Św. Dominik

 

 

Źródło: Nowenna ku czci Św. O. Dominika, Założyciela Zakonu Kaznodziejskiego 1928r.

 

 

WEZWANIE DUCHA ŚWIĘTEGO.

Przyjdź Duchu Święty, napełnij serca Twych wiernych i zapal w nich ogień Miłości Twojej.

V. Ześlij Ducha Twego, a będą stworzone.

R. I odnowisz oblicze ziemi.

V. Módlmy się. Boże, Któryś serca wiernych światłem Ducha Świętego oświecić raczył, daj nam w tym Duchu znać co dobre i pociechą Jego zawsze się weselić. Przez Chrystusa Pana naszego.

R. Amen.

 

 

Rozważanie na uroczystość Św. Ojca Dominika.

 

Nasz bł. Ojciec odebrał nagrodę za swoje liczne prace. Kto pojmie obfitość szczęśliwości, jaką Bóg napełnił tę szczęśliwą duszę? Święty Król Dawid nie umiał wyrazić słodyczy niewypowiedzianej, zachowanej dla bojących się Pana. A czegóż nie doznawał ten, który tak bardzo kochał Boga i tyle pracował i cierpiał mężnie dla Jego Miłości.

Niektóre zdarzenia cudowne objawiły Chwałę naszego Św. Patryarchy. W samą godzinę jego śmierci, brat Guala, przeor klasztoru de Brescia, a później biskup tego miasta, widział w duchu dwie drabiny spuszczone z Nieba na ziemię. Na wierzchołku jednej znajdował się Jezus Chrystus, na drugiej, Najświętsza Panna, Jego Matka. Na dole między dwoma drabinami siedział brat na krześle z głową zakapturzoną, według zwyczaju umarłych. Aniołowie wstępowali i zstępowali śpiewając pieśni, a drabiny podnosiły się w górę podciągane przez Jezusa Chrystusa i Jego Świętą Matkę wraz z krzesłem i tym, który na nim siedział, gdy się wzniosły do samej góry, Niebo się zamknęło, a widzenie znikło.

Jeszcze tego samego dnia dwóch braci ze Rzymu, Tankred i Raon szli do Tiwoli. Przybyli tam nieco przed południem, a Tankred rozkazał Raonowi odprawić Mszą Świętą. Raon nim przystąpił do Ołtarza, odprawił Spowiedź; któremu Tankred naznaczył za pokutę, aby we Świętej Ofierze wspomniał na ich Ojca Dominika, chorego w Bolonii. Gdy Raon przyszedł we Mszy Świętego do tego miejsca, gdzie się czyni wspomnienie za żywych, i gdy myślał o tym, co mu nałożono za pokutę, został porwany w zachwycenie i widział Dominika wychodzącego z Bolonii; czoło jego było przepasane złotą koroną, on sam otoczony wielką jasnością, po prawej i lewej stronie miał dwóch czcigodnych mężów, którzy mu towarzyszyli.

Te dwie drabiny i ci dwaj starcy przedstawiali bez wątpienia, dodaje W. O. Lacordaire, żywot czynny i kontemplacyjny, które Dominik tak przedziwnie połączył w swojej osobie i w swoim Zakonie (1). Były to znaki
mistyczne cnót wzniosłych, którymi umiał udoskonalać swą błogosławioną duszę. Wiara, nadzieja, miłość Boga i Jego Świętej Matki, miłość bliźniego, pokora; cierpliwość, łagodność były to szczeble, po których wstępował do szczęśliwości wiecznej.

Wejdź, powiedział mu Głos Jezusa Chrystusa, wejdź do Radości twego Pana. Teraz twoje trudy, czuwania, przykre prace zamieniły się w wesele, którego ci nikt nie odbierze.

Radujmy się z tym wiernym sługą, przyjacielem Jezusa Chrystusa, jak to czyniła seraficzna matka Teresa. I to zdarzenie jeszcze objawiło chwalę naszego Ojca. Ta zacna fundatorka Karmelu przed opuszczeniem Segowii, a powrotu do Awilii pragnęła jeszcze odwiedzić dominikański klasztor Św. Krzyża, sławny z kaplicy, która była świadkiem surowej pokuty Dominika, gdzie wiele krwi wylał. Przyszła do tej świątyni w towarzystwie O. Przeora i O. Diego de Vanguas, przed którym się wówczas spowiadała. Przybliżywszy się do Ołtarza, padła na ziemię i zatopiła się w głębokiej modlitwie, podczas której widziała po swej lewicy chwalebnego Patryarchę Dominika. Po niejakim czasie O. Diego zawołał Świętą. Powstała natychmiast, cała zalana łzami, które starała się ukryć według swego zwyczaju w podobnych okolicznościach. Po Mszy Świętej ponownie zagłębiła się w modlitwie i widziała jak przedtem Św. Dominika po lewej stronie. Zapytała go, dlaczego by zawsze po tej stronie zostawał. Święty odpowiedział: „Ponieważ strona prawa jest stroną mego Mistrza”. Natychmiast spostrzegła Pana po swojej prawicy, Który z nią pozostał i Który przedtem nim ją pozbawił Swojej Boskiej Obecności, powiedział jej: Wesel się z Moim przyjacielem. Święta została tam około dwóch godzin. Święty Dominik ciągle obok niej, okazywał jej wielką radość, jaką miał z jej przybycia. Opowiadał jej o pracach, jakie podjął w tej kaplicy i o Łaskach, którymi go Pan Bóg obdarzył. Na koniec chwalebny Patryarcha ująwszy Teresę za rękę obiecał, wspomagać ją skutecznie w sprawach Zakonu; dodał jeszcze wiele innych słów, które ją wielce pocieszyły i rozweseliły. Święta powiedziała potem, że Pan Bóg tyle jej uczynił Łask i iż tak wielkiej doznała pociechy, że byłaby już nigdy nie chciała wychodzić z tej kaplicy, z tej szczęśliwej świątyni (2).

Nie wychodźmy i my z tego świętego miejsca, bez przyrzeczenia naszemu Błogosławionemu Ojcu, że będziemy go naśladowali w jego pięknym życiu, abyśmy mogli zasłużyć na uczestnictwo w jego Chwale. Bądźmy z liczby tych szczęśliwych dzieci, które przedstawia Miłosierdziu Bożemu, jak nas tego naucza Św. Katarzyna Seneńska. O drogi Ojcze, racz nas zimnych oświecić i zapalić w Miłości Boga tak szczodrobliwego. Z Wysokości Nieba, gdzie królujesz ze Słodkim Jezusem, racz rzucić spojrzenie miłości, na naszą nędzę. Rozgrzewaj naszą oziębłość, wspomagaj naszą słabość, utwierdź naszą niestałość, abyśmy tu na ziemi mogli wziąć udział we wszystkich Twoich pracach, a swego czasu podzielić się z Tobą wieczną szczęśliwością w Niebie.

Modlitwa.

Do Ciebie wzdycham w tym dniu pamiętnym Twego zejścia z tego świata, a wejścia do Nieba, o Ojcze ukochany. Pociągnij mnie do Jezusa i Maryi. Bądź na zawsze opiekunem Twego biednego dziecka. Kieruj jego chwiejącymi się krokami na tej nędznej dolinie łez. Prowadź je po tej drodze życia, niestety! tak niebezpiecznej. Nie dozwalaj
szatanowi opanować serca mego swymi nieszczęsnymi powabami. O! wielki Św. Ojcze Dominiku! bądź zawsze moim Ojcem, bo ja pragnę być zawsze Twoim dziecięciem. Amen.

 

 

—————————-

Przypisy do rozważania:

1) W. O. Lacordaire: Żywot Św. O. Dominika.

2) Ribera: Żywot Św. Teresy.

 

 

 

 

 

 

© salveregina.pl 2023