Źródło: O. Jerzy od Św. Józefa, Chleb powszedni. Rozmyślania na wszystkie dni roku kościelnego. Wyd. OO. Karmelitów Bosych Kraków 1959

 

 

Rozmyślanie XL o Męce Chrystusowej. 

PAN JEZUS WZBRANIA SIĘ PIĆ WINO ZMIESZANE Z ŻÓŁCIĄ.

I. Co oznacza to zdarzenie w dosłownym,

II. a co w duchowym sensie?

 

 

„I przyszli na miejsce, które zowią Golgota, to znaczy miejsce trupiej głowy, dali Mu pić wino zmieszane z żółcią, a gdy skosztował nie chciał pić” (Mt 27, 33-34).

 

I. Po niewypowiedzianych cierpieniach i udrękach, przeżytych podczas sądów tak żydowskiego jak rzymskiego, przyszedł wreszcie Zbawiciel na miejsce wypełnienia celu swego życia. Tam podano Mu wino z żółcią, lub jak pisze Św. Marek, z mirrą zmieszane. Był bowiem zwyczaj u żydów, że krzyżowanym dawano w winie jakiś znieczulający lek, żeby mniej odczuwali męczarnię śmierci krzyżowej. Być też może, że pobożne niewiasty przygotowały dobre wino dla orzeźwienia Zbawiciela, a kaci ze złośliwości domieszali potem żółci lub mirry. Zbawiciel jednak po dotknięciu Ustami naczynia nie przyjął podanego napoju. Widział w tym sposobie oszałamiania się coś poniżającego. Chciał także ofiarę krzyżową przeżyć z pełną świadomością. Gdy w utrapieniu lub chorobie nie mamy żadnej pomocy, gdy głód i pragnienie nas dręczą, pomyślmy o tym gorzkim, ostatnim napoju Zbawiciela. Starajmy się naśladować Go w wewnętrznym Jego usposobieniu i mówmy z całego serca:

Daj mi, mój Panie Jezu, Łaskę, abym w cierpieniach fizycznych z miłości ku Tobie i z radością przyjmował wszelki brak pociechy i pomocy. Cóż może mi się wydać gorzkim i uciążliwym, gdy Ty wszelkie cierpienie osłodziłeś nam swą Męką? 

 

II. Rozważmy teraz co w sensie duchowym oznacza wino zmieszane z mirrą i żółcią. Pod tym oszałamiającym napojem można rozumieć i rozkosze zmysłowe, które znajdują na swej drodze wszyscy ludzie, a zwłaszcza ci, co chcą żyć cnotliwie i przykładają się do naśladowania Chrystusa Pana. Winni oni starać się przemienić pobudki naturalne na nadnaturalne i wieczne, o ziemskich przyjemnościach zapomnieć i nie przywiązywać do nich serca. Zbawiciel przez odsunięcie owego napoju okazuje nam, jakie obrzydzenie ma do tych, którzy nieumiarkowanie szukają rozkoszy zmysłowych i rzeczy ziemskich.

Można też rozumieć przez to zepsute żółcią wino nasze uczynki wprawdzie dobre, ale wypełnione niedoskonale, które Zbawiciel odrzuca, nie znajdując w nich upodobania. Będzie to np. nasze posłuszeństwo wykonane z ociąganiem się i szemraniem, czystość połączona z opieszałością ciała i nieumiarkowaniem zmysłów, nasze modlitwy bez uszanowania i z rozproszeniem uwagi, przyjmowanie Sakramentów Świętych bez uszanowania, z oziębłością i obojętnością, i inne podobne. Wszystko to podobne do owego wina, które Zbawiciel odsuwa. Oto jak częstujemy Zbawiciela, spragnionego naszego zbawienia gorzkim napojem codziennych uczynków, spełnianych niedoskonale i ozięble. Pomyślmy nad tym poważnie i usuńmy z życia naszego to, co się Panu Bogu nie podoba.

 

 

Modlitwa.

Mój Boże i Zbawco! Ileż to razy posilałeś mnie winem Twego Ciała i Krwi! Ileż razy ja Ciebie poiłem żółcią i octem! Lecz ufam w Twe Miłosierdzie, odważam się prosić Cię, żebyś mnie wzmocnił Łaską tak, żebym doskonale i w sposób Tobie miły pełnił prace moje. Żebym wraz z Oblubienicą z ,Pieśni nad Pieśniami” (Tamże 5, 1), mógł Ci podać wino zaprawione kosztownymi i miłymi korzeniami i wonią cnót. Obym z nieprzebranej Dobroci Twej był nasycony radością i rozkoszą, gdy odsłonisz mi Twe Tajemnice, i będziesz nas poił Obecnością Twoją, ,obfitością domu Twego i strumieniem rozkoszy Twojej'” (Ps 35, 9). Amen.

 

 

 

 

Zachęcamy do uczczenia Św. Józefa w miesiącu marcu ku Jego czci poświęconym: Nabożeństwo marcowe ku czci Św. Józefa, Oblubieńca NMP.

 

 

 

 

© salveregina.pl 2023