Suche Dni Jesienne

ŚRODA SUCHYCH DNI JESIENNYCH

 

 

 

 

MOC PRAWNA SUCHYCH DNI.

Suche Dni w Tradycji Kościoła Katolickiego to kwartalne dni postu obejmujące środę, piątek i sobotę, obchodzone na początku każdej z czterech pór roku.

Każda z czterech pór roku rozpoczyna się okresem pokutnym, zwanym po łacinie dla tejże przyczyny – Quatuor tempora – czyli Suche Dni. Zwyczaj ten sięga już pierwszych wieków Kościoła, ale formę dzisiejszą przybrał dopiero za Papieża Grzegorza VII w XI wieku.

Nikt nie zniósł suchych dni i postu związanego z nimi.

Zgodnie z nadal obowiązującym w Kościele Świętym kan. 1252 § 2 KPK z 1917 roku, wszystkich Katolików obowiązuje POST ŚCISŁY (ilościowy dla osób od 21 do 60 roku życia; jakościowy od 7 roku życia).

 

 

POŚWIĘCENIE SUCHYCH DNI.

Suche Dni obejmują zawsze trzy dni tygodnia związane ściśle z Męką Pana naszego Jezusa Chrystusa:

1. środę – dzień, w którym Judasz zdradził Zbawiciela, a przywódcy ludu odbyli naradę przeciw Panu Jezusowi i postanowili Go zgładzić;
2. piątek – dzień ukrzyżowania Chrystusa Pana;
3. sobotę – gdy Najświętsze Ciało Chrystusa Pana przebywało w grobie.

 

 

CELE SUCHYCH DNI.

Suche Dni mają jeszcze trzy cele ogólne, które zawsze obowiązują:

1. cel osobisty – uprzytomnienie sobie swojej grzeszności, ułomności, wzbudzenie w sobie poczucia grzechu i pokutowanie za grzech poprzez podjęcie postu;
2. cel społeczny – związany z prośbą do Boga, by oddalał od naszej rodziny oraz całego społeczeństwa klęski żywiołowe, wypadki, nieszczęścia;
3. cel kościelny – podejmowanie szczególnego postu i modlitwy także w intencji Kościoła i kapłanów (w starożytności właśnie w Suche Dni odbywały się święcenia kapłańskie).

Obchody Suchych Dni sięgają najdawniejszej epoki Kościoła i są starsze nawet od Adwentu.

 

 

Nauka katolicka na Suche Dni Jesienne.

(opr. na podst.: Mszał Rzymski, Poznań 1931, 1949, 1956, 1963).

Zgodnie z dawnym zwyczajem, sięgającym Grzegorza VII dziś rozpoczynają się Suche Dni Jesienne. Suche dni wrześniowe (jesienne) obchodzi się w środę, piątek i sobotę po święcie Podwyższenia Krzyża Świętego (14 września). W tym roku wypadają więc one 20, 22 i 23 września. Są to dni dziękczynienia za zbiory oraz dni pokuty za grzechy minionego kwartału. Post jest wynagrodzeniem za nieumiarkowane używanie darów Bożych. Celem Suchych Dni jest nawrócenie się do Boga poprzez skruchę serca i uczynki pokutne (zwłaszcza post ścisły). Szczere nawrócenie przynosi wzrost Łaski Bożej i postęp w cnotach.

Sucha Środa, przypadająca we wrześniu, miesiącu, który dawniej był siódmym w roku, przypomina nam radosną rocznicę wyzwolenia żydów z niewoli Babilońskiej, które było figurą naszego Odkupienia przez Chrystusa Pana. To też Introit każe nam się radować bez miary w Bogu, Obrońcy naszym. Lecz obok tej świętej radości, Msza Święta wyraża również pokutę i dlatego Kościół używa w tym dniu koloru fioletowego. To też Ewangelia mówi nam o modlitwie i poście, przez które tylko możemy zwyciężyć złego ducha.

 

 

Suche dni Jesienne.

Książka do oświecenia i zbudowania duszy chrzescijańsko katolickiej cz. I 1897

Objaśnienie.

„Suche dni, mówi Papież Leon Święty, są przywiązane do czterech pór roku, ażeby przypadający regularnie w ciągu roku powrót ich uczył nas, iż potrzebujemy ciągłego oczyszczania i ustawicznie winniśmy dążyć do wytępienia grzechów ułomności i uśmierzania namiętności przez post i jałmużnę“. Główny cel suchych dni w jesieni odnosi się głownie do czasu żniwa. Już w starym testamencie rozkazał Bóg, ażeby w pierwszy dzień siódmego miesiąca, który przypada na środek Września, gdy żydzi sprzątali żniwo (Ks. Kapł. 23, 22) obchodzono dzień dziękczynny, a dziesiąty tegoż samego miesiąca jako dzień postny. I Kościół Katolicki nakazuje z tego powodu w różnych Lekcjach Mszy Świętej podczas tych trzech suchych dni wskazywać na czas żniwa i zachęcać do składania dzięków i Chwały za otrzymane dary natury. Zamiar Kościoła jest tu jasny. Mamy używać dni tych, ażeby:

1. prosić Boga o szczęśliwe żniwo i chwalić Go za Jego Dobroć, Którą nam okazał,

2. ażeby przez post nauczyć się dobrego użycia tych darów.

Jakżeż na nieszczęście używamy często dni winobrania i tego z ramienia Kościoła w niektórych miejscach ustanowionego dnia dziękczynnego do wielu grzechów i przez to niejako wzywamy Boga do ukarania nas i do odebrania nam Błogosławieństwa.

Każdą ćwierć roku ustanowiony jest od Kościoła naszego świętego tydzień, w którym przez trzy dni, tj. w środę, piątek i sobotę nakazany jest post, tj. nie tylko ujęcie sobie pokarmu a tylko jedno przez dzień nasycenie, ale też wstrzymywanie się od mięsnych potraw. Trojaki jest zamiar Kościoła Bożego w tym przykazaniu, albowiem chce abyśmy:

1. każdą ćwierć roku do pokuty zachęceni byli, gdy życie chrześcijanina nieustanną ma być pokutą,

2. abyśmy Bogu za Dobrodziejstwa tak dla ciała jako dla duszy odebrane, dzięki czynili, a o Jego błogosławieństwo dla pomnożenia urodzajów naszych prosili.

3. Abyśmy godnych Kościołowi świętemu sługów, tj. kapłanów dobrych od Boga wyżebrali, bo w te dni bywają wyświęceni.

Odmawiaj w te dni Psalm 51/50/: Zmiłuj się nade mną Boże, jako też Litanię do wszystkich Świętych i następujące modlitwy:

Zaś upłynął czas trzech miesięcy; o jak wiele grzechów, jak wiele zaniedbań względem powinności moich znowu popełniłem! A Ty, Ojcze najłaskawszy, nie przestałeś tak mnogimi, a wielkimi mnie niegodnego obdarzać, dobrodziejstwami, a Dobrocią Twą wynagradzać złości moje, którymi Majestat Twój tak często obraziłem. Bądź mi miłościw, Panie! bądźże miłościw, a odpuść wszystkie przestępstwa moje. Udziel mi czasu do pokuty, abym życie moje poprawił a w dobrych uczynkach postąpił, to co mocno ustanawiam a za pomocą Łaski Twojej wypełnić mam nadzieję. Dzięki Ci składam, o Boże, Dobroci nieskończona, i za Twoją długą cierpliwość, z którą na nawrócenie moje czekałeś i za wszystkie Dobrodziejstwa tak cielesne jak duchowne, którymi mnie niewdzięcznego z tak wielką szczodrobliwością wzbogaciłeś. Nie odwróć Oblicza Twego ode mnie, a nie przestawaj nigdy wspomagać mnie darami Łaski Twojej Świętej. Nie tylko za mnie samego proszę, ale za wszystkich ludzi, osobliwie tych, za których się modlić jest moją powinnością, abyś im grzechy odpuścił, i wszelkiej Łaski bogactwem ich obdarował. Pobłogosław urody nasze, aby były zachowane i pomnożone owoce ziemskie, w nas zaś pomnażaj owoce sprawiedliwości, abyśmy nimi ubogaceni, przyjść godnymi byli do Królestwa tego, gdzie Ty z Synem i Duchem Świętym żyjesz i królujesz na wieki wieków. Amen.

INTROIT.

Wstęp do Mszy Świętej dnia dzisiejszego wzięty jest z osiemdziesiątego Psalmu, który u żydów śpiewany był na początku miesiąca jesiennego, i wskazuje na końcu na cudowne nakarmienie żydów przez Boga.

Radujcie się Bogu, pomocnikowi naszemu, wykrzykujcie Bogu Jakubowemu. Weźmijcie Psalm, a podajcie bęben, wdzięczną arfę z cytrą. Trąbcie na nowiu w trąbę, w dzień zacny uroczystego święta waszego. Albowiem jest rozkazanie w Izraelu i wyrok Bogu Jakubowemu. Postanowił to na świadectwo Józefa, gdy wychodził z ziemi egipskiej, słyszał język, którego nie umiał.” Chwała Bogu itd.

Modlitwa kościelna.

Prosimy Cię, Panie, zachowaj przez środki zbawienne Twego Miłosierdzia naszą ułomność, ażeby już sama siebie upadająca, przez Dobroć Twą nabrała siły, przez Pana naszego itd.

(W dniu dzisiejszym czytane bywają dwie lekcje; podczas gdy pierwsza z nich odnosi się do święta żniw, następująca druga uwzględnia w dniach tych przypadające święcenia kapłańskie i wskazuje nowo wyświęconym wysoki ich urząd, ażeby ludowi głosili Prawo Boże, jak uczynił kapłan Ezdrasz pierwszego dnia miesiąca jesiennego).

Lekcja

(z księgi Ezdrasza rozdz. 8, wiersz 1-10).

W on czas zebrał się wszystek lud jako mąż jeden na plac, który jest przed wodną bramą, i rzekli Ezdraszowi pisarzowi, aby przyniósł księgi zakonu Mojżeszowego, który był przykazał Pan Izraelowi. Przyniósł tedy Ezdrasz kapłan zakon przed zgromadzeniem mężów i niewiast, i wszystkich, którzy rozumieć mogli, pierwszego dnia miesiąca siódmego. I czytał na nim jawnie na placu, który był przed wodną bramą, od poranku aż do południa, przed oczyma mężów i niewiast, i mądrych: a uszy wszystkiego ludu były nastawione ku księgom. I stanął Ezdrasz pisarz na stopniu drzewianym, który był uczynił na mówienie, a podle niego stanęli Mathathiasz i Symeia, i Ania, i Uria, i Heelcia i Maasia, po prawej stronie jego: a po lewej, Phadaja, Misael, i Melchia, i Hasum, i Hasbadana, Zachariam i Mosollam. I otworzył Ezdrasz księgi przed wszystkim ludem: bo stał wyższy nad wszystkim ludem: a gdy je otworzył, powstał wszystek lud. I błogosławił Ezdrasz Panu Bogu wielkiemu: i odpowiedział wszystek lud: Amen, amen, podnosząc ręce swoje. I nachylili się i kłaniali się Bogu twarzami na ziemię. A Jozue, i Bani, i Serebia, Jamin, Akkub, Sephtay, Odia, Maasia, Celita, Azariasz, Jozabed, Hanan, Phalaia, Lewitowie czynili pomilczenie między ludem ku słuchaniu zakonu: a lud stanął na swym miejscu. I czytali w księgach zakonu Bożego, wyraźliwie, i jaśnie.ku wyrozumieniu: i rozumieli, gdy czytano. A Nehemiasz (ten jest Athersata) i Ezdrasz kapłan i pisarz, i Lewitowie wykładający, wszystkiemu ludowi: Dzień poświęcony jest Panu Bogu naszemu, nie smęćcież się ani płaczcie. Bo płakał wszystek lud, gdy słuchał słów zakonu. I rzekł im: Idźcież, jedzcie rzeczy tłuste, i pijcie słodycz, a posyłajcie części tym, którzy sobie nie nagotowali: bo święty Panu dzień jest, a nie bądźcie smutni, wesele bowiem Pańskie jest moc nasza.

Westchnienie.

Ześlij, o Panie, tak gorliwego kapłana, jak Ezdrasz, do Winnicy Twej, i spraw, ażebyśmy tak gorliwie słuchali słowa, które nam słudzy Twoi ogłaszają, jak je słuchał ów lud, i żałowali szczerze za grzechy nasze, i w Tobie, naszym Panu, szukali i znaleźli jedyną radość naszą i siłę.

Ewangelia

(Św. Marka rozdział 9, wiersz 16-28).

A odpowiadając jeden z rzeszy, rzekł: Nauczycielu, przywiodłem do Ciebie syna mego, który ma ducha niemego: który, gdzieżkolwiek go napadnie, tłucze go, i ślini się, i zgrzyta zębami, a schnie: I mówiłem uczniom Twoim, aby go wyrzucili, a nie mogli. Który odpowiadając im, rzekł: O narodzie niewierny, dokądże przy was będę? dokądże was cierpieć będę? Przynieście go do Mnie. I przynieśli go. A gdy go ujrzał, natychmiast go duch jął targać: a upadłszy na ziemię, przewracał się, śliniąc się. I spytał ojca jego: Jako dawny czas jako mu się to przydało? A on powiedział: Z dzieciństwa: i często miotał go w ogień i w wodę, aby go stracił: ale możesz-li co, ratuj nas, zlitowawszy się nad nami. A Jezus rzekł mu: Jeśli wierzyć możesz, wszystko jest podobno wierzącemu. A natychmiast zawoławszy ojciec dziecięcia, ze łzami rzekł: Wierzę Panie: ratuj niedowiarstwa mego. A widząc Jezus, iż się rzesza zbiegała, zagroził duchowi nieczystemu, mówiąc mu: Głuchy i niemy duchu, ja tobie rozkazuję, wynidź z niego: a nie wchodź więcej weń. A zawoławszy, i bardzo go stargawszy, wyszedł z niego: i stał się jako umarły: tak, iż ich wiele mówiło, iż umarł. A Jezus ująwszy rękę jego, podniósł go i wstał. A gdy wszedł do domu, uczniowie Jego pytali Go osobno: Czemu żeśmy go my wyrzucić nie mogli? I rzekł im: Ten rodzaj żadnym sposobem wynijść nie może, jedno za modlitwą i postem.

Modlitwa kościelna.

Wysłuchaj, o Panie, próśb rodziny Twej, ażeby, wstrzymując się od pokarmu cielesnego, i w duchu także unikała grzechów, przez Jezusa Chrystusa Pana naszego itd.

 

 

Suche Dni Wrześniowe.

Pius Parsch „Rok Liturgiczny”, Poznań 1956, t. 3.

1. Geneza Suchych Dni Wrześniowych.

W trzecim tygodniu września przypadają Suchedni wrześniowe. Suchedni „siódmego miesiąca” (wrzesień — po łacinie September, od septem — siedem; wrzesień był dawniej siódmym miesiącem roku, a marzec pierwszym). Suchedni jesienne bardziej niż inne zachowały swój pierwotny charakter, dziękczynienia za ukończenie żniw i odnowienia duchowego, podczas gdy pozostałe (tzn. Suchedni zimowe, wiosenne i letnie) przystosowały się do treści danych okresów roku kościelnego. W trzech mszach tych dni przewijają się trzy motywy: winobranie, żydowskie święta siódmego miesiąca (w Starym Zakonie) i odnowienie duchowe. Pierwotnie Suchedni jesienne były świętem winobrania, stad wiele wzmianek o winie. Święta żydowskie siódmego miesiąca były figurą naszych Suchych Dni. Żydzi obchodzili w tym miesiącu trzy święta: Nowy Rok, święto Pojednania (był to dzień surowej pokuty, w którym arcykapłan wnosił krew zwierząt ofiarnych do Świętego Świętych), a wreszcie święto Namiotów, radosną uroczystość dziękczynienia ze zebrane płody ziemi, a równocześnie przypomnienie o namiotach, w których żydzi mieszkali podczas swej wędrówki przez pustynię. Suchedni są niejako urzeczywistnieniem tych symbolicznych uroczystości żydowskich. Są one wreszcie dniami odnowienia duchowego, w których powinniśmy więcej się modlić, pościć i spełniać różne uczynki pokutne. Treścią zatem Suchych dni jest dziękczynienie i pokuta.

Jako przygotowanie do tego tygodnia weźmy piękne kazanie Św. Leona I, Papieża: „Na każdą z czterech pór roku wyznaczone zostały dni, w których należy przestrzegać postu; zostały zaś wyznaczone w tym celu, abyśmy, obchodząc je w ciągu roku czterokrotnie, pojęli, że nieustannie potrzebujemy oczyszczenia się z win; a ponadto, że w ciągu całego życia, obfitującego w tak zmienne koleje, powinniśmy przez post i jałmużnę dążyć do zgładzenia grzechów. popełnionych na skutek ułomności ciała i jego pożądliwości. Nie jedzmy więc w tym czasie do syta, najmilsi, i ograniczajmy zwykłe nasze potrzeby, aby je obrócić no jałmużnę dla ubogich. Niechaj się serce miłosiernych uraduje z owoców ich szczodrobliwości. A gdy innym radość sprawiasz, otrzymasz w zamian to, co ciebie samego napełni weselem. Miłość bliźniego jest miłością Boga, który pełnię Prawa i Proroków zamknął w tej podwójnej miłości, aby nikt nie mógł wątpić, że obdarzając bliźniego składa ofiarę Bogu. Wszak Sam Pan nasz i Zbawiciel, mówiąc o nakarmieniu i wspieraniu ubogich, powiedział: Coście uczynili jednemu z tych braci Moich, Mnieście uczynili”.

2. Symbolika pór roku.

Suchedni były w pierwotnym Kościele Świętym obchodzonym rzeczywiście w duchu danej pory roku; fakt ten dowodzi wymownie, do jakiego stopnia starochrześcijańska Liturgia zespolona była z przyrodą. Jest wtedy rzeczą łatwo zrozumiałą, że cztery pory roku odgrywają w symbolice dawnego Kościoła poczesną rolę.

Pierwotny Kościół przejął tę symbolikę od pogan, którzy przedstawiali cztery pory roku pod postacią osób, nadał jej jednak głębsze znaczenie. Jeśli w pojęciu starożytnych pogan pory roku uosabiały jedynie siły natury i były symbolami życia ziemskiego, przyrodzonej płodności i wzrostu, to dla Chrześcijan stały się one wyobrażeniem życia pozagrobowego, a ściślej mówiąc zmartwychwstania ciał. Śmierć i odrodzenie w przyrodzie były w pojęciu pierwszych Chrześcijan wyobrażeniem ich śmierci i przyszłego zmartwychwstania. Toteż symbole te już od najdawniejszych czasów spotykamy wyłącznie w dziełach sztuki odnoszących się do chowania umarłych, a więc na grobach i w grobowcach katakumbowych. Później dopiero, prawdopodobnie około V wieku, stosowano ten symbol także i przy innych obrzędach chrześcijańskich, w całym w ogóle życiu Kościoła. Zrozumiemy to z łatwością, jeśli zważymy, że od tego mniej więcej czasu myśl chrześcijańska wyzwoliła się w pewnej mierze od zagadnień związanych ze śmiercią (a ściśle mówiąc z męczeństwem), a zwróciła się raczej ku życiu związanemu ze Służbą Bożą, tj. ku życiu liturgicznemu. Właśnie w tym czasie uroczystości Suchych dni doszły w Rzymie do rozkwitu; miały one na celu uświęcenie czterech pór roku, przy czym wierni przynosili w ofierze owoce właściwe danemu okresowi (pszenicę, wino, oliwa). Owoce te są w Kościele najgłówniejszymi symbolami płodności ziemi, a równocześnie materią głównych Sakramentów (Eucharystia, Chrzest, Bierzmowanie, święcenia kapłańskie i Ostatnie Namaszczenie). Rozumiemy wiec, że w poczwórnym wieńcu, oplecionym wokoło Baranka Bożego, a uwitym z kwiatów, kłosów, gron winnych oliwek, Chrześcijanie widzieli obraz roku kościelnego wraz z Eucharystią i pozostałymi Sakramentami, a więc całego życia liturgicznego; ponadto zaś upatrywali w tym symbol oświecenia roku cywilnego (kalendarzowego), pracy i przyrody. Nie zapominajmy, że w obrzędach dawnych Chrześcijan dary wiosny (jak róże i lilie) zajmowały poczesne miejsce (święcenie złotej róży w IV niedzielę Wielkiego Postu jest czcigodną tego pamiątką); według egipskich przepisów kościelnych róże i lilie uważano również za dary ofiarne: „Jeśli kto przynosi należy wziąć róże i lilie” (c. 29, 3).

Widzimy zatem, że symbolika poszczególnych pór roku streszcza w sobie dwie zasadnicze idee starochrześcijańskiej sztuki, do których można sprowadzić wszystkie nieledwie godła i obrazy: nadzieję życia pozagrobowego i życie obrzędowe Kościoła. Przede wszystkim, a więc i od najdawniejszych czasów wyraża ona życie wieczne i zmartwychwstanie ciał, następnie zaś (w późniejszych czasach i rzadziej) symbolizuje życie Kościoła.

Obecnie postaramy się opisać najważniejsze postacie, w których się ta symbolika wyraża. Trzeba tu rozróżnić dwa okresy: sztukę cmentarną w pierwszych czterech wiekach i późniejszą od V wieku.

a) Pod postacią głów lub popiersi, uwieńczanych właściwymi danej porze roku płodami.

b) W scenach, w których sylfy lub aniołki wykonują związane z poszczególnymi okresami prace jako ogrodnicy (wiosna), żeńcy (lato), tłokarze winogron (jesień) i oliwnicy lub myśliwi (zima).

c) Pod postacią ornamentów, jak gzymsy, fryzy, wieńce i bukiety, złożone z plonów danej nam pory roku.

W dziełach sztuki z V wieku motyw pór roku powtarza się często pod postacią wielka okalającego figurę Baranka Bożego.

Na wszystkich ówczesnych dziełach sztuki — niezależnie od ich właściwego przedmiotu —umieszcza się niezmiennie ornamenty roślinne symbolizujące pory roku, a mianowicie: róże i lilie (jako wyobrażenie wiosny), kłosy, niekiedy w połączeniu z kwiatami (lato), winorośl i winne grona lub też inne owoce (jesień), wreszcie gałązki (zima).

A teraz parę przykładów: Najpiękniejszym i najbardziej klasycznym dziełem jest krypta Św. Januarego w katakumbach Pretekstata, pochodząca z czasów Septymiusza Sewera (III w.). Z czterech stron nakrywa ją kopuła, mająca w górze szeroki otwór, przez który pada światło. Na jej czterech ścianach wznoszą się łukiem aż po krawędź tego otworu girlandy uwite z różnych czterech płodów ziemi, a umieszczone w czterech polach. W pierwszym polu girlandy splecione są z róż, w drugim z kłosów, w trzecim z gron winnych, w czwartym z oliwek. Tworzą one jak gdyby kołyskę bogato ozdobioną listowiem, a wspartą na czterech wielkich wazach, napełnionych kwiatami i owocami. Na gałęziach rozmieszczone są gniazdka, z których wyglądają rozwarte dziubki ptaków: wszędzie też widzimy ptaszki fruwające lub siedzące na gałęziach. Nie ma ich tylko w polu z oliwkami, które wyobrażają zimę. Ornamentyka tych czterech pól sama już świadczy o wielkim umiłowaniu przyrody, ale inne motywy zdobnicze są jeszcze bardziej urocze. Pod czterema polami, rozmieszczonymi w kopule, widzimy prześliczny fryz, na którym dzieci, chłopcy i dziewczęta, wykonują różne roboty: jedne zrywają róże — jest to wiosna. inne koszą zboże, zbierają je i młócą — to lato; dalej widzimy winobranie, a wiec jesień; wreszcie w zimie dzieci zrywają oliwki stojąc na opartych o drzewa drabinach. Pomimo znacznych uszkodzeń, jakich doznało to arcydzieło, jeszcze dziś oko spoczywa z upodobaniem na tych dowodach tak naturalnego i świeżego wyczucia artystycznego. A teraz uprzytomnijmy sobie, że miejsce to, ozdobione rzeźbami o tak żywej i radosnej treści, jest przecież grobowcem. I to właśnie świadczy jasno i dobitnie o silnej wierze w zmartwychwstanie. Odnosimy nieomal wrażenie, że słyszymy pierwszych Chrześcijan śpiewających radosne Alleluja nad grobem swych najbliższych.

Obraz Dobrego Pasterza w otoczeniu czterech postaci, symbolizujących pory roku, spotykamy często, np. w katakumbach „ad duas lauros” (miedzy dwoma wawrzynami) lub na grobowcu w muzeum lateraneńskim (Dobry Pasterz trzyma w objęciach owieczkę, mając po obu stronach po dwie postacie pór roku z odpowiednimi emblematami).

Klasycznym przykładem sztuki drugiego okresu jest mozaika na stropie kaplicy Św. Jena Ewangelisty w Lateranie, pochodząca V wieku. Widzimy na niej Baranka Bożego w aureoli, okolonego poczwórnym wieńcem: z róż, kłosów, gron winnych i oliwek. Symbolika nie jest w tym wypadku tak jednoznaczna, bo przecież nie chodzi tu o nagrobek. Można ją wiec odnosić do Zmartwychwstania Pana Jezusa, do oświecenia przez Niego przyrody, a wreszcie do wszystkich czynników wchodzących w zakres obrzędów Kościoła, o których mówiliśmy już poprzednio.

Jeśli chodzi o zastosowanie tej symboliki, trzeba powiedzieć, że w dzisiejszych czasach można z niej z pożytkiem korzystać. Powinniśmy wzbudzać w sobie uczucie radości, którym dawnych Chrześcijan napawało piękno przyrody, ono to właśnie przyczyniło się do stworzenia tych symboli, ono też wciąż jeszcze trwa w Liturgii. Pod tym kątem widzenia uroczystość Suchych Dni, która po trochu poszła w zapomnienie, stanie nam się znów droga jako uświęcenie poświecenie pór roku. W duchu pierwotnego Kościoła i Jego Liturgii starajmy się i my zadzierzgnąć na nowo więź pomiędzy Służbą Bodą a umiłowaniem przyrody. Wieńczmy rzeczywiście Baranka Eucharystycznego płodami czterech pór roku. Bardziej świadomie śpiewajmy lub odmawiajmy kantyk trzech młodzieńców — Benedicite, jak również wszystkie psalmy odnoszące się do przyrody. Bierzmy udział w święceniu płodów ziemi w każdej porze roku: wina w uroczystość Św. Jana, zbóż i ziół. Zwłaszcza otaczajmy czcią symbole, które Kościół czerpie z płodów ziemi, jak chleb, wino i oliwę. Niech wierni składają je u ołtarza jako dary ofiarne. Niech kwiaty, a zwłaszcza róże przyczyniają się do przyozdabiania kościołów. W niektórych okolicach istnieje piękny zwyczaj ozdabiania kwiatami i owocami w ostatnią niedzielę października. Jest to również pewnego rodzaju dar ofiarny, z którego później mogliby skorzystać ubodzy.

Z nader licznych tekstów dotyczących naszego tematu, przytoczymy tylko dwa. W antyfonie na Komunię Świętą z 12 Niedzieli po Zesłaniu Ducha Świętego kojarzy się obrzędem kultu myśl o płodach ziemi: „Z owocu dzieł twoich nasyci się ziemia…, abyś wywodził chleb z ziemi, a wino rozweselało serce człowieka…; aby rozjaśniało oblicze od oliwy, a chleb serce człowiecze wzmocnił”. Liturgia odnosi te słowa zarówno do ziemskich plonów, jak i do Chleba Eucharystycznego. Wielce czcigodny pomnik tej symboliki przekazuje nam Msza żałobna, w której Introicie śpiewa się przy wystawionym katafalku radosny psalm żniwny (64). We Mszy śpiewamy, co prawda, tylko pierwszą jego zwrotkę, ta jednak odzwierciedla nastrój całego Psalmu, w którym nieco dalej czytamy „Błogosławić będziesz koronie roku (tj. plonom rocznym) z Dobrotliwości Twojej, a pola Twoje będą pełne obfitości. Stłuścieją ozdoby pustyni (tzn. pastwiska pustynne], a radością pagórki przepaszą się. Przyodziane są barany trzód, a doliny będą obfitować zbożem”. Wczytując się w te słowa odnosimy niemal wrażenie, że przy katafalku w czasie Mszy żałobnej staje Dobry Pasterz z owieczką w objęciach, otoczony postaciami symbolizującymi pory roku.

Tak wtedy symbolika pór roku przetrwała wszystkie minione wieki jako obraz zmartwychwstania ciał.

 

 

ŚRODA SUCHYCH DNI

(Stacja u Najświętszej Maryi Panny Większej)

 

Źródło: Pius Parsch „Rok Liturgiczny”, Poznań 1956, t. 3.

 

Nie bądźcie smutni — wesele bowiem Pańskie jest mocą naszą.

 

Kto współżyje z Kościołem, uczestniczy w dzisiejszej Mszy Świętej.

I. Msza (Exsultate).

Środa Suchych dni jest dniem Maryjnym, w Rzymie bowiem odprawie się dziś Mszę Świętą w bazylice Matki Najświętszej. Tekst tej Mszy sięga czasów bardzo dawnych, bo pierwszych wieków Chrześcijaństwa. Dowodzą tego trzy dzisiejsze czytania, a bardziej jeszcze sama treść Mszy. Liturgia jest uroczysta, jak przystało na święto dziękczynienia. W Introicie rozlega się radosny dźwięk trąb, zwiastujący rozpoczęcie święta nowiu. Psalm 80 śpiewano w święto Namiotów i nowego księżyca. Klasyczna jest kolekta: ułomna nasza natura podległa jest upadkom. Kościół więc wzywa pomocy Miłosierdzia Bożego. W pierwszej Lekcji Amos, prorok-pasterz, opisuje królestwo Mesjańskie, w którym winnice i ogrody wydadzą obfity plon. Oby i ogród duszy naszej wydał przy końcu roku kościelnego tak obfite owoce. Druga Lekcja opisuje wydarzenie z dziejów ludu izraelskiego: oto po powrocie z wygnania, „pierwszego dnia miesiąca siódmego” Ezdrasz czyta ludowi z księgi Zakonu, żydzi zaś słuchają go z przejęciem i zapartym tchem. Podobnie i my powinniśmy w dniach odnowienia duchowego wczytywać się w Pismo Święte i wznawiać  nasze przymierze z Bogiem. Ostatnie zdanie Lekcji Liturgia podejmuje jako myśl przewodnią Mszy: „Idźcie, jedzcie rzeczy tłuste i pijcie słodycz” (Komunia Święta), a posyłajcie części tym, którzy nic sobie nie nagotowali (Ofiarowanie), bo Święty Panu dzień jest; a nie bądźcie smutni, wesele bowiem Pańskie jest mocą naszą”. Słowa te urzeczywistniają się w ofiarowaniu i Komunii Świętej. Dwa pierwsze czytania przedstawiały odnowienie ducha w obrazach zaczerpniętych z przyrody i z dziejów zbawienia; Ewangelia zaś ukazuje nam działanie Łaski we Mszy Świętej. Upadła nasza natura upodabnia nas do opętanego chłopca; a choć przez Chrzest Święty została oczyszczona,  to jednak przez całe życie musimy „wypędzać z siebie czarta” przy pomocy Eucharystii. Właśnie zaś święcenie Suchych dni dopomaga nam do „wypędzenia szatana”, boć „ten rodzaj żadnym sposobem wynijść nie może, jeno przez modlitwę i post”. W Ofiarowaniu (jak i inne środy Suchych dni) Bogu w darze chętne posłuszeństwo względem Przykazań Jego: „Rozmyślał będę o Przykazaniach Twoich, które umiłowałem bardzo”. Antyfona na Komunię Św. streszcza w sobie w pewnej mierze właściwe znaczenie tych dni: „Jedzcie rzeczy tłuste i pijcie słodycz, a posyłajcie części tym, którzy nic sobie nie nagotowali, bo święty Panu dzień jest; a nie bądźcie smutni, wesele bowiem Pańskie jest mocą naszą”. Z antyfony tej przemawia do nas radość Boża pierwotnego Kościoła. Prawda, że słowa o jedzeniu i piciu nie bardzo się dają zastosować do postu, który nas w tych dniach obowiązuje; trzeba jednak pamiętać o tym, że w dawnych czasach były to dni dziękczynienia, toteż po Mszy Świętej (od Nony) wolno było wiernym jeść i pić. Przez modlitwę i ofiary okazaliśmy Panu naszą pokorną gotowość do uleglej służby Majestatowi Jego; teraz zaś prosimy o to, abyśmy za Łaską Bożą godnie Jego dary przyjmowali (modlitwa po Komunii Świętej).

II. Rozważanie. 

Żadna chyba z Mszy Suchych dni nie przepaja nas tak głęboko duchem dawnych dni kwartalnych jak dzisiejsza. Pierwsze już słowa Introitu głoszą, że dzień ten należy obchodzić z radością w sercu. W antyfonie zaś na Komunię Św. Kościół poucza nas, że prawdziwą naszą mocą jest radość w Panu. Nad myślą tą warto się zastanowić: chrystianizm nie obezwładnia naszych sił żywotnych, lecz je oczyszcza i uszlachetnia. Wszędzie gdzie się objawia życie, musi się też objawiać temperament, uczucie i radość. Niechże nikt nie mniema, że wszystkie te objawy życia są grzeszne i niedoskonałe, a co za tym idzie, że przysługują wyłącznie „synom tego świata”. Chrześcijanin, którego udziałem jest największa pełnia życia, powinien również objawiać największą radość i moc. A radość ta nie ogranicza się wyłącznie do dziedziny nadprzyrodzonej, boć przecież przyroda może również być jej źródłem i przedmiotem. Właśnie zaś dni kwartalne kierują wdzięczną myśl człowieczą na owoce przyrody.

Zastanówmy się teraz nad trzema dzisiejszymi czytaniami, które przez odpowiednie stopniowanie ukazują nam trzy zasadnicze myśli Suchych dni: pokarm doczesny – pokarm duchowy – post.

a) Prorok – pasterz Amos opisuje zasobność ziemi żydowskiej po powrocie z wygnania. W duchu proroczym widział on niewątpliwie także i duchowe bogactwa królestwa Bożego na ziemi, jak również szczęśliwość „niebios nowych i ziemi nowej” w zaświatach. Pierwotny Kościół jednak nie tracił z oczu rzeczywistości i wiedział, jakim dobrodziejstwem są urodzaje roku przyrodzonego. Toteż zachęca nas do gorącego dziękczynienia Bogu jako Żywicielowi naszemu i Dawcy wszelkich płodów ziemnych. Przyroda jest dla nas jak gdyby wielką księgą, pięknie i barwnie ilustrowaną, w której na każdej stronie odnajdujemy Wielkiego i Miłosiernego Boga. Nauczmyż się rozeznawać w otaczającej nas przyrodzie kroki i ślady Boże.

b) Tuż obok przyrody i jej płodów umieszcza Liturgia dziedzinę nadprzyrodzoną i pokarm, którym nas darzy, a którym jest Słowo Boże. Boć przecież Pan Jezus powiedział: „Nie samym chlebem żyje człowiek, ale wszelkim słowem, które pochodzi z ust Bożych”. Druga lekcja dzisiejsza ukazuje nam wzruszający przykład poszanowania słowa Bożego. Ezdrasz czyta na głos świętą Księgę, w chwili zaś gdy ją otwiera, cały lud powstaje i słucha w głębokim milczeniu; wielbi objawiającego się w Świętych Słowach Boga i raduje się tym objawieniem. Takie oto są dwa owoce ubiegłych trzech miesięcy: chleb i Słowo Boże. Jednego i drugiego Bóg nam obficie udzielił. Dziękujmyż Mu wtedy z głębi serca.

c) Ponadto jednak łączy się z tym jeszcze trzecia sprawa: oto natura nasza obarczona jest klątwą grzechu pierworodnego. Podobnie jak opętany chłopiec z dzisiejszej Ewangelii jesteśmy we władzy szatana i przez użycie zwykłych środków nie zdołamy się od jego pomocy uwolnić.  Potrzeba tu zatem środków nadzwyczajnych, „modlitwy i postu”; i tym się też tłumaczy ustanowienie Suchych dni. Wolno nam spożywać z wdzięcznością owoce ziemi i wielbić w nich Dobroć Boga; Słowo Boże dostarczy obfitego pokarmu duszom naszym; zwyczajne te jednak środki nie wystarczą; aby okiełznać naszą krnąbrną naturę, potrzeba środków nadzwyczajnych, modlitwy i postu. I to nie naszej tylko modlitwy i postu, lecz modlitwy i postu Chrystusa Pana, to znaczy Jego Ofiary na Krzyżu, we Mszy Świętej i w Eucharystii.

 

 

JAK PRZEŻYĆ SUCHE DNI JESIENNE?

Jeśli ktoś chce dobrze przeżyć nadchodzące Suche Dni powinien to zrobić w takim duchu, w jakim nam to Tradycja Kościoła Świętego dyktuje. Czyli w umartwieniu, pokucie, poście. Te akty pobożne pomagają człowiekowi oderwać się od doczesności, umartwić swoje serce i ciało oraz stanąć przed obliczem Pana Boga. Postu na zewnątrz nie widać. Tak jak mówi Pan Jezus: „Ty zaś, gdy pościsz, namaść sobie głowę i umyj twarz, aby nie ludziom pokazać, że pościsz, ale Ojcu twemu, który jest w ukryciu” (Mt 6, 17-18). Pan Bóg ma widzieć twój post. To jest wartość okresu pokutnego żeby człowiek w osobistym kontakcie z Panem Bogiem uzyskał to, co ten okres ma mu dać, czyli przemianę i nawrócenie, bliskość z Panem Bogiem. Pan Bóg najlepiej zna człowieka którego sam stworzył z prochu ziemi. Wystarczy, że staniesz przed Ojcem i powiesz: zgrzeszyłem przeciwko Tobie, nie jestem godzien nazywać się Twoim synem (zob. Łk 15, 21). To jest istota postu. Człowiek w trakcie postu ma autentycznie stawać przed Panem Bogiem. Wtedy przychodzi refleksja, że coś jest nie tak, trzeba coś naprawić, coś zmienić. Każdy kto chce dobrze ten czas suchych dni przeżyć musi przyjąć to, co Tradycja Kościoła Świętego mu daje.

 

 

 

Będąc w stanie Łaski uświęcającej łącz swój post z nabożeństwem na Suche Dni: NABOŻEŃSTWO NA SUCHE DNI.

 

 

 

 

 

 

 

© salveregina.pl 2023