Źródło: O. Gabriel od Św. Marii Magdaleny, Współżycie z Bogiem. Rozmyślania o życiu wewnętrznym na wszystkie dni roku, tłum.: o. Leonard od Męki Pańskiej, Wyd. OO. Karmelitów Bosych, Kraków 1960r.

 

 

UWAGA!

W środy Wielkiego Postu zgodnie z kan. 1252 § 2, zawartym w Kodeksie Prawa Kanonicznego z 1917 roku jako nadal obowiązującym, obowiązuje POST ILOŚCIOWY. Szczegóły o obowiązujących postach są opublikowane w wpisie: Nauki katolickie o Wielkim Poście. 

 

 

 

 

Rozmyślanie.

DOBROWOLNA OFIARA Z WOLNOŚCI.

 

 

OBECNOŚĆ BOŻA. O Jezu, Baranku Boży, Któryś się dobrowolnie ofiarował dla Chwały Ojca, daj mi zrozumieć wielką wartość dobrowolnej ofiary.

Rozważanie.

1. Ślub posłuszeństwa został pięknie określony jako ,,dobrowolna ofiara z wolności” (Pio XII: Congr. Relig. dec. 1950). To określenie uwypukla pojęcie ofiary dobrowolnej, więc nasuwa myśl nie o najwyższej bierności, ale o intensywnej i szlachetnej działalności, która polega na dobrowolnym wyrzeczeniu się własnej woli, by poddać się dobrowolnie Woli Pana Boga wyrażonej przez rozkazy przełożonych. Jesteśmy więc bardzo daleko od pojęcia posłuszeństwa mechanicznego, materialnego, albo przymusowego, w którym człowiek działa jak maszyna lub niewolnik, poddając się Panu tylko dlatego, bo nie może uczynić inaczej. W takim wypadku jest tylko nazwa i pozór zewnętrzny posłuszeństwa, a w rzeczywistości brak wewnętrznej treści, istoty, polegającej głównie na wyrzeczeniu dobrowolnym, a zatem świadomym własnej woli, aby przylgnąć do Woli Bożej, objawionej nam przez polecenia przełożonego. Tylko dzięki temu dwojakiemu czynnikowi: to jest dobrowolnemu wyrzeczeniu się siebie i dobrowolnemu przylgnięciu do Woli Bożej, posłuszeństwo jest doskonałą żertwą, tak miłą i cenną w Oczach Pana Boga, że znaczy „więcej niż ofiary” (1 Król 15, 22). Jeśli brak tego podwójnego elementu wewnętrznego, akt zewnętrzny posłuszeństwa może wystarczyć, by nie złamać ślubu lub uczynionej obietnicy, lecz traci swoje głębokie znaczenie i nie stanie się nigdy środkiem oderwania się człowieka od własnej woli, a oddania go Woli Bożej.

Jeśli zadowalasz się posłuszeństwem materialnym, przymusowym, nie spełniasz wewnętrznego aktu wyrzeczenia się samego siebie. Choćbyś nawet zewnętrznie dostosował się do rozkazu otrzymanego, wewnętrznie jednak zachowujesz swoją wolę, nie możesz powiedzieć, że złożyłeś ofiarę z wolności, ani żeś dobrowolnie poddał się Woli Bożej. Podobne posłuszeństwo jest niedorzecznością dla duszy pragnącej zjednoczenia z Panem Bogiem, gdyż znaczy to tyle co chcieć dojść do celu nie używając środków, i zamieniać drogocenną monetę prawdziwego posłuszeństwa na marną monetę z żelaza. Święta Teresa od Jezusa naucza: „Posłuszeństwo jest najkrótszą drogą i najlepszym środkiem do osiągnięcia szczęśliwego stanu zjednoczenia z Bogiem” (Fd. 5, 11). Odnosi się to jednak tylko do tego posłuszeństwa, które jest „dobrowolną ofiarą wolności”, by nie chcieć innej wolności, oprócz spełnienia Woli Bożej.

2. Taka „dobrowolna ofiara” wymaga zawsze świadomości od tego, kto ją składa, tak też powinno być i z posłuszeństwem. Jeżeli złożyłeś ślub lub obietnicę posłuszeństwa, staraj się utrzymać w sobie zawsze żywe poczucie odpowiedzialności za powzięte zobowiązania.

Składając swoją profesję, ofiarowałeś swoją wolę Panu Bogu, aby cię prowadził przez tego, kto Go zastępuje. Dlatego wobec rozmaitych poleceń posłuszeństwa — a nade wszystko wobec tych, które najwięcej sprzeciwiają się twoim poglądom lub są ci z jakiegokolwiek powodu najbardziej przykre musisz czuwać, abyś praktycznie nie odbierał tego coś przez ślub ofiarował, a co byłoby kradzieżą z ofiary. Swoją wolę już uświęciłeś i złożyłeś w ofierze na ołtarzu Pańskim, a zatem nie należy już ona do ciebie, więc nie masz więcej możności cofnięcia jej. Powinieneś natomiast używać swojej wolności, by żyć i składać dzień po dniu swoją ofiarę, czyli ustawicznie odnawiać w każdym poleceniu posłuszeństwa, ofiarę swojej wolności. Błogosławione posłuszeństwo, które ci pozwala spełnić swoją ofiarę! „Gdybyście nie ofiarowały w ten sposób woli waszej Panu, pisała Teresa od Jezusa do swoich córek, wyglądałoby to tak samo, jak gdybyście podawały komu jaki kosztowny klejnot, prosząc, aby go przyjął, a gdy on wyciągnie rękę po niego, wy byście go natychmiast schowały” (Dr. d. 32, 7). To niestety może się przydarzyć i tobie. Istotnie, chociaż przez ślub ofiarowałeś swoją wolę, pozostaje ona jeszcze w twoim ręku i właśnie od niej zależy wierne dochowanie złożonego ślubu. Koniecznym jest więc, abyś był zdecydowany pokonywać swoje wstręty i przyjąć Wolę Bożą, wyrażoną ci przez rozkazy przełożonych.

„Posłuszeństwo jest ciężarem mocnych” (Pio XII: ai Carm. Sc.; sett. 1952), właśnie dlatego, że wymaga siły, aby wyrzec się samych siebie. Lecz ten ciężar, czyli to wyrzeczenie, jest słodkie dla duszy rozmiłowanej w Woli Bożej, która w miłości znajdzie zawsze siłę do zaparcia się siebie.

Rozmowa.

O Panie, czyż może być większy i piękniejszy ideał jak uzgodnić całkowicie moją wolę z Twoją? Niech więc już więcej nie moja, ale Twoja Wola kieruje mną, prowadzi mnie i rządzi mną we wszystkich poruszeniach, we wszystkich moich czynnościach.

O, jak wzniosły jest stan doskonałej zgodności z Twoją Boską Wolą! Powtórz mi jeszcze raz, że „dla nabycia i posiadania tego skarbu, nie ma lepszego środka jak kopać i dobywać go wszystkimi siłami z tej kopalni posłuszeństwa. Im dalej w nią się zagłębię, tym obficiej się wzbogacę; im ochotniej poddam się ludziom z miłości ku Tobie, nie chcąc mieć innej woli tylko wolę przełożonych, tym bardziej będę panem woli swojej, by uzgodnić ją z Twoją.

To jest prawdziwe zjednoczenie z Tobą, Boże mój, którego pragnę dla siebie, nie zaś one bardzo słodkie napawania się Bogiem, które zwykle zowią się zjednoczeniem, a nie są nim, jeśli nie poprzedzi go to pierwsze. Dajesz mi zrozumieć, że jeśli mam mało posłuszeństwa, a dużo woli własnej, nie dojdę do zjednoczenia z Wolą Twoją, lecz z moją miłością własną. Obym z Łaski i Dobroci Twojej, Panie, tak umiała czynem spełniać te prawdy, jak je jasno rozumiem” (zob. T. J.: Fd. 5, 13).

Panie, Ty dobrze wiesz, że wola moja nie lubi się poddawać, ani wyrzekać się samej siebie, a ulegać woli drugich. Kocham bardzo wolność i niezależność, które mnie skłaniają do szukania tysięcznych pretekstów i wybiegów, aby uciec przed koniecznością zależności. Ale wiesz również, że żadnej rzeczy na świecie tak nie kocham, nie szukam i nie pragnę, jak Twojej Woli. Aby żyć Nią, mieć pewność, a zarazem i radość, że działam w każdej rzeczy według Twojej Woli, jestem gotów, za Łaską Twoją, uczynić wszelką ofiarę i poświęcić całkowicie moją wolność. O Panie, pomnóż we mnie miłość Twojej Świętej Woli, ukaż mi Jej urok, a wówczas wzrośnie moja miłość do posłuszeństwa, które jest złotym przewodem, przekazującym mi najcenniejszy Skarb Twojej Woli. Amen.

 

 

Postanowienie.
Odmawiać będę każdego dnia w czasie Postu Wielkiego psalm:
z taką, o ile być może, pokorą i skruchą, jak pokutujący król Dawid.

 

Zachęcamy do uczczenia Św. Józefa w miesiąc u marcu ku Jego czci poświęconym: Nabożeństwo marcowe ku czci Św. Józefa, Oblubieńca NMP.

 

 

 

 

© salveregina.pl 2023