świecie, tylko do Jezusa, żadnej sprawy nie mam, tylko z Jezusem; za co wiem, że się mnie Jezus nie zaprze i kiedy przyjdzie śmierć, a będzie mnie jaka pokusa przez czarta kusiła, rzecze pewnie Jezus: Nic ci do tej duszy, odstąp precz od niej; moja to, do mnie należy: ze mną też żyć będzie na wieki. Proszę, nie zapieraj się mnie, Jezu.

 

————————————————

Przypis do powyższego rozważania:

(1) Niceph. lib. 1, 30.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

© salveregina.pl 2024