Źródło: O. Gabriel od Św. Marii Magdaleny, Współżycie z Bogiem. Rozmyślania o życiu wewnętrznym na wszystkie dni roku, tłum.: o. Leonard od Męki Pańskiej, Wyd. OO. Karmelitów Bosych, Kraków 1960 r.

 

 

Rozmyślanie.

POKORA SERCA.

 

 

OBECNOŚĆ BOŻA. — Jezu, cichy i pokornego Serca, uczyń serce moje podobne Swojemu.

Rozważanie.

1. Raz tylko Pan Jezus powiedział wyraźnie: „Uczcie się ode Mnie” i powiedział to właśnie odnośnie pokory: „Uczcie się ode Mnie, Żem jest cichy i pokornego Serca” (Mt 11, 29). Zdaje się, że Pan Jezus, dobrze wiedząc, jak trudna będzie dla naszej pysznej natury praktyka prawdziwej pokory, chciał nam tymi słowami dodać szczególnej otuchy. Jego Przykład, Jego niesłychane upokorzenia, które sprawiły, że stał się „pośmiewiskiem ludzkim i wzgardą pospólstwa” (Ps 22/21/, 7) a nadto „uczyniły go grzechem za nas” (2 Kor 5, 21), bo wziął On na Się wszystkie nieprawości nasze, tak, że „do złoczyńców zaliczony był” (Mk 15, 28) — oto wielkie pobudki, a zarazem najgorętsza zachęta do praktyki pokory.

Pan Jezus mówi nam wyraźnie o pokorze serca, albowiem, aby wszelka cnota, i całkowita poprawa życia były prawdziwe, muszą zawsze wypływać ze serca, z którego pochodzą myśli i czyny. Postawa zewnętrzna, czy mowa pokorna nic nie są warte bez pokory serca, owszem, często są tylko maską pychy wyrafinowanej, a zatem najniebezpieczniejszej. „Obmyj wpierw wnętrze, mówił Pan Jezus, piętnując hipokryzję faryzeuszów, aby i to, co zewnętrz jest, stało się czystym” (Mt 23, 26). A Św. Tomasz naucza, że: „Z wewnętrznego usposobienia pokory pochodzą znaki w słowach, w ruchach, w czynach, poprzez które okazuje się na zewnątrz to, co jest ukryte wewnątrz” (II a II ae, qu. 161, a. 6).

Jeśli więc chcesz być prawdziwie pokornym, przyłóż się przede wszystkim do pokory serca, postępując coraz więcej w szczerym poznaniu własnej nicości i nędzy. Umiej uznawać szczerze swoje upadki i błędy, nie przypisując ich innej przyczynie, jak tylko nędzy własnej. Umiej uznać dobro, które jest całkowitym Darem Pana Boga, a nie czyń się nigdy jego właścicielem.

2. Pokora serca jest cnotą trudną zarazem i łatwą: trudną bo tak bardzo sprzeciwia się naszej pysze, która zawsze pobudza nas do wynoszenia się; łatwą zaś, albowiem nie potrzebujemy szukać daleko motywów do niej bo mamy je — w obfitości w nas samych, w naszej nędzy. Nie wystarczy jednak być nędznym, by stać się pokornym, ponieważ pokornym jest tylko ten, kto szczerze uznaje własną nędzę i postępuje zgodnie z tym przekonaniem.

Człowiek pyszny z natury, nie zdobędzie tego przekonania bez Łaski Bożej, ponieważ jednak Pan Bóg nie odmawia nikomu łask potrzebnych, zwróć się do Niego i proś Go wytrwale, z ufnością o pokorę serca. Proś o nią w Imię Pana Jezusa, Który tak bardzo się upokorzył dla Chwały Ojca i dla naszego zbawienia, „proś w Imię Jego, a otrzymasz” (Jan 16, 24). A jeśli mimo szczerego pragnienia stania się pokornym, odczuwasz często w sobie poruszenia pychy, próżności, marnego upodobania, zamiast przygnębiać się, uznaj w tym skutek swojej zlej natury i korzystaj zeń jako z pobudki do upokarzania się.

Ponadto pamiętaj, że pokorę serca możesz zawsze praktykować, nawet wtedy, kiedy nie możesz spełniać zewnętrznie szczególnych aktów pokory, lub gdy nikt cię nie upokarza, a przeciwnie jesteś przedmiotem ufności, poważania, pochwał innych. Św. Teresa od Dzieciątka Jezus w podobnych okolicznościach mawiała: „Nic nie może we mnie wzbudzić uczuć próżności, albowiem wspomnienie mojej nędzy stoi mi ustawicznie przed oczyma” (Dz. 10). Ty zaś pamiętaj, że jak „nie jesteś świętszy, jeśli cię chwalą, tak też nie jesteś gorszy, jeśli cię ganią” (Naśl. II, 6, 3). Owszem, im bardziej cię inni wynoszą, tym bardziej upokarzaj się w sercu swoim. W ten sposób, praktykując pokorę serca; nabędziesz tak niskiego rozumienia o sobie, że nie będziesz więcej wynosił się nad nikogo, lecz wszystkich będziesz uważał za lepszych od siebie i za godniejszych poważania, szacunku, względów i dzięki temu pozostaniesz w pokoju nigdy nie zamąconym nawet pragnieniem przewyższania drugich, ani upokorzeniami, jakie cię spotykają. Pokój wewnętrzny jest owocem pokory, wszak Pan Jezus powiedział: „Uczcie się ode Mnie, Żem jest cichy i pokornego Serca, a znajdziecie odpocznienie requiem dla dusz waszych” (Mt 11, 29).

Rozmowa.

O Jezu, cichy i pokornego Serca, ulecz mnie z pychy, uczyń serce moje pokornym, udziel mi trochę Twojej najgłębszej pokory. Albowiem Ty wiesz lepiej niż ja, że będąc tak pysznym, nie będę mógł uczynić serca swego pokornym. Ubogi nie może dać sobie samemu bogactw, pyszny nie może dać swemu sercu pokory. Tylko Twoja nieskończona dobroć może uleczyć pychę.

„A lekarstwo jest takie: utkwić wzrok w Tobie wiszącym na Krzyżu, o Słowo Wcielone. Ty zaś widząc duszę upokorzoną, spoglądającą tak na Ciebie, wzruszasz się, patrzysz na nią i sprawiasz w niej to, co promień słońca sprawia na ziemi, ogrzewając ją swym ciepłem i przygotowując ją do owocowania. Tak czynisz Ty, o Slowo, promiennym swym spojrzeniem ogrzewasz duszę i niszczysz swoim płomieniem, całą jej pychę. Nikt więc nie może nabyć pokory, kto nie utkwi spojrzenia w Tobie, o Słowo Ukrzyżowane” (Św. M. Magdalena de Pazzis).

„O Słowo, upokorzyłoś się aż do śmierci na Krzyżu i chciałoś, aby Ojciec Twój Przedwieczny, aby Duch Święty, grzesznicy i szatani obchodzili się z Tobą jak z ostatnim z ludzi. A to wszystko po to, by uwielbić Ojca, by wynagrodzić Mu zniewagę wyrządzoną przez naszą pychę, by zawstydzić i zniszczyć naszą zarozumiałość, a nauczyć nas brzydzić się próżnością i kochać pokorę. O, jakże słusznie można powiedzieć, że pycha obraża Boga i tak bardzo Go zasmuca, skoro dla zmazania tej obrazy potrzeba było, abyś Ty, Synu Boży, został tak bardzo upokorzony! O, jakże słusznie można powiedzieć, że próżność jest wstrętna, skoro dla zniszczenia jej, Ty Sam chciałeś sprowadzić się do stanu największego uniżenia! O, jakże trzeba być przekonanym, że pokora w Oczach Boga jest skarbem bezcennym i perłą najmilszą, skoroś Ty, Jego Boski Syn, chciał być tak bardzo upokorzonym, aby nas nauczyć kochać tę cnotę i pobudzić nas do naśladowania Cię w niej, oraz wysłużyłeś nam Łaskę pełnienia jej uczynków” (św. Jan Eudes). Amen.

 

 

Postanowienie.
Odmawiać będę każdego dnia w czasie Postu Wielkiego psalm:
z taką, o ile być może, pokorą i skruchą, jak pokutujący król Dawid.

 

Zachęcamy do uczczenia Św. Józefa w miesiącu marcu ku Jego czci poświęconym: Nabożeństwo marcowe ku czci Św. Józefa, Oblubieńca NMP.

 

 

 

 

 

© salveregina.pl 2023