Rozmyślania na wszystkie dni całego roku

z pism Św. Alfonsa Marii Liguoriego

1935 r.

 

 

PRZETŁUMACZYŁ Z WŁOSKIEGO

O. W. SZOŁDRSKI C. SS. R.

 

 

TOM I.

 

 

KRÓTKIE AKTY MIŁOŚCI BOŻEJ

DO UŻYCIA W CZASIE ROZMYŚLANIA.

 

 

Jezu, mój Boże, kocham Cię nade wszystko, we wszystkim, z całego serca, bo na to tak bardzo zasługujesz.

Panie, żałuję, iż Cię obrażałem, Dobroci Nie­skończona; nie pozwól, bym Cię miał jeszcze kie­dy obrazić.

Jezu, miłości moja, spraw, abym Cię zawsze kochał, a potem czyń ze mną, co Ci się podoba.

Jezu mój, chcę żyć, gdzie Ci się podoba, i chcę cierpieć, jak Ci się podoba; chcę umrzeć, kiedy zechcesz.

Jezus niech będzie w mym sercu, a Marya w mym umyśle. Niech Jezus, Marya, Józef będą życiem moim.

 

W roztargnieniach mów:

Panie, dopomóż mi do wykonania dobrych postanowień i udziel mi siły, bym odtąd dobrze żyć rozpoczął, niczym bo­wiem jest to, co dotąd uczyniłem.

 

 

22 GRUDNIA

SIÓDMY DZIEŃ NOWENNY DO BOŻEGO NARODZENIA.

Św. Józef i Najświętsza Dziewica w drodze do Betlejem.

 

 

Szedł też i Józef, aby był popisany z Maryą poślubioną sobie małżonką. — Łuk. 2, 4.

 

PRZYGOTOWANIE –  Skoro Pan Bóg postanowił, iż Syn Jego narodzi się w największym ubóstwie, w warunkach najprzykrzejszych, w stajence, na­tchnął cesarza, iż nakazał ogólny spis ludności. Skoro Św. Józef o tym się dowiedział, począł się wahać, czy ma wziąć ze sobą w drogę Najświętszą Pannę Maryę, czy też Ją pozostawić, lecz Najświętsza Dziewica uspo­koiła Go i wraz z Nim wyruszyła w drogę. — Idź­my wraz z tymi Świętymi Wędrowcami drogą, któ­ra do Wieczności nas wiedzie.

 

I. — Pan Bóg postanowił, iż Syn Jego nie narodzi się w domu Józefa, lecz w ubogiej stajence, w wa­runkach najprzykrzejszych, w jakich dziecię może przyjść na świat — natchnął więc cesarza, iż wydał edykt, aby każdy udał się do miejsca, skąd pochodził, i tam się zapisał. Skoro Św. Józef dowiedział się o tym rozkazie, począł się wahać, co ma uczynić: czy wziąć ze Sobą w drogę Dzie­wicę Matkę, bliską już wydania na świat Zba­wiciela, czy też Ją pozostawić. Oblubienico i Pa­ni moja, rzekł do Niej, nie chciałbym Cię Samej zostawić, obawiam się jednak, iż jeśli Cię ze Sobą zabiorę, dużo będziesz musiała cierpieć w tak da­lekiej drodze, podczas zimowej pory. Lecz Najświętsza Panna uspokoiła Św. Józefa. Józefie Mój, rzekła do Niego, nie bój się, Pan Bóg będzie Nam towa­rzyszyć. — Wiedziała o tym z Natchnienia Bożego i z proroctwa Micheasza, iż Boże Dziecię narodzi się w Betlejem. Toteż wzięła ze Sobą już przygo­towane pieluszki i bieliznę, i wraz z Józefem wy­ruszyła w drogę. „Szedł też i Józef, aby był popisany wraz z poślubioną sobie małżonką”.

Pójdźmy wraz z Nimi, przysłuchajmy się świę­tym rozmowom, jakie oboje Świętych Oblubieńców wiodło w drodze ze sobą; mówili o Miłosierdziu, Dobroci i Miłości Słowa Bożego, które miało się niebawem narodzić, ukazać się na ziemi dla zba­wienia ludzkiego. Zastanówmy się nad tym, ile ak­tów uwielbienia, ileż błogosławieństw, aktów wdzięczności, pokory podczas drogi wzbudzili ci święci Wędrowcy. Z pewnością Najświętsza Dziewica, bliska już powicia, wiele w czasie tej długiej drogi cierpiała; cierpiała jednak spokojnie, z Miłością; wszystkie Swe uczucia składała w ofierze Panu Bo­gu, łącząc je z uczuciami Pana Jezusa, którego miała w Swym Łonie

Ach! w drodze naszego życia idźmy z Maryą i Józefem, a wraz z Nimi towarzyszmy Królowi Niebios, który ma się narodzić w ubogiej stajence. Prośmy tych Świętych Wędrowców, aby dla Za­sług cierpień, jakie podówczas znieść musieli, to­warzyszyli nam w drodze, którą dążymy do wiecz­ności.

 

II. — Obecność Pana Jezusa drogę Maryi i Józefa czyniła mniej uciążliwą. Obecność Pana Jezusa i na­szą drogę na tym łez padole również mniej nużą­cą i trudną uczyni. Pocieszony tą zbawienną myślą, mów do Pana Je­zusa:

 

 

Modlitwa:

Drogi mój Odkupicielu, wiem, iż w owej drodze towarzyszyli Ci Aniołowie, lecz któż z ludzi Ci towarzyszył? Zaledwie Św. Józef i Najświętsza Marya Panna, Która Cię niosła. Nie miej mi za złe, mój Jezu, iż i ja będę Ci towarzyszyć. Nędzny, nie­wdzięczny, poznaję teraz krzywdę, jaką Ci wyrzą­dziłem; zstąpiłeś z Nieba, aby stać się na ziemi mym towarzyszem, a ja tyle razy Cię obrażałem, tylekroć opuszczałem Ciebie niewdzięcznie.

Przyszedłeś, aby udzielić mi przebaczenia; da­ruj mi więc, żałuję bowiem z całej duszy, że tyle razy odwracałem się od Ciebie, zostawiałem Cię w opuszczeniu. Postanawiam sobie z Pomocą Twej Łaski nigdy Cię już nie opuścić i nigdy się już nie odłączyć od Ciebie, jedyna moja Miłości; tego się spodziewam.

Złącz mnie, zwiąż, skrępuj ze sobą słodkimi węzłami Twej Świętej Miłości. Ach, mój Odkupi­cielu i Boże, któż się jeszcze odważy Cię opuścić i żyć bez Ciebie, bez Twej Łaski?

Maryo Najświętsza, przychodzę, by Ci towarzyszyć w tej drodze; i Ty bądź mą Towarzyszką w dro­dze, którą do Wieczności podążam. Zawsze mi towarzysz, szczególniej zaś wtedy, gdy zbliży się kres mego życia, kiedy już nadejdzie chwila, od której zależy, czy będę zawsze wraz z Tobą Je­zusa w Niebie miłował, czy też na zawsze od Cie­bie oddalony, będę Go w piekle nienawidził. Kró­lowo moja, ratuj mnie Swym Pośrednictwem; uproś mi, bym kochał Ciebie i Jezusa i to zawsze, w czasie i w wieczności. Tyś nadzieją moją, od Ciebie wszystkiego oczekuję. Amen. (II, 354)

 

 

 

Zachęcamy do uczczenia Tajemnicy Wcielenia Syna Bożego: Nabożeństwo na okres Adwentu

Zachęcamy także do uczczenia Najświętszej Maryi Panny, Niepokalanie Poczętej w nabożeństwie miesiąca Grudnia ku Jej czci poświęconym: Nabożeństwo grudniowe ku czci Niepokalanego Poczęcia NMP.

Nowenna na cześć Bożego Narodzenia na pamiątkę oczekiwania Najświętszego Dzieciątka Jezus – Dzień siódmy.

 

 

 

 

 

© salveregina.pl 2021

Newsletter

Otrzymaj za darmo: Niezbędnik modlitewny za dusze czyśćcowe.
Jeśli chcesz otrzymywać żywoty świętych, codzienne rozmyślania, modlitwy za dusze czyśćcowe, nowenny przed świętami, wypełnij poniższy formularz.
Zaznacz: *
Regulamin *