Świat kolęd

 

 

Źródło: O. Bernard od Matki Bożej – Świat kolend, Kraków 1939r.

 

 

X. WYCZUCIE RELIGIJNE.

 

 

Co roku śpiewamy kolędy, powtarzamy o je tyle razy w domu i w kościele, a czy one kiedy spowszednieją? Zawsze są te same, a zawsze nowe! Musi więc w nich być coś, co im nadaje tę ciągłą żywotność, soczystość duchową. O tak! w kolędach obok szczerych, rzewnych uczuć, jest i głębia myśli, są w nich zawarte najgłębsze Prawdy naszej Religii! Niektóre są wprost mistrzowskie niedorównane w naiwnie prostym oddaniu najgłębszych Prawd Wiary. Weźmy: „Anioł pasterzom mówił”. Jest tam określenie Potęgi, Bóstwa Jezusa:

Narodził się w ubóstwie Pan wszego stworzenia…

Jest wyrażone Dziewicze Poczęcie i Nienaruszone Macierzyństwo Maryi:

O dziwne narodzenie! nigdy niewysłowione,
Poczęła Panna Syna w czystości,
Porodziła w całości Panieństwa Swojego…

Jest dalej o spełnieniu się proroctw Starego Zakonu:

Już się ono spełniło, co pod figurą było….
Jest o Boskim Autorytecie Jezusa, o początku nowego prawa:
Słuchajcie Boga Ojca, jako Go nam zaleca:
Ten-Ci jest Syn Najmilszy Jedyny
Wam w Raju obiecany
Tego wy słuchajcie!

Jest wreszcie i o Trójcy Świętej w ostatniej zwrotce.

Inne kolędy kryją, prawdziwe skarby myśli, na przykład:

Bóg w Trójcy Świętej sprawił to w Niebie,
Aby grzesznika przyjął do Siebie:
Który go przez grzech porzucił,
Chce, by się do niego wrócił, – Dziwnym sposobem.

Bóg Ojciec Syna z Łona Swojego,
Zsyła na okup człeka grzesznego:
Tak Bóg Syn, Jezus Najmilszy,
Idzie na świat, nie kto inszy, – Zbawić człowieka

Zstępuje poseł z Nieba górnego,
Jako pociecha ludu swojego:
Bóg Ojciec Swą Wszechmocnością,
I Duch Święty Swą Mądrością, – Wszystko to sprawił.

Panna poczęła i porodziła,
Gdy przez miesięcy dziewięć nosiła:
Złożyła Go na sianeczku,
Dała pokłon Dzieciąteczku, – Z wielkim weselem.

Albo inna:

Coś wszystko stworzył w przedziwnym porządku,
Sam się dzisiaj stwarzasz, będąc od początku,
Któryś był zawsze, teraz być poczynasz,
Między stworzenia liczyć się zaczynasz.

Panie, któż może pojąć takie dziwy!
Jesteś i człowiek i Bóg prawdziwy!
Twoja to Mądrość, Twoja Moc i Siła,
Niewysławiona Dobroć to sprawiła.

Sam bierzesz pokarm na Łonie Swej Matki,
A wszystkich ludzi żywisz jak Swe dziatki.
Przedwieczny Synu, cne Ojcowskie plemię,
Któryś człowiekiem zjawił się na ziemię,

W naturze ludzkiej Boże niezmierzony,
Bądźże od wszystkich wiecznie pochwalony!

A w tej kolędzie, która jest może najpiękniejsza ze wszystkich, „Bóg się rodzi”, co za głębokie, wzniosłe, poetyczne słowa o Bogu-Człowieku, co za cudowna harmonia połączenia tych dwóch nieskończonych kontrastów: Bóg i człowiek! A więc z jednej strony: Moc, Potęga, Nieskończoność — Bóg, a z drugiej: słabość, ułomność — stworzenie. Posłuchajmy tylko pierwszej zwrotki:

Bóg — się rodzi
Moc — truchleje
Pan Niebiosów — obnażony,
Ogień — krzepnie,
Blask — ciemnieje
Ma granice — Nieskończony!

Stając się Człowiekiem, jakże się wyniszczył, jest „wzgardzony”. Ten co był i jest jako Bóg: „okryty Chwałą”, staje się:

Śmiertelnym — Król nad wiekami,
A Słowo stało się Ciałem
I mieszkało między nami!…

Co za cudowny materiał do najgłębszych rozmyślań!…

 

 

 

 

 

 

 

 

© salveregina.pl 2024