Krzyż Święty

 

 

Rozmyślanie 38.

Król prawo stanowi.

 

 

 

 

Źródło: Ks. Marcin Hińcza TJ – Król Bolesny Jezus Chrystus, wyd. 5 1885r

 

 

MODLITWA ZWYCZAJNA PRZED KAŻDYM ROZMYŚLANIEM.

Błagam Cię, Jezu, Boże mój! niech siła Miłości Twojej gorętszej od ognia, słodszej od miodu, ogarnie duszę moją, abym umarł dla Miłości Twojej, o! Panie mój, Któryś raczył umrzeć dla mojej miłości. Amen.

(Modlitwa Św. Ojca Franciszka z Asyżu.)

 

 

Przygotowanie 1. Historię przypomnij sobie. 

Przygotowanie 2. Staw się pod krzyżem. 

Przygotowanie 3. Proś, żebyś prawo zrozumiał. 

 

 

Punkt I. 

Siedział na stolicy Król Łaskawy, cicho, żadnej niecierpliwości, żadnego gniewu nie pokazując, nic nie wołając, czego drudzy nie mieli dla bólu podle niego wiszący (1); i wiedząc że Ojciec Niebieski poruszony ciężką zelżywością Syna, gotował strzały ogniste na bezecny lud, miłością łaskawością zdjęty, zastawił się zań, Ojca o odpuszczenie prosząc: Ojcze, odpuść im (Łuk. 23, 34). I toć to prawo jest Króla ukrzyżowanego, odpuszczenie nieprzyjaciołom i wstawianie się za nimi. Nie daje prawa ukrzyżowany, bić, zabijać nieprzyjaciół: nie daje, nie mówić z nieprzyjaciółmi: nie daje, nie pozdrawiać ich, życzyć im złego, szkalować ich, przed drugimi; ale daje prawo odpuszczenia, przeproszenia, miłości, pozdrowienia, życzenia wszystkiego dobrego, modlenia się za nich, wychwalania przed wszystkimi. Tyś o duszo poddana tego Króla, chowasz-że to prawo? Czy miłujesz nieprzyjaciół? Czy modlisz się za nich?

Panie, Królu Wiekuisty, nie tylko za żyjących, ale i za umarłych, co na dobrej drodze zbawiennej są, proszę Majestatu Twego Świętego, obdarz ich hojnością Łask Twoich, a zmarłym daj Twe widzenie wieczne.

 

 

Punkt II. 

Syn Boga nazywa Ojcem, prosząc o odpuszczenie; nie mówi Panie; nie mówi Boże, ani Stworzycielu, ani Wszechmocny; ale Ojcze, aby Miłością miłość nieprzyjaciołom uprosił, aby łaskawości słowem, łaskawego zjednał. Gdyby ludzie, skoro zgrzeszą się uciekali do Pana o odpuszczenie, prędko by im rzeczono: Jeżeli ja Pan, gdzie jest cześć moja? Gdyby Wszechmocności Boskiej na ratunek wzywali, ciężkości by Ręki Boskiej zaznali. Gdyby Stworzyciela o pomoc prosili, wniwecz by się przed majestatem Stwórcy swego obrócili; ale że się do Ojca uciekają, choć Ojciec miłości nie zna, przecie złym Synom odpuszcza, i dobrocią nieposłusznych synów zwyciężając, choć marnotrawne dzieci ku sobie tuli; sam ich do siebie uciekających od siebie woła. A jak tego odpuszczenia wiele, policz jeżeli możesz. Zgrzeszy dziś syn, i zawoła na ojca. Odpuść, a ojciec: odpuszczam. Zgrzeszy tysiąc tysięcy razy na jedną godzinę, jeżeli wzywa po każdym razie ojca, odpuszczenie otrzymuje, tak że się zda zapominać Bóg w wielmożności, a nazbyt się dobrym wydaje. Niech by tak co godzinę człowieka kto obraził, o cud by był, gdyby odpuszczenie zyskał, a Bóg gdy tak często odpuszcza, czyż cudownym nie jest u człowieka? Wielce się zdumiewam, Jezu mój, gdy tę Dobroć Twoją rozbieram, i chcę się hamować od grzechu, żebym nie stracił Łaski Ojcowskiej, która mi już wielekroć hojnie odpuściła, już zarabiać na niełaskę nie chcę, ale Ojca tak dobrego, synem posłusznym chcę być, tylko Ojcze miej mnie za syna, nie odrzucaj mnie od siebie. Więc i tu rozbierz, że jeżeli się za nieprzyjaciół modlić będziesz, synem Ojca Niebieskiego zostaniesz, tak bowiem powiedziano: Módlcie się za prześladujące i potwarzające was, abyście byli synami Ojca waszego, który jest w Niebiesiech (Mat. 5, 45).

 

 

PRZEKAŻ 1.5% PODATKU
na rozwój Salveregina. Bóg zapłać
KRS: 0000270261 z celem szczegółowym: Salveregina 19503

 

 

Punkt III. 

Przyczynę odpuszczenia kładzie Syn Ojcu: Nie wiedzą co czynią (Łuk. 23, 34). Wiedziało wprawdzie wielu, że cudotwórcę zabijali, że też Mesjaszem był, dowiedzieć się mogli (2), wiele ich wiedziało o tym, a zwłaszcza kapłani, ale złością i jadem rozjątrzeni na kształt szalonych nie wiedzieli, co czynili, wymyślali takie męki, jakoby od siebie odeszli. I dlatego złość ich wymówki doskonałej nie ma. A przecież wymawia ich Jezus: Nie wiedzą co czynią. Dobroć to jego czyni, że tak złośliwych uniewinnia, aby i ciebie nauczył, tłumaczyć i ogradzać złości ludzkie choć jawne. Nauczył się tego Bernard Święty, który nas też upomina: Wymawiaj intencją, jeżeli sprawy nie możesz: rozumiej że z przypadku się to stało, że z niewiadomości, że z wielkiego oszukania czartowskiego, że z nierozwagi (3).

Rozważ i to, jako wszystkie złości i grzechy z tej niewiadomości się czynią. Bo gdyby ludzie zrozumieli, kto to jest, którego oni obrażają; że Stworzyciel, Który w jednym momencie wniwecz człowieka obrócić może, do piekła we mgnieniu oka posłać, że Odkupiciel, Który dla grzechu takie katownie podjął, Który sądzić będzie każdego przy śmierci, nigdy by grzechu żadnego nie czynili. Ale uczuciem złości oczy sobie zasłaniają, ślepi ślepo w grzech idą, nie widząc ani przepaści piekielnej, ani niepewności godziny śmierci, ani utraty duszy, utraty wiecznej zapłaty niebieskiej, utraty Łask wszystkich Chrystusowych, utraty Chrystusa Boga.

Niech, Jezu mój, wiedzą wszyscy grzesznicy co czynią, niech się spostrzegą i poprawią. Więc i ja pospołu z nimi niech się co dzień poprawiam: wiem co tracę, Jezu, gdy grzeszę, wiem co tracę gdy do doskonałości nie ciągnę, i nie będę miał wymówki tej od Ciebie, żem nie wiedział. Sprawże to, Jezu, abym wszystko, co wiem, ku Chwale Twojej służącego czynił a z dobrą intencją zawsze czynił, nie dla próżnej chwały, nie ze zwyczaju, ale ochotnie, mężnie, statecznie, z wytrwaniem ku czci Twojej.

 

——————————-

Przypisy do powyższego rozważania:

(1) Barrad 7, 14. initio.

(2) Origen Lyranus. Euthym. D. Thom. 3, 9, 47. art. 5. apud Barrad. 7, 14.

(3) Sermo 40.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

© salveregina.pl 2024