Źródło: O. Bernardyn Goebel OFMCap. – PRZED BOGIEM. Rozmyślania na wszystkie dni roku kościelnego. T. I., 1965r.
Rozmyślanie.
WEZWANIE DO WALKI I PRACY
Wszystkie niedziele po Objawieniu dźwięczały jeszcze radosnym echem Bożego Narodzenia. Trzy następne niedziele: od Siedemdziesiątnicy do Pięćdziesiątnicy, tworzące tzw. Przedpoście, są wstępem do Wielkiego Postu i Wielkanocnego cyklu świątecznego. Nie słychać już w Kościele radosnego śpiewu Gloria i Alleluja, barwa szat liturgicznych jest fioletowa, pokutna. Liturgia tych trzech niedziel wiąże się treściowo z Wielkim Postem. W niedzielę Siedemdziesiątnicy przypomina nam Kościół zadanie Wielkiego Postu i całego właściwie życia chrześcijańskiego.
1. Do walki!
W Lekcji (1 Kor 9, 24—10, 15) przemawia do nas Św. Paweł. Jak pierwsi Chrześcijanie w Koryncie, tak i dzisiejsi powinni znać tylko jedno hasło: Walczyć!
Chodzi przecież o nieprzemijający wieniec zwycięstwa. Apostoł przypomina swoim czytelnikom dwa rodzaje ulubionego w Koryncie sportu: wyścigi i zapaśnictwo. Ileż to człowieka kosztuje! Trzeba sobie odmówić wszystkiego, co szkodzi sile i sprawności ciała, a oprócz tego wytrwale trenować, nie zrażając się trudnościami. I to wszystko — dla wieńca wawrzynowego, który rychło zwiędnie; dla sławy, którą może już na następnych zawodach trzeba odstąpić innemu. W chrześcijańskim chodzi również o wieniec zwycięstwa. Ale o wieniec „nieprzemijający”, o wspaniałe Boże Dziedzictwo, o życie wieczne. To porównanie nie potrzebuje wyjaśnień. Wniosek jest prosty: trzeba biec i walczyć z nakładem wszystkich sił, nie zważając na trud. Tak jak Św. Wawrzyniec walczył po bohatersku na rozżarzonych rusztach i oddał wszystko dla „wieńca nieprzemijającego” (na jego grobie składamy dziś w duchu Ofiarę eucharystyczną).
Od trudu walki nie zwalnia nas sama przynależność do Kościoła, ani Jego bogactwa nadprzyrodzone. Przeciwnie, bogactwa Łaski nakładają na nas obowiązek ścisłej współpracy i osobistego wysiłku. Wskazuje tu Apostoł na ostrzegający przykład narodu wybranego. Łaska Boża cudownie tych ludzi prowadziła: wyzwoliła z niewoli egipskiej, karmiła na pustyni manną i poiła wodą tryskającą ze skały, a mimo to większa ich część nie dochowała Panu Bogu wierności. „Niewielu z nich upodobał Sobie Bóg, bo zginęli na puszczy”.
— Zastosowanie: O sobie mówi Apostoł: „Ja tedy tak biegnę, nie jakoby na oślep; tak walczę, nie jakobym wiatr uderzał, ale karcę ciało moje i do posłuchu przymuszam, abym snadź innych nauczając, sam nie był odrzucony”. Czy i my możemy tak o sobie powiedzieć? Czy w dzieło naszego uświęcenia wkładamy tyle zapału, co dzieci tego świata w swoje ziemskie sprawy? Zawstydzają nas nieraz ludzie światowi i gorliwi katolicy świeccy nie otoczeni takimi jak my bogactwami Łaski. Kościół przypomina nam, że ani Chrzest, ani nawet powołanie nie gwarantuje zbawienia. Powołanie nakłada tylko większą i świętą odpowiedzialność. „Zapaśnik nie otrzymuje wieńca, jeśli nie walczy według przepisów” (1 Tym 2, 5).
— Postanowienie: Współpracować wiernie z Łaską Bożą, energicznie walcząc i pracując dla Królestwa Bożego.
2. Do pracy!
Pawłowe wezwanie z Lekcji wraca i w Ewangelii: w przypowieści o winnicy i robotnikach (Mat. 20, 1-16). Pracować i walczyć znaczy właściwie to samo. Aż pięć razy wychodzi gospodarz najmować robotników do pracy w winnicy: bardzo rano, o dziewiątej, o dwunastej, o trzeciej i na godzinę przed końcem dnia. Ta gorliwość gospodarza ma nam unaocznić, jak bardzo naglącą sprawą jest praca w Królestwie Bożym. Pan Bóg niezmordowanie szuka pracowników. Od pierwszej do ostatniej godziny każdy słyszy Jego wezwanie: „Idź i ty do winnicy mojej!” I choćby ktoś długo ociągał się z własnej winy, nigdy nie jest za późno, póki jeszcze dzień. Każdy może i powinien przynajmniej resztę życia wykorzystać na uczciwą pracę dla Królestwa Bożego. Na tym właśnie polega zadanie życia. A chodzi o wieczną nagrodę niebieską, którą Zarządca wypłaci „wieczorem” każdemu robotnikowi.
Przypowieść ta zawiera jeszcze jedną myśl. Gospodarz każe wypłacić denara nawet ostatniemu robotnikowi, który pracował tylko jedną godzinę w przyjemnym chłodzie wieczornym. Taką samą zapłatę otrzymał robotnik wynajęty wczesnym rankiem, który „znosił ciężar dnia i upalenia”. Wypłata niebieska rządzi się innymi prawami niż ziemska. O wysokości płacy nie stanowi wydajność, czas i trud pracy. Praca jest obowiązkiem każdego. Rozstrzygającym czynnikiem jest tutaj Boża Dobroć i Łaska, z którą każdy winien sumiennie współpracować. Nagroda niebieska jest ostatecznie nagrodą Łaski.
— Zastosowanie: Przypowieść o robotnikach w winnicy tworzy część odpowiedzi, jaką dał Pan Jezus Piotrowi na jego słowa: „Otośmy opuścili wszystko i poszli za Tobą; cóż więc otrzymamy?” (Mt 19, 27). Zbawiciel odpowiedział najpierw, że otrzymają stokroć w tym życiu i żywot wieczny. A potem wypowiedział te poważne słowa: „A wielu pierwszych będzie ostatnimi, a ostatnich pierwszymi” (Mt 19, 30). Chcąc wytłumaczyć to zdanie, opowiada Pan Jezus przypowieść o robotnikach i w jej zakończeniu jeszcze powtarza: „Tak ci ostatni będą pierwszymi, a pierwsi ostatnimi”. Dzięki temu połączeniu przypowieść o robotnikach w winnicy nabiera i dla nas wielkiego znaczenia praktycznego. I my możemy za Piotrem powtórzyć: „Otośmy opuścili wszystko i poszliśmy za Tobą”. Może nawet „bardzo rano”, w kwiecie młodości znaleźliśmy się w Winnicy Pańskiej i długie lata „dźwigaliśmy ciężar dnia i upalenia”. Ale to nie daje nam prawa do chełpienia się dokonaną pracą i zasługami. Powołanie było Łaską Bożą. Pójść za Nim to był nasz obowiązek. Zapłata, jaka nas czeka, jest również Łaską Bożą. A może jakiś brat, co prędko dokonał swego życia, lub niejeden człowiek świecki — lepiej współdziałali z Łaską Bożą i będą „pierwszymi”, a my zajmiemy ostatnie miejsca? Każdego z nas obowiązuje zasada: współpracować wiernie z Łaską Bożą, a w sercu mówić do siebie pokornie: „Słudzy my nieużyteczni, cośmy winni byli uczynić, uczyniliśmy” (Łk 17, 10).
— Postanowienie: Zachować pokorne mniemanie o sobie, uważać się za sługę nieużytecznego, który tylko spełnia swój obowiązek i we wszystkim zdany jest wyłącznie na Łaskę Bożą.
Postanówmy sobie pracować i walczyć z nowym zapałem, modląc się słowami Introitu: „Kocham Cię, o Panie, Mocy moja; Pan twierdzą i ucieczką moją, On mój Wybawiciel”. W czasie Komunii Świętej, która jest zapowiedzią wieńca zwycięstwa, życia wiecznego, prośmy pokornie: „Rozjaśniaj oblicze nad sługą Swoim i ratuj mnie wedle Swej Dobroci, zawstydzon nie będę, gdy żem Ciebie wzywał”.
© salveregina.pl 2023