Źródło: O. Gabriel od Św. Marii Magdaleny, Współżycie z Bogiem. Rozmyślania o życiu wewnętrznym na wszystkie dni roku, tłum.: o. Leonard od Męki Pańskiej, Wyd. OO. Karmelitów Bosych, Kraków 1960r.

 

 

Rozmyślanie.

ROZWÓJ MIŁOŚCI.

 

 

OBECNOŚĆ BOŻA. — Boże mój, Któryś od wieków uprzedził mnie Swoją Nieskończoną Miłością, pomnóż moją miłość ku Tobie.

Rozważanie.

1. „Któż zabroni Panu Bogu, by w duszy tak oderwanej, unicestwionej i ogołoconej uczynił, co zechce?” (Dr. II, 4, 2). Te słowa Św. Jana od Krzyża pozwalają ci zrozumieć, że Pan Bóg pragnie niewymownie pracować w duszy twojej i doprowadzić cię do świętości, do zjednoczenia z sobą, bylebyś tylko oddał się w Jego Ręce, ogołocony z wszelkiego przywiązania, unicestwiony w swojej miłości własnej, całkowicie posłuszny Jego działaniu, zupełnie gotów na wszystko, czego Pan Bóg zechce i byś dał się prowadzić. Przez próby oczyszczenia Pan Bóg pomaga ci ogołocić się z siebie samego, oderwać się od stworzeń, wejść w glebie prawdziwej pokory, lecz równocześnie dopomaga ci wzrastać w miłości, która jest wielką siłą, by cię z Sobą zjednoczyć. Cała praca, jakiej Pan Bóg dokonuje w twojej duszy, ma na względzie twój postęp w tej cnocie. Doświadczenie zewnętrzne i wewnętrzne, upokorzenia, niedołęstwo, oschłość, walki, uciski mają w Planie Bożym za cel zgasić w tobie błędne ogniki miłości własnej, pychy, uczuć ziemskich i wszelkiej innej nieuporządkowanej namiętności, aby mógł palić się w tobie jeden tylko ogień coraz mocniejszy i potężniejszy, ogień miłości.

Im więcej Pan cię oczyszcza, tym bardziej twoje serce oswobadza się od wszelkich pozostałości i staje się zdolne skupić w Nim wszystkie swoje uczucia. Postępuj więc w tym kierunku, przyjmuj oczyszczenie ze względu na coraz większą miłość i skieruj całe swoje życie duchowe do ćwiczenia się w miłości. Wszystko, co cierpisz, cierp z miłości, czyli znoś chętnie, bez sprzeciwu, bez narzekania, a wówczas w miarę, jak dusza twoja będzie upokorzona, ogołocona, umartwiona, zostanie również przyodziana miłością. Doświadczenia, jakie Pan Bóg ci zsyła, mają na celu nie tylko oczyszczenie twego serca, lecz także rozszerzenie go w miłości. Zmierzają do tego, aby wzbudzić w tobie większą zdolność kochania, oczywiście nie w sposób uczuciowy, lecz mocną miłością woli, darzącej Pana Boga czystą życzliwością, niezależnie od wszelkiej pociechy osobistej i szukającej jedynie Jego Chwały i Upodobania.

2. Przez te doświadczenia oczyszczające „poucza Pan Bóg duszę sposobem ukrytym i zaprawia ją w doskonalej miłości” (J. K.: N. II, 5, 1). Przede wszystkim uczy miłować niezależnie od wszelkiej radości i wesela, pozbawiając duszę nawet tej radości, tak słusznej i samorzutnej jaką daje świadomość miłości. Dusza nie oczyszczona jeszcze całkowicie mogłaby przywiązać się do tej radości i dlatego Pan Bóg pozbawia ją jej zupełnie. Gęste ciemności pozbawiają ją poczucia miłowania, przykra oschłość gasi w niej wszelką radość i słodycz i dusza jest zmuszona posługiwać się samym aktem woli. Zamiast podobać sobie w swojej miłości, której już więcej nie widzi, pozostaje głęboko udręczona bolesną wątpliwością, że nie umie miłować. Aby zwalczyć tę wątpliwość, nie ma innego środka jak przykładać się ze wszystkich sil do spełniania uczynków miłości, czyli przyjmować wielkodusznie każdą rzecz, każdą ofiarę, jaka podoba się Panu Bogu. Właśnie w ten sposób miłość rozwija się i staje się czystsza i mocniejsza: czystsza, ponieważ nie ma już w niej żadnej pociechy osobistej, mocniejsza, albowiem pobudza duszę do dzieł coraz to wielkoduszniejszych. W tym stanie dusza lgnie do Pana Boga jedynie aktem woli, na którym polega istota miłości: życzy dobra. Panu Bogu jedynie dlatego, że On jest Dobrem Najwyższym, nieskończenie kochania godnym. Jego tylko pragnie i Jemu Samemu służy, wypełniając we wszystkim Jego Boską Wolę, nie szukając w niczym siebie samej, żadnej radości, ani przyjemności duchowej. Dusza nie zajmuje się już radowaniem się ze swojej miłości, ani otrzymywaniem, lecz jedyną jej troską jest dawać, oddać się, sprawiać przyjemność Panu Bogu. Z tego możesz zrozumieć, jak oschłość i ciemności zamiast tłumić miłość, powodują w cudowny sposób jej wzrost, byleby tylko dusza była gotowa sprawiać przyjemność Panu Bogu i zapominać całkowicie o sobie samej.

„Staraj się kochać Pana Boga, jak On chce być kochanym, a o sobie samym zapomnij” (S. 59), mówi ci Św. Jan od Krzyża, to znaczy staraj się kochać Pana Boga czystym i mocnym aktem woli, nie przejmując się tym wszystkim, co jest tylko uczuciem, pociechą, radością serca. Może twój sposób kochania jest jeszcze zbyt zależny od uczucia, więc podziękuj Panu Bogu, jeśli prowadzi cię przez oschłość i ciemności, bo w ten sposób pomaga ci uwolnić się od tych słabości.

Rozmowa.

„O Panie duszy mojej, jedyne Dobro moje! Czemu nie spodobało Ci się tak zrządzić, by dusza od razu zdołała się wznieść do doskonałej miłości i cieszyć się jej posiadaniem, skoro zdobędzie się na postanowienie miłowania Ciebie i gotowa jest uczynić co może, by ogołocić się ze wszystkiego? Źle mówię. Raczej powinnam powiedzieć i żalić się: dlaczego my sami tego nie chcemy? Bo nasza to jedynie wina jeśli nie osiągamy od razu tak wysokiej godności!…”

„Kiedy dochodzimy do posiadania Twojej prawdziwej Miłości, osiągamy zarazem wszystkie dobra. Lecz, Boże mój, my tak się drożymy, tak się ociągamy z oddaniem się Tobie, że zawsze nam nie dostaje należnego przysposobienia do osiągnięcia tej Łaski. A ta miłość jest tak drogocenna, że Ty nie chcesz, byśmy zażywali tak wielkiego szczęścia, nie zapłaciwszy za nie wysokiej ceny”.

„Nie ma na tej ziemi żadnej rzeczy tak kosztownej i drogiej, za którą by można nabyć ten skarb. Lecz bardzo rychło otrzymalibyśmy to dobro, gdybyśmy czynili, co jest w naszej mocy, nie przywiązując się do żadnej rzeczy ziemskiej, a starając się o to, by całe nasze pożądanie i obcowanie było w Niebie. Lecz my, o Panie, łudzimy się, żeśmy Tobie oddali wszystko, a w rzeczy samej ofiarujemy Ci tylko dochód i owoc, kapitał i własność zatrzymując sobie… Doprawdy, szczególniejszy to sposób nabywania Miłości Twojej. A nadto chcielibyśmy ją mieć od razu polnymi rękami”.

„O Panie, jeżeli nie od razu i nie całkowicie użyczasz nam tego skarbu, to dlatego, że nie zdobywamy się na oddanie Ci się od razu i całkowicie. Obyś przynajmniej zechciał go nam użyczać po kropelce, chociażbyś żądał w zamian od nas wszelkich możliwych na tym świecie najcięższych prac i trudów”.

„Nie, Boże mój, miłość nie zasadza się na rozpływaniu się we łzach ani na owych pociechach i rozrzewnieniach, których po większej części pragniemy i którymi cieszymy się, gdy je marny, ale na tym, byśmy Ci służyli w sprawiedliwości, sercem mężnym i z pokorą. Bez tego bralibyśmy tylko zawsze, a nic nigdy nie dawalibyśmy”.

„Nie dopuszczaj, o Panie, by rzecz tak droga, jaką jest Miłość Twoja, dostała się najemnikom, którzy służą Ci tylko dla pociech Twoich” (T. J.: Ż. 11, 1-13).  Amen.

 

 

 

Zachęcamy do:

  1. podjęcia ratunku Dusz Czyśćcowych w miesiącu Listopadzie im poświęconym: Listopad – miesiąc dusz czyśćcowych dzień 10
  2. Myśli i nauki o Sądzie Ostatecznym. Dzień 10. Ciała zmartwychwstanie. Cz. 2

 

 

 

 

 

 

 

 

 

© salveregina.pl 2023

Newsletter

Otrzymaj za darmo: Niezbędnik modlitewny za dusze czyśćcowe.
Jeśli chcesz otrzymywać żywoty świętych, codzienne rozmyślania, modlitwy za dusze czyśćcowe, nowenny przed świętami, wypełnij poniższy formularz.
Zaznacz: *
Regulamin *