25 Maja.

Św. Maria Magdalena de Pazzis.

 

 

Źródło: Żywoty Świętych z dodatkiem rozmyślań, modłów i rycin napisał Ks. Julian Antoni Łukaszkiewicz, Honorowy Kap. Bazyliki Lor., 1931r.

 

 

 

 

Św. Maria Magdalena de PazzisUrodziła się w r. 1566 we Florencji we Włoszech, i na Chrzcie Świętym otrzymała imię Katarzyna. Już od młodości pragnęła służyć wyłącznie Panu Bogu. Unikała igraszek dziecinnych, a wypytywała się starszych o Sprawy Boskie. — Jedzeniem dzieliła się z ubogimi, a w lecie, gdy na wsi przebywała, uczyła dzieci katechizmu. Do Sakramentu Ołtarza szczególniejsze miała nabożeństwo, i starała się najbliżej być monstrancji. Gdy w 10 roku życia przystąpiła do Pierwszej Komunii Świętej płakała z radości. Odtąd umartwiała się coraz więcej, jadała mało, sypiała na twardym łożu, i modliła się często. — Rodzice pragnęli ją wydać za mąż, ale świątobliwa panienka wyprosiła sobie, że pozwolili jej wstąpić w 17 roku do Zakonu Karmelitanek, gdzie przy obłóczynach otrzymała imię Maria Magdalena. — Odtąd życie jej było coraz ostrzejszym, miłość do Chrystusa Pana coraz większą. Pokarmem jej był chleb, napojem woda; tylko w niedzielę i święta jarzyn używała gotowanych. Ostre pokuty zadawała sobie na przebłaganie Pana Boga za wiele grzechów ludzkich, które popełniają z głupoty lub zatwardziałości serca. — Uderzyły na nią silne pokusy. Miała wątpliwości we wierze, nagabywały ją myśli nieczyste, trapiły ją myśli pyszne i próżne, buntowała się przeciw regule zakonnej, wreszcie zdawało się jej, że ją Pan Bóg opuścił, przystępowanie do Sakramentów Świętych nic jej nie pomoże, i że nie będzie zbawioną. Przez lat pięć walczyła z pokusami tymi, ale na koniec zwyciężyła i odzyskała spokój. Pragnęła cierpieć jak najwięcej, i wzdychała często: ,,Panie, więcej cierpieć! Raczej cierpieć niż umrzeć! bo w Niebie cierpieć nie można”. Za największe uważała szczęście żyć wyłącznie dla Pana Boga, i Pana Boga tylko słuchać. Kilkanaście razy dziennie nawiedzała Pana Jezusa w Przenajświętszym Sakramencie. — Z miłością Pana Boga szła miłość dla bliźnich. U chorych śmiertelnie sióstr przebywała w celi po kilka miesięcy, posługując im ciągle, a sypiając tylko chwilami na stołku. — Wreszcie zapadła sama i chorowała ciężko. Przez lat kilka pluła krwią; przez półtrzecia roku kaszlała i gorączkowała tak bardzo, że w łóżku leżeć musiała; ból zębów i rozdrażnienie nerwów było u niej tak silne, że najmniejszego nie znosiła szelestu. Cierpiąc wiele, mówiła: ,,Panie, jeżeli Twoja Wola, niech tak cierpię aż do końca świata! Chcę cierpieć tylko z miłości dla Ciebie”. Umarła 25 maja 1607 r., a policzoną jest w pośród Świętych przez Urbana VIII, 1676 r.

 

 

Nauki Św. Marii Magdaleny Pazzis.

W każdej sprawie miej dobrą intencję; niech ci się zdaje, że twoje słowa i czyny są już ostatnimi, a nie zgrzeszysz. Nie dawaj żadnej rady drugiemu ani rozkazu, bez poradzenia się wprzódy z Ukrzyżowanym. — Staraj się być pokarmem dla głodnych; napojem dla spragnionych, szatą dla nagich, ochłodą dla strapionych i uciśnionych. — Wszystko czyń z pokorą i łagodnością, a nie zgrzeszysz. Jako jeleń pragnie do źródeł wód, tak i ty pragnij kochać Pana Boga i bliźnich.

 

 

Modlitwa.

O Boże, Któryś Św. Marię Magdalenę Pazzis ogniem Miłości Swej zapalił, i Niebieskimi Łaskami ozdobił, użycz i nam tej Łaski, abyśmy ją w cierpliwości i czystości naśladowali, i pomimo trudów i przeszkód, pobożne i świątobliwe prowadzili życie. Amen.

 

 

 

 

 

© salveregina.pl 2023