20 Lipca. 

Św. Małgorzata.

 

 

 

Źródło: Żywoty Świętych z dodatkiem rozmyślań, modłów i rycin napisał Ks. Julian Antoni Łukaszkiewicz, Honorowy Kap. Bazyliki Lor., 1931r.

 

 

Św. MałgorzataOjczyzną Św. Małgorzaty była Antiochia w Syrii. W dziecięcym wieku utraciła matkę, a wtedy ojciec jej, pogański kapłan, oddał ją na wychowanie mamce na wieś. Mamka była chrześcijanką, więc Małgorzatę wyuczyła Wiary Chrystusa Pana, i zaprawiła do pobożności i cnoty. Gdy dorosła, wróciła do ojca, do Antiochii. Cieszył się ojciec jej urodą i zdrowiem, martwiło go tylko, że do pogańskich świątyń nie chodziła w dni uroczyste. Zapytawszy o przyczynę, dowiedział się, że Małgorzata wyznaje Wiarę Chrystusa Pana. Oburzony oddał ją do ciężkiej pracy na wieś, sądząc, że porzuci Chrześcijaństwo, i będzie go prosiła o przyjęcie do rodzicielskiego domu. Ale święta panienka ochotnie spełniała wszelakie roboty wspólnie z niewolnikami, ofiarując umęczenie i swą pogardę Chrystusowi Panu. Starosta Olibriusz jadąc zobaczył ją przy bydle, a uderzony jej wielką urodą postanowił za żonę pojąć. Oświadczyła mu jednak otwarcie, że Chrześcijanką jest, i Chrystusa Pana obrała sobie za oblubieńca. – Prosił starosta ojca, aby nakłonił Małgorzatę do odstępstwa, gdy jednak usiłowania jego nie odniosły skutku, wyrodny ojciec oddał jedyne dziecko na męki i tortury staroście. Próbował starosta namowy i pochlebstwa, a gdy to nie pomogło, kazał ją rózgami siec i drapać hakami. Prosił ją potem, aby nie traciła młodości i urody. Wytrwałą była Małgorzata, i wielbiła głośno Chrystusa Pana. Wrzucono ją do więzienia. Nazajutrz ujrzał starosta, że rany jej cudownie zgojone; rzekł obłudnie, że za sprawą pogańskich bogów, i namawiał, aby im ofiarowała. Gdy nie posłuchała rozkazu, kazał ją szarpać żelazami, blachami rozpalonymi palić, a w końcu związaną utopić w kadzi. Nie chciała woda przyjąć męczennicy i rozpuściły się sznury, co widząc tłumy nawracały się wielbiąc Chrystusa Pana. Wtedy starosta kazał Małgorzatę wyprowadzić za miasto, i tam ściąć mieczem 20 lipca 284 r. Ciało jej spoczywa w Fiascone, we Włoszech.

 

 

Punkty do rozmyślania.

Ludzie ziemscy, zmysłowi, szukają przemijających uciech na świecie. „Używajmy – wołają – dóbr doczesnych, a niech nas nie mija kwiat czasu. Chodźmy w wieńcach różanych”. Św. Małgorzata nie pragnęła uciech światowych, ale szukała Pana Boga i Królestwa Jego. Posłuszną była wezwaniu Pisma Świętego: „Słuchaj córko, a patrz i nakłoń ucha Twego, a zapomnij domu ojca twego (Ps. 45/44/). To znaczy porzuć wszystko, a szukaj tylko Boga i królestwa Bożego (zob. Łuk. 12).

Królestwo to jednak trzeba zdobyć pracą, zaparciem się siebie, umartwieniem, a gdy trzeba i męczeństwem, bo „Królestwo Niebieskie gwałt cierpi, a tylko gwałtownicy porywają je” (Mat. 11), tj. ci, którzy za wszelką cenę zdobyć go pragną.

 

 

Modlitwa.

Święta Małgorzato, któraś srogim męczeństwem wysłużyła sobie Królestwo Niebieskie, uproś nam u Boga, abyśmy w stałości naśladowali cię, Wiarę Katolicką otwarcie wyznawali, według niej żyli, i kiedyś połączyli się z tobą tam w górze, gdzie nie będzie ani smutku, ani płaczu, ani boleści, lecz radość i szczęśliwość wieczna. Przez Chrystusa Pana naszego. Amen.

 

 

 

 

 

 

 

 

© salveregina.pl 2023