Źródło: O. Bernardyn Goebel OFMCap. – PRZED BOGIEM. Rozmyślania na wszystkie dni roku kościelnego. T. I., 1965r.

 

 

Rozmyślanie. 

SAMOKONTROLA.

 

 

Rozmyślanie o Spowiedzi Świętej z pobożności przekonało nas, że korzyści jej zależą w dużej mierze od naszego współdziałania. Dlatego poszczególnym składnikom Pokuty poświęcimy osobne rozmyślanie.

 

1. Doniosłość rachunku sumienia.

 

Według Kościoła Świętego, czynności penitenta konieczne do pełności Sakramentu z ustanowienia Bożego są: żal, spowiedź i zadośćuczynienie. Rachunek sumienia nie jest zatem istotnym składnikiem Sakramentu Pokuty.

O konieczności rachunku sumienia do ważnego przyjęcia Sakramentu można więc mówić o tyle tylko, o ile istotne warunki Pokuty są bez niego niemożliwe. Żal i wyznanie win domagają się poznania stanu sumienia, w pewnych warunkach mogą się więc domagać rachunku sumienia. Dla tych, co rzadko się spowiadają, taka samokontrola będzie najczęściej konieczna, a więc będzie ścisłym obowiązkiem. Dopiero przy głębszym zastanowieniu się może taki penitent ustalić ile razy i w jakich okolicznościach popełnił grzech ciężki. Tylko w ten sposób będzie mógł obudzić żal i wyznać winy. Kto się spowiada często i regularnie, ten nie ma ścisłego obowiązku rachunku sumienia. Jeśli zdarzyły mu się jakieś ciężkie winy, najczęściej tkwią ze szczegółami w jego świadomości i nie potrzeba osobnego zastanawiania się nad nimi. A grzechy powszednie nie muszą być wszystkie przedmiotem żalu i spowiedzi. Wystarczy za jeden żałować i jeden wyznać, aby Sakrament był ważny. A więc dłuższy rachunek sumienia nie jest potrzebny.

Spowiedź nasza powinna być jednak nie tylko ważna, ale możliwie najpożyteczniejsza. Trzeba starać się wykorzystać sakramentalne i wychowawcze wartości Pokuty. A do tego dobry rachunek jest niezbędny.

Stwarza on podstawę dla głębszego żalu. Otwiera nam oczy na pewne rany duszy, których w ogniu walki, lub pośpiechu zwykłego dnia prawie nie zauważyliśmy. Ukazuje utajone, często mało szlachetne motywy postępowania, bliższe i niekiedy bardzo zawstydzające okoliczności naszych win. Np. że byliśmy rozgadani, nieopanowani i samolubni zaraz po Mszy i Komunii Świętej. Z takiego poznania rodzi się inny żal niż z powierzchownego spojrzenia na własne życie. – Dobry rachunek sumienia jest też najlepszym przygotowaniem do powzięcia właściwego postanowienia. Staramy się przecież poznać ten grzech, któremu przede wszystkim należy wypowiedzieć walkę. Usiłujemy również odkryć ukryte źródła naszych win, ich powiązanie z okazjami zewnętrznymi, czy też skłonnościami wewnętrznymi. Te okoliczności trzeba będzie uwzględnić w planie walki. Po takim rachunku sumienia możliwe będzie nie ogólnikowe, ale najbardziej osobiste wyznanie win, które umożliwi odpowiednie kierownictwo spowiednika. Dobry rachunek sumienia jest więc podstawą owocnej Spowiedzi.

— Zastosowanie. Czyśmy rachunek sumienia przed Spowiedzią przeprowadzali należycie? Czy nie dlatego nasza częsta Spowiedź była tak mało owocna, że nie dopisywał ten pierwszy i podstawowy akt? Że nasza samokontrola była zbyt ogólnikowa, bezplanowa i powierzchowna? Że od lat może tkwimy w jakimś schemacie i nie sięgamy wzrokiem poza jego ramy?

— Postanowienie. Rachunek sumienia przed Spowiedzią przeprowadzać starannie, ale spokojnie.

 

 

PRZEKAŻ 1.5% PODATKU
na rozwój Salveregina. Bóg zapłać
KRS: 0000270261 z celem szczegółowym: Salveregina 19503

 

 

2. Sposób przeprowadzania rachunku sumienia.

 

Dwóch ostateczności trzeba unikać przy rachunku sumienia: powierzchowności i skrupulatności. Zależnie od usposobienia występuje skłonność do jednej lub drugiej.

Rachunek sumienia należy odbywać starannie, nie powierzchownie. Celem jego jest uzyskać w świetle Bożym możliwie wierny obraz stanu duszy. Podobnie jak lekarz, który stara się zdobyć przede wszystkim dokładny obraz choroby. Dlatego trzeba najpierw skontrolować krótko zakres naszych obowiązków: życie religijne, stosunek do ludzi, stosunek do pracy, śluby. A potem zwrócić się do jakiejś określonej dziedziny życia duszy. Będzie to najczęściej przywara, którą od dawna znamy jako naszą główną wadę, czy jedną z wad i która też może była przedmiotem naszego postanowienia na ostatniej Spowiedzi. Czasem jednak inna sprawa domagać się będzie szczególniejszej uwagi. Jakieś doraźne większe trudności, z powodu silniejszych pokus, zmiany miejsca, choroby itp. Dobrze jest zmieniać czasem przedmiot szczegółowego rachunku sumienia, choćby po to, aby z większym zainteresowaniem zabrać się do pracy nad sobą. Bo z czasem człowiek może we wszystkich rzeczach zejść na martwe tory.

W każdym razie rachunek sumienia musi wchodzić w szczegóły i zapuszczać się w głąb. Trzeba więc np. zapytać siebie, jak się nasza pycha głównie objawia. Czy jako przecenianie siebie i zarozumiałość, czy jako ambicja, uwielbianie siebie, a poniżanie innych. Czy jako upór i brak uległości. Czy jako zazdrość i nadmierna wrażliwość, czy też jako próżność i upodobanie w sobie. Przy jakich okazjach, wobec jakich osób przejawia się ona. Albo musimy zbadać, skąd pochodzą braki naszej modlitwy. Czy z braku skupienia, ciekawości i gadulstwa w ciągu dnia, a może z nadmiernego przejmowania się pracą, lub z braku przygotowania się do modlitwy wspólnej. Albo z nieopanowania i wygodnictwa w czasie modlitwy. Z jakim rodzajem modlitwy jest źle: ze Mszą św., z oficjum, rozmyślaniem, różańcem, modlitwami przy posiłkach. Tylko taka samokontrola, która bada błędy w ich rozgałęzieniach, daje dokładniejszy obraz choroby i pozwala na powzięcie praktycznego, skutecznego postanowienia.

Przy całej staranności, odbywajmy rachunek sumienia spokojnie, jak wolne dzieci Boże, bez skrupułów i drobiazgowości. Trwożliwe badanie i przeszukiwanie, rozbieranie i analizowanie myśli, czynów i zamiarów, aby wszystkie skazy w nich wykryć, by je możliwie najjaśniej poznać, to bezużyteczna samoudręka, której Sakrament Pokuty bynajmniej nie wymaga. Co więcej, takie dręczenie siebie jest szkodliwe dla zdrowia ciała i duszy. Mąci spojrzenie, człowiek nie dostrzega tego, co jest istotne. Podobnie jak szukanie czegoś w wielkim pośpiechu i podnieceniu. Może się zdarzyć, że dusza tkwi chorobliwie w jakimś ubocznym błędzie, a nie widzi innych, o wiele ważniejszych, oraz rzeczy w tym wypadku najważniejszej, tj. skruchy. Taka męczarnia burzy spokój duszy i może zupełnie zniechęcić do Spowiedzi. Najlepszym lekarstwem na takie schorzenia duszy jest pokora, dziecięce posłuszeństwo wobec kierownika. Im dusza jest bliżej Pana Boga, tym delikatniejsze pytania sobie stawia, tym surowszą miarę do siebie przykłada. Ale tym większa jest jej wewnętrzna wolność i szerokość spojrzenia. Święci mieli nadzwyczaj delikatne sumienie, ale nie skrupulatne. Sposób przeprowadzania rachunku sumienia jest zwierciadłem naszego postępu duchowego.

— Zastosowanie. Niech nasz rachunek sumienia będzie sądem nad sobą samym, uprzedzeniem Sądu Bożego. Boży Sąd będzie wnikał w szczegóły. Pan Jezus pokazuje nam to na przykładzie, jak będzie pytał o uczynki miłosierne (Mt 25, 35-45). Boży Sąd sięgnie i w głąb. Możemy się tego domyślać ze słów Pana Jezusa o intencji przy dobrych uczynkach, jałmużnie, modlitwie i poście (Mt 6, 1-18). Starajmy się jak najbardziej zbliżyć się do tego Sądu Bożego! Dlatego przed rachunkiem sumienia módlmy się zawsze pokornie o światło Ducha Świętego. Tylko ono przynosi jednocześnie poznanie i pokój. Tylko w nim poznamy prawdę o sobie, która nas upokorzy, ale nie wprowadzi zamieszania (Jan 8, 32). To działanie zbawienne i wyzwalające przygotuje duszę na przyjęcie Łaski Bożej w Sakramencie Pokuty.

— Postanowienie. Przed rachunkiem sumienia modlić się o światło Ducha Świętego.

 

 

Modlitwa.

„Panie, Ty mnie badasz i poznajesz,

Znasz mnie gdy siedzę i kiedy powstaję.

Ty moje myśli pojmujesz z daleka;

widzisz gdy chodzę i kiedy spoczywam,

i na wszystkie drogi moje baczysz.

Jeszcze na mym języku nie powstało słowo,

a Ty, Panie, poznałeś już całe.

Z każdej strony mnie ogarniasz

i kładziesz na mnie rękę swoją.

Badaj mnie, Boże, poznaj serce moje;

doświadcz mnie i poznaj moje zamiary.

Zobacz czy idę drogą uczciwą

i prowadź mnie drogą odwieczną”.

(Ps 138, 1-5 i 23-24). Amen.

 

 

 

Zachęcamy do:

  1. uczczenia Tajemnicy Odkupienia w miesiącu kwietniu ku Jego czci poświęconym: Nabożeństwo kwietniowe do Tajemnicy Odkupienia – dzień 15.
  2. uczczenia Tajemnicy Przenajświętszego Oblicza Pana Jezusa w miesiącu kwietniu ku Jego czci poświęconym: Miesiąc kwiecień poświęcony ku czci Przenajświętszego Oblicza Pana Jezusa – dzień 15.
  3. poznania Nauki katolickie na okres Wielkanocny.
  4. uczczenia Tajemnicy Zmartwychwstania Pańskiego: Nabożeństwo na okres wielkanocny.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

© salveregina.pl 2024