6 Września.

Świątobliwy Zbigniew Oleśnicki.

 

 

 

 

Źródło: Żywoty Świętych z dodatkiem rozmyślań, modłów i rycin napisał Ks. Julian Antoni Łukaszkiewicz, Honorowy Kap. Bazyliki Lor., 1931r.

 

 

Świątobliwy Zbigniew OleśnickiOzdobą rodziny Oleśnickich był Zbigniew. Ukończywszy szkoły, w rycerskim zawodzie szukał odznaczenia. Dla męstwa i szczerości polubił go król Władysław Jagiełło, i miał go przy boku swym, podczas sławnej bitwy pod Grunwaldem. Gdy Niemiec Dypold podstępnie przedarł się aż ku stanowisku króla i kopią godził na niego, Zbigniew choć złamaną miał kopię, rzucił się z boku na Dypolda i z konia go wysadził. – Po skończonej wojnie porzucił Zbigniew rycerski zawód, i w stanie duchownym postanowił doskonały wieść żywot. A jako dawniej całym sercem był rycerzem, tak teraz całym sercem poświęcił się na Służbę Panu Bogu. Pracował na ambonie, w konfesjonale i szkole. Uznając piękną gorliwość, mianował go Biskup proboszczem u Św. Floriana w Krakowie, a później kanonikiem katedralnym. Gdy opróżniło się biskupstwo Krakowskie, król Jagiełło uprosił Papieża, że Zbigniewa wyniósł na tę godność 1423 r. Teraz zabłysnął Oleśnicki rozlicznymi cnotami: – świątobliwością życia, głęboką nauką, żarliwą obroną Prawdy Katolickiej wobec herezji husyckiej, i odwagą w strzeżeniu Praw Kościoła. Gdy mieszczanie przyjęli czeskich husytów gościnnie, rzucił interdykt na miasto, wyjechał i nie wrócił doń pierwej, aż husytów wydalono. Później misjami heretyków w całej diecezji wyplenił. Królowi na sejmie prawdę mówił w oczy; ujmował się za słusznymi prawami uciśnionych, jak np. za Michałem księciem litewskim lub księciem Mazowieckim; bronił praw polskich przed pretensjami Litwy. Król Władysław umierając oddał mu synów swych w opiekę, wiedząc o sumienności i sprawiedliwości Zbigniewa. Dla podniesienia Religii w diecezji zwołał kilka synodów, i zbudował wiele kościołów. W Nowym Sączu fundował kolegiatę dla 12 kapłanów; w Pienczowie klastor Paulinom; w Siemie, Piotrowinie, Oleśnicy, Biskupicach – kościoły murowane i plebanie; w Ilży szpital, w Krakowie bursę Jerozolimską dla studentów, i klasztor Bernardynom na Stradomiu. W uznaniu licznych zasług mianował go Papież Mikołaj V. kardynałem. Przez lat 32 gorliwie na stolicy biskupiej pracował, i zmarł w opinii świętości 1455 r. podczas wizytacji w Sandomierzu. Ciało jego złożono ze czcią w katedrze krakowskiej.

 

 

Punkty do rozmyślania.

Św. Grzegorz Nazjanzeński poucza: ,,Nie ma nic takiego, co by bardziej czyniło człowieka podobnym Panu Bogu, jak miłosierdzie. Kardynał Zbigniew całe życie swoje żywo pamiętał na te słowa, i hojną miał rękę dla biednych i potrzebujących.

Chrystus Pan spełniając swą misję na świecie mówił o sobie „Przyszedlem puścić ogień na ziemię, a czegoś chcę? Jedno, aby był zapalon”. Podobnie kardynał Zbigniew starał się o to, aby ogień Miłości Bożej gorzał w sercach wiernych, aby rosło Królestwo Boże w jego diecezji, aby wszyscy kochali Chrystusa Pana i Jego Kościół Katolicki na ziemi. „Bo kto nie ma Kościoła za matkę, ten Pana Boga nie może mieć za ojca” (Aureliusz Augustyn z Hippony).

 

 

Modlitwa.

Spraw to, prosimy Cię, Panie, abyśmy Łaską Twoją wsparci, służyli Ci gorliwie, zwyciężali pokusy ciała, czarta i świata, i podobając Ci się z dobrych uczynków, zasłużyli na wieczną nagrodę. Amen.

 

 

 

 

 

 

 

© salveregina.pl 2023