1 Grudnia.

Św. Natalia i Adrian.

 

 

 

 

Źródło: Żywoty Świętych z dodatkiem rozmyślań, modłów i rycin napisał Ks. Julian Antoni Łukaszkiewicz, Honorowy Kap. Bazyliki Lor., 1931r.

 

 

Św. Natalia i AdrianGdy cesarz Maxymian przybył do Nikomedii, kazał wyszukiwać Chrześcijan i śmiercią ich karać. Doniesiono mu, że 23 Chrześcijan modli się w ukryciu. Wysłał tam Adriana, i kazał mu ich pojmać. Stawieni przed sąd opowiadali o Zasadach Religii Chrześcijańskiej, które nie były wrogimi, lecz pożytecznymi dla państwa. Słysząc to Adrian, nawrócił się, i wyznał się zaraz Chrześcijaninem. Kazał go cesarz okuć i razem z tamtymi rzucić do ciemnicy. – Gdy się dowiedziała o tym żona Adriana, Natalia, która potajemnie była Chrześcijanką, pobiegła do więzienia, całowała kajdany męża, i do męstwa go zachęcała. Dręczył cesarz w rozmaity sposób uwięzionych męczenników, a gdy ich do odstępstwa nakłonić nie mógł, skazał ich na śmierć. – Wyprosił się Adrian strażom na chwilę, i poszedł pożegnać się ze żoną. Przelękła się myśląc, że się zaparł Chrystusa Pana, więc go uwolnili. Gdy się jednak dowiedziała o wyroku, cieszyła się, że stał się godnym męczeńskiej korony. Dziękował Adrian żonie za miłość i wierność, i wrócił do więzienia. – Wyprowadzono więźniów i spełniono wyrok. Na kowadle tłuczono tak długo młotami ręce i nogi, dopóki od tułowia nie odpadły. Natalia stała przy mężu, i wśród strasznych mąk dodawała mu odwagi, prosząc katów, aby i ją razem z mężem umęczyli. Skonał Adrian, a wtedy Natalia rękę jego odtrąconą ukryła, jako relikwię. Ciała okrutnie pomordowanych na stosie spalono. Stało się to 390 r. po Chrystusie. Natalia bezdzietną, a bogatą była wdową. Starali się o jej rękę rozmaici ludzie, ale ona każdemu odmawiała. Aby się wreszcie od natrętów uwolnić, sprzedała majętność, pieniądze rozdała ubogim Chrześcijanom, a wziąwszy ze sobą drogocenną relikwię, rękę swego męża, pojechała do Grecji, gdzie nieznana żyła skromnie i bogomyślnie, posługując chorym i ubogim. W chorobie ukazał się jej Adrian, i oznajmił jej dzień śmierci. Z westchnieniem: całe życie pragnę być z tobą co prędzej Chrystusie, oddała Panu Boga ducha 1 grudnia.

 

 

Punkty do rozmyślania.

Św. Grzegorz Nazjanzeński taką naukę daje żonom:

– Nie dawaj nigdy mężowi powodu do gniewu. Ustępuj, gdy widzisz, że jest rozgniewany.

– Miłuj w mężu cnotę, a nie piękność lub jego bogactwo.

– Bądź zawsze przy jego boku, osładzaj mu troski życia i cierpienia swoją łagodnością i przywiązaniem.

– Zamykaj oczy na słabostki męża, i nie rób mu w gniewie wyrzutów. Czekaj na chwilę sposobną, gdy chcesz go przekonać, poprawić, nawrócić.

Gdyby tak wszystkie żony postępowały, ileż byłoby szczęśliwych małżeństw?

 

 

Modlitwa.

Św. Natalio, która po chrześcijańsku kochając męża, zachęcałaś go do mężnego znoszenia męczarni i katuszy dla Imienia Chrystusowego, proś za wszystkimi, którzy w stanie małżeńskim żyją, aby wspomagając się wzajemnie na drodze cnoty, w miłości i zgodzie dążyli do Nieba. Przez Chrystusa Pana naszego. Amen.

 

 

 

 

 

 

 

 

© salveregina.pl 2023