Źródło: O. Bernardyn Goebel OFMCap. – PRZED BOGIEM. Rozmyślania na wszystkie dni roku kościelnego. T. I., 1965r.

 

 

Rozmyślanie.

MODLITWA W SKUPIENIU.

 

 

Szacunek jest zasadniczą postawą modlitwy. Jest gwarancją i warunkiem żywotności innych rysów tej postawy, szczególnie skupienia.

 

1. Co to jest skupienie?

 

Jesteśmy skupieni, jeśli nasz umysł jest na modlitwie w jakiś sposób zajęty Panem Bogiem, jeśli myślami jesteśmy przy Panu Bogu. Gdy uważamy na prawidłowe i godne wymawianie słów modlitwy, to najniższa miara skupienia. Doskonalsze jest skupienie, gdy zwracamy uwagę na znaczenie sio w, wyrażając nimi nasze uczucia. Jest to naturalnie niemożliwe przy dłuższych modlitwach ustnych, np. przy Oficjum lub Różańcu. Zwłaszcza gdy człowiek jest przemęczony lub zdenerwowany. Skupieni jesteśmy i wtedy, gdy umysł nasz jest ogólnie skierowany ku Bogu, np. na Bożą Dobroć lub Wielkość, albo na jakieś zdarzenie ze świata wiary, np. na tajemnice Różańca, na Tajemnicę Świętą czy na postać Świętego, na przedmiot rozmyślania lub na potrzebę, którą Panu Bogu przedkładamy. Kto odczytuje jakiejś osobie adres hołdowniczy lub prośbę, myśląc przy tym o niej z szacunkiem lub pragnieniem, aby otrzymać przychylną odpowiedź, ten nie obraża osoby, do której się zwraca. Poszczególne rodzaje skupienia wzajemnie się uzupełniają, wspierają, jeden z drugiego wypływa.

Przeciwieństwem skupienia jest zupełna bezmyślność: kiedy człowiek jak płyta gramofonowa powtarza słowa modlitwy, lub leniwie odprawia rozmyślanie. Drugim przeciwieństwem skupienia jest rozproszenie: zajmowanie się w myślach rzeczami, które nie mają nic wspólnego z Panem Bogiem, ani z modlitwą. Jasna rzecz, że i bezmyślność i rozproszenie, jeśli są świadome i dobrowolne, dowodzą braku szacunku wobec Pana Boga. Kto z nas nie odczuje jako brak taktu i szacunku wobec własnej osoby, gdy bliźni rozmawiający z nami błądzi gdzieś indziej myślami, wcale tego nie ukrywając? Celano pisze o Św. Franciszku: „Za ciężką winę uważał, jeśli raz w czasie modlitwy zezwolił wyobraźni na zajęcie się próżnymi obrazami. Jeśli zdarzyło mu się coś takiego, spieszył zaraz do Spowiedzi, by zgładzić swą winę. Mawiał bowiem, że „wstyd to dla nas, iż nieużyteczne roztargnienia odwracają naszą uwagę, gdy w modlitwie przemawiamy do Wielkiego Króla”.

— Zastosowanie. Słyszeliśmy już, jak poważnie brał Św. Franciszek sprawę skupienia przy modlitwie. Celano opowiada, że raz rzucił w ogień niewielkie naczynie, bo oderwało jego myśli od modlitwy. Uczynił to ze słowami: „Ofiaruję cię Panu, boś przeszkodziło w ofierze, która Jemu była przeznaczona!”

— Postanowienie. Korzystać starannie ze środków skupienia.

 

2. Jak modlić się w skupieniu?

 

Chyba tylko dzięki nadzwyczajnej Łasce Bożej można zachować ciągle skupienie w modlitwie i ustrzec się nawet niedobrowolnych odchyleń myśli. Wrodzona żywość i płochość wyobraźni i umysłu, prace obowiązkowe i inne roztargnienia, których dostarcza życie współczesne, z tym mnóstwem wrażeń zmysłowych, przywiązania i nieuporządkowane skłonności serca, a oprócz tego kłopoty, zmęczenie, niedomaganie fizyczne, to wszystko utrudnia człowiekowi dłuższe zajęcie się Panem Bogiem. Jak można uchronić się od rozproszenia przynajmniej w pewnym stopniu?

Najlepsza ochrona to życie skupione. Wszystko co się czyni, pracę czy odpoczynek, zmieniać świadomie w miłosne pełnienie Woli Bożej, w Służbę Bożą. Starać się zupełnie swobodnie, w krótkich aktach modlitewnych wznosić umysł i serce do Pana Boga w nas mieszkającego i działającego. Powstrzymywać ciekawość w czytaniu, patrzeniu, słuchaniu, a przez to nie dopuszczać do duszy wielu nieużytecznych myśli i wrażeń. Trzymać na wodzy szczególnie język. Na tym właśnie polega głęboki sens milczenia zakonnego. Ma ono kierować spojrzenie duszy w głąb, utrzymywać czujność na ciche działanie Ducha Świętego, stworzyć atmosferę modlitwy. Jeden z wielkich współczesnych mężów modlitwy, Święty brat Konrad pisał do pewnej tercjarki: „Kochajmy bardzo milczenie! Dusza, która dużo mówi, nie dojdzie nigdy do życia prawdziwie wewnętrznego” (1). Skupienie w ciągu dnia ma ten skutek, że człowiek jest ciągle w postawie modlitwy, skierowany ku Panu Bogu i łatwiej mu będzie skupić się w czasie na modlitwę przeznaczonym.

Ważne jest również, o ile to od nas zależy, wybrać sobie czas i miejsce odpowiednie do modlitwy. Święci za Przykładem Chrystusa Pana bardzo kochali samotność i lubili wybierać na modlitwę ciche godziny poranne lub nocne. Umysł jest wtedy świeższy i nic obarczony kłopotami szarego dnia. Niepokój i pośpiech, atmosfera gwaru, to wrogowie skupienia. Sam Pan Jezus mówi: „Gdy modlić się będziesz, wnijdź do komory twojej, a zawarłszy drzwi, módl się do Ojca twego w skrytości” (Mt 6, 6).

Istotnym warunkiem skupienia, zwłaszcza dobrego odprawiania rozmyślania, jest przygotowanie dalsze, które w zarysie obmyśla i usłała materiał i cel rozmyślania. Gdy się je zaniedbuje, rozmyślanie zmienia się najczęściej w nieokreślone marzenie o wszystkim, tylko nie o Panu Bogu.

Bardzo ważne jest skupienie na początku modlitwy. Musimy jakby otrząsnąć z siebie to wszystko, co przynosimy z wiru życia. Musimy uświadomić sobie z żywą wiarą: Jestem w Obliczu Nieskończonego Pana Boga, w Obliczu Pana Jezusa i pragnę z Nim mówić. Wszystko inne musi zamilknąć. Tylko Pan Bóg i dusza mają głos. Jeśli opuszczamy to przygotowanie, zaczynamy od roztargnienia i kończymy z roztargnieniem. Przygotowanie duszy ma rozstrzygające znaczenie i przed rozmyślaniem i przed krótszymi modlitwami, np. modlitwy przy posiłkach czy Anioł Pański. Jeden z mistrzów życia wewnętrznego powiedział: „Im krótsza modlitwa, tym potrzebniejsze skupienie” (2).

Trzeba również trzymać na wodzy zmysły, zwłaszcza oczy, w czasie samej modlitwy. Dobrze jest wyznaczyć sobie punkty zborne, chwile zaczerpnięcia oddechu duszy, np. w Oficjum przy każdorazowym Gloria Patri.

— Zastosowanie. Używajmy wszystkich środków, by wedle możności zapobiegać roztargnieniom. Mimo to nie znikną one zupełnie. Ile razy przyłapujemy się na nich, oddalajmy je natychmiast, ale spokojnie. Jeśli roztargnienie ciągle wraca, umiejmy je zamienić w przedmiot modlitwy, rozmowy z Panem Bogiem. Wtedy wartość naszej modlitwy nie ucierpi. Pamiętajmy, że cierpliwa, wytrwała, choćby i bezskuteczna walka o skupienie, to walka z sobą samym o Pana Boga, a więc modlitwa i to modlitwa bardzo miła Panu Bogu.

— Postanowienie. Cierpliwie nieść krzyż mimowolnych roztargnień.

 

 

Modlitwa.

Boże mój! żeluję pokornie za wszystkie zawinione braki w skupieniu przy modlitwie. Oczyść serce moje od wszystkich myśli próżnych, przewrotnych i obcych! Spraw, abym miał coraz większe prawo mówić; „Bóg mój i wszystko moje!” Amen.

 

(1) P. Jos. Anten OFMCap.: „im Dlenute Gottes und der Menschen” (W służbie Boga i ludzi). Mtinellen 1928.

(2) M. Mesehler SJ.: „Trzy zasady życia duchowego”. Kra-ków 1927.

 

 

 

Zachęcamy do:

  1. uczczenia Najświętszej Maryi Panny w miesiącu maju: Nabożeństwo majowe – dzień 23
  2. uczczenia Wniebowstąpienia Pańskiego: Nabożeństwo na Wniebowstąpienie Pańskie.
  3. pobożnego przygotowania się do Zesłania Ducha Świętego przez nowennę: Nowenna przed Zesłaniem Ducha Świętego – dzień 5

 

 

 

 

 

© salveregina.pl 2023