Źródło: O. Bernardyn Goebel OFMCap. – PRZED BOGIEM. Rozmyślania na wszystkie dni roku kościelnego. T. I., 1965r.

 

 

Rozmyślanie.

UBÓSTWO A NAŚLADOWANIE CHRYSTUSA PANA.

 

 

Rozpoczynamy rozmyślania o poszczególnych ślubach. Franciszek pragnął wieść życie „proste i nieskażone” według Ewangelii, iść w ślady Syna Bożego, Który stał się Człowiekiem. Uwagę jego zwróciło przede wszystkim ubóstwo, które pokochał jak oblubienicę swoją. Stosunek Św. Franciszka z Asyżu do ubóstwa jest zupełnie wyjątkowy. Nie wypływa z myśli społecznej, z zapędów reformatorskich, lecz z wpatrywania się w Życie ubogiego Zbawiciela.

 

1. Chrystus Pan ubogi z Miłości ku nam.

 

Już Św. Pawła Apostoła wzruszała myśl, że Syn Boży stał się ubogi z Miłości ku nam. Do mieszkańców Koryntu pisze: „Znacie Łaskę Pana naszego Jezusa Chrystusa, że będąc bogatym, stał się dla nas ubogim, abyście wy ubóstwem Jego bogatymi się stali” (2 Kor 8, 9). Dobrowolne ubóstwo, jakie cechuje Narodzenie, Życie i Śmierć Syna Bożego jest godne podziwu tak, że można je słusznie uważać za oblubienicę, którą Chrystus Pan poślubił w Miłości dozgonnej, której do końca pozostał wierny i w której Ramionach na Krzyżu Życie zakończył. „Z najwyższej Stolicy Nieba, Król Aniołów zstąpił na ziemię, by szukać królowej – Ubóstwa, wzgardzonej i opuszczonej przez ludzi. A oto ona czekała już na Niego niecierpliwie w stajni betlejemskiej i wyglądała Jego przybycia z Chwalebną Maryą Panną. Jako Oblubienica najwierniejsza towarzyszyła Mu przez całe Życie, uwielbiana i umiłowana ponad wszystkie rzeczy tego świata. A kiedy wybiła godzina hańby i cierpienia i kiedy wszyscy odsunęli się od Niego, ubóstwo nie odsunęło się ani na chwilę. Było z Nim, gdy został wyszydzony, ubiczowany i cierniem ukoronowany. Nie opuściło Go, gdy Go obnażonego przybijano do Krzyża. A kiedy wreszcie zawisł między Niebem a ziemią, wygnany z ziemi, a opuszczony przez Niebo, ubóstwo pozostało przy Nim najbliżej i pocieszało Go. Na krzyż nawet Matka Boża nie mogła wstąpić, a ubóstwo najsłodsze aż do skonu tuliło Go w uścisku miłosnym”.

Dla Św. Franciszka z Asyżu ubóstwo było oblubienicą Chrystusa Pana. I dlatego rozumiemy, że jego rycerska dusza, której nie można sobie wyobrazić bez czystej i szlachetnej miłości niewiasty, musiała umiłować bardzo tę Chrystusową Oblubienicę.

Św. Franciszek widział, jak świat omijał ubóstwo i gardził nim, odkąd rozstał się z nim jego Boski Oblubieniec. Czyż miałby prawo zwać się rycerzem Chrystusowym, gdyby nie umiłował tej opuszczonej Pani? Dla Chrystusa, swego Pana, ukochał bardzo szlachetną Panią Ubóstwo. Płomienna miłość Św. Franciszka do ubóstwa jest praktycznym naśladowaniem Chrystusa Pana.

— Zastosowanie. Składaliśmy ślub franciszkańskiego ubóstwa. Zmienione warunki życia wpłynęły na to, że z praktyki franciszkańskiego ubóstwa wiele rzeczy musiało zniknąć. Nie wolno nam jednak pozwolić, by i z miłości ubóstwa coś znikło! Jeśli Zakon Św. Franciszka traci miłość do ubóstwa, traci swego ducha, sprzeniewierza się swemu posłannictwu i nie ma racji bytu. Za naszych czasów właśnie dokonuje się powrót starych Zakonów do pierwotnego ducha; do pielęgnowania swych odrębnych właściwości. Za wzór może posłużyć Zakon Benedyktyński, który zapoczątkował i prowadzi ruch liturgiczny w Kościele Świętym.

— Postanowienie. Kiedy mamy trudności z ubóstwem, przypominajmy sobie, że Pan Jezus był ubogi.

 

2. Św. Franciszek z Asyżu ubogi z miłości do Chrystusa Pana.

 

Zaślubiny z ubóstwem. Św. Bonawentura pisze, że współczucie dla biednych było wrodzonym przymiotem Św. Franciszka z Asyżu. Zamożność rodzinnego domu pozwalała mu na nadzwyczajną hojność wobec biedaków. Powoli samo ubóstwo zaczyna się jawić jego młodym oczom jako skarb wielki, jako oblubienica nad inne piękniejsza i zacniejsza. By jej serce pozyskać, staje się Św. Franciszek jeszcze hojniejszy dla ubogich. Rosnąca rozrzutność syna doprowadza do starcia z ojcem w obecności biskupa Asyżu, do którego ojciec się odwołał. Św. Franciszek oddaje ojcu ostatnią suknię, mówiąc: „Słuchajcie mnie wszyscy i zapamiętajcie: dotąd swym ojcem zwałem Piotra Bernardone. Teraz pragnę służyć Panu. Oddaję memu ojcu i pieniądze i nawet suknię, jaką mam od niego. Od tej chwili nie będę mówił: Ojcze Bernardone, ale: Ojcze nasz, Któryś jest w Niebie!” (*)

Wyrzekł się wówczas Św. Franciszek wszelkiego posiadania i z radością rzucił się w ramiona skrajnego ubóstwa. Jak kupiec ewangeliczny sprzedał wszystko, aby nabyć bezcenną perlę. Radość wielka przepełniała serce młodego Św. Franciszka: oto zdobył oblubienicę, o której marzył, poślubił Panią Biedę. Podobnych zaślubin z ubóstwem nie spotykamy w życiu żadnego Świętego. Zapamiętajmy sobie dobrze: nowe życie Franciszkowe zrodziło się z ubóstwa, dlatego i życie jego naśladowców musi zawsze posiadać w sobie mamię ubóstwa, jeśli ma pozostać wierne pierwotnym ideałom.

Nienaruszona wierność oblubienicy. Życie Św. Franciszka cechuje niezłomna wierność względem tej oblubienicy. Ubóstwo będzie wielką świętą namiętnością Biedaczyny z Asyżu. Patrzmy najpierw, jak sam je zachowywał. Jeden tylko wyżebrany, szorstki habit przepasany sznurem — to było wszystko co miał. Bez nakrycia głowy, bez obuwia, bez laski i torby podróżnej, bez grosza w kieszeni: jak żebrak wyciągał rękę po lichy posiłek, sypiał przy jakiejś kaplicy wiejskiej, w opuszczonej szopie albo u dobrych ludzi. Kiedy z biegiem czasu liczba braci wzrosła, trzeba było z konieczności zaniechać pewnych skrajności. Klasztorki Carceri czy Św. Damiana w Asyżu, do dziś jeszcze świadczą, jak Św. Franciszek zabiegał o utrzymanie ideału ubóstwa w pierwszych domach Zakonu. Niskie pomieszczenia, gołe ściany, podłogi z udeptanej gliny, szorstkie, nieheblowane ławy i stoły są najpiękniejszym kazaniem o ubóstwie franciszkańskim. Nie sposób po ludzku pojąć, jak syn bogatego kupca, przyzwyczajony do wygody w domu rodzinnym, mógł wybrać dobrowolnie i gorąco ukochać takie życie. Tu właśnie spotykamy tę mądrość Bożą, którą świat uważa za głupotę.

Rozważmy dalej, jak Św. Franciszek niestrudzenie zachęcał braci do zachowywania ubóstwa. Najpiękniejsza chyba zachęta mieści się w Regule pierwszego Zakonu: „Oto jest owa wzniosłość najwyższego ubóstwa, które ustanowiło was, braci moich najmilszych, dziedzicami i królami Królestwa Niebieskiego: uczyniło was ubogimi w dobra doczesne, a bogatymi w cnoty. Ono niech będzie udziałem waszym i niech prowadzi was do ziemi żyjących! Jemu, najmilsi bracia, oddajcie się zupełnie i dla Imienia Pana naszego, Jezusa Chrystusa, nigdy na ziemi nic innego mieć nie chciejcie!” (Celano). Czegoś podobnego nie czytamy w żadnej regule zakonnej. Św. Franciszek zapomina o swej roli chłodnego i trzeźwego prawodawcy, by przemówić jak ojciec do umiłowanych dzieci o ich matce, o ich najdroższej oblubienicy.

A jak troskliwie czuwał Święty Ojciec, by dzieci jego dochowały wierności swej matce i oblubienicy. Kiedy widział jak naruszano święte ubóstwo, oburzał się i stosował surowe kary, jakie zazwyczaj były mu obce. Biografowie opowiadają niejedno podobne zdarzenie. Celano pisze, że „raziło to szczególnie jego oczy, kiedy W domu lub poza domem spostrzegł coś, co było przeciwko ubóstwu” (tamże). Był bowiem Św. Franciszek święcie przekonany, że ze skrajnym ubóstwem Ewangelii łączy się rozkwit lub upadek jego Zakonu. Powtarzał często słowa: „W miarę jak bracia będą odwracać się od ubóstwa, świat odwróci się od nich; będą szukać a nie znajdą. Jeśli jednak będą przestrzegać ubóstwa, mojej pani, świat będzie ich żywił, bo są dani ku zbawieniu świata” (tamże).

Błogosławiony skon w objęciu oblubienicy. Jak w początkach nowego życia Św. Franciszka ubóstwo grało rozstrzygającą rolę i opromieniało całe jego późniejsze życie, tak też ostatnie chwile Świętego Ojca jego blask rozjaśni. W ubogiej celce w Porcjunkuli, spoczywając na swym nędznym barłogu, dyktuje bratu Leonowi Testament, który jest ostatnim i wzruszającym wezwaniem do wierności ubóstwu. „Niech się Bracia wystrzegają, by w żaden sposób nie przyjmować kościołów i mieszkań i wszelkich innych dla nich wznoszonych zabudowań, jeśli nie zgadzają się ze świętym ubóstwem, które przyrzekliśmy w Regule; jako przechodnie i pielgrzymi winniśmy w nich przebywać”. Z sercem przepełnionym radością i wdzięcznością wobec Pana Boga mógł wówczas wyznać święty Ojciec, że sam ani razu nie sprzeniewierzył się umiłowanej swej oblubienicy. Potem prosi, by zdjęto z niego pożyczony habit, by zostawiono tylko przepaskę na biodrach i po-łożono go na ziemi. Oto ubożuchny Św. Franciszek w ramionach swej oblubienicy i pani, czeka na siostrę śmierć. Za życia i w chwili śmierci był wiernym obrazem ubogiego Chrystusa Pana.

— Zastosowanie. Musimy rozmyślać o franciszkańskiej miłości ubóstwa i rozwijać ją w sobie. Cała historia Zakonu, jego rozkwit i upadek, bogata działalność i zamieranie, łączy się nierozerwalnie z miłością ubóstwa. Szczera miłość Pani Biedy jest bowiem duszą ślubu ubóstwa.

— Postanowienie. Kiedy mamy trudności z ubóstwem, przypominajmy sobie, że przez ubóstwo jesteśmy podobni do Pana Jezusa.

 

 

Modlitwa.

Święty Ojcze Franciszku! Uproś nam i całemu Zakonowi choć trochę twej wielkiej miłości ubóstwa! Ta miłość jest przecież jedynym i najdroższym spadkiem po Tobie. Spraw, byśmy z zapałem kroczyli śladami ubogiego Chrystusa (Celano). Amen.

 

 

————————————————————–

Przypis do powyższego rozważania:

(*) Drei GeMhrten (Trzej Towarzysze — pseud.): „Franz V. Assisi, Legenden und Laude” (Franciszek z Asyżu, Legenda i chwata). ZUrich 1945.

 

 

 

Zachęcamy do:

  1. poznania Nauki katolickie na święto Najświętszego Imienia Jezus.
  2. uczczenia Najświętszego Dzieciątka Jezus: Nabożeństwo do Najświętszego Dzieciątka Jezus.
  3. MIESIĄC NAJŚWIĘTSZEGO DZIECIĄTKA JEZUS – Dzień 30.
  4. uczczenia Najświętszego Imienia Jezus w nabożeństwie miesiąca Stycznia ku Jego czci poświęconym: Nabożeństwo styczniowe ku czci Najświętszego Imienia Jezus – dzień 23.
  5. uczczenia Najświętszego Imienia Jezus w miesiącu styczniu Jemu poświęconym: Nabożeństwo ku czci Najświętszego Imienia Jezus.
  6. Oktawa modłów o jedność Kościoła – dzień 6
  7. uczczenia Tajemnicy święta dnia dzisiejszego, tj. Zaślubin Najświętszej Maryi Panny z Św. Józefem: Nabożeństwo ku czci Zaślubienia NMP z Św. Józefem.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

© salveregina.pl 2024