Źródło: O. Jerzy od Św. Józefa, Chleb powszedni. Rozmyślania na wszystkie dni roku kościelnego. Wyd. OO. Karmelitów Bosych Kraków 1959

 

 

UWAGA!

W Wielką Sobotę do godzin południowych zgodnie z kan. 1252 § 2, zawartym w Kodeksie Prawa Kanonicznego z 1917 roku jako nadal obowiązującym, obowiązuje POST ŚCISŁY. Popołudniu nie obowiązuje już dyscyplina postna. Szczegóły o obowiązujących postach są opublikowane w wpisie: Nauki katolickie o Wielkim Poście. 

 

 

 

 

Rozmyślanie.

I. Smutek Maryi w jej osamotnieniu.

II. Jej radość przy Zmartwychwstaniu Chrystusa Pana. 

Według mnóstwa boleści moich w sercu moim, twoje pociechy uweseliły duszę moją” — (Ps 93, 19).

I. — Gdy Ciało Pana Jezusa złożono do grobu, Dusza Maryi pogrążyła się w podwójnej nocy. Serce Jej ścisnął ból niewymowny osamotnienia. Zniknął zupełnie z Jej Oczu Ten, Który był Jej Najwyższym Dobrem, pięknością, celem Jej Życia: Jej Bóg i Syn.

Rozważmy niewypowiedziany Smutek Dziewiczej Matki Maryi w Jej opuszczeniu. Spełniło się na Niej słowo Pro­roka: „Z wieczora nawiedza płacz, a z rana wesele” (Ps 29,6). „Płacząc płakała w nocy, a łzy jej na policz­kach jej” (Tren 1, 2). Oto Pani i Królowa świata w największej żałobie! Oto, jak gorące i obfite Łzy płyną po Jej policzkach panieńskich, jak morze Łask przemieniło się w gorzkie morze smutku! Miecz Boleści jeszcze wciąż przenika Jej Macierzyńskie Serce, przed Jej współczującym okiem unosi się nadal Bolesna Postać Jej Boskiego Syna; w Jej uszach dźwięczą okropne bluźnierstwa Jego wrogów i odbija się echo wołania do Ojca Niebieskiego: „Boże Mój, Boże Mój, czemuś Mię opuścił?” (Mt 27, 46). Przez całe Życie będzie Ona nosiła w Sercu Swoim wspo­mnienia tych smutnych scen.

Jak Boskiej Matce, tak też całemu Chrześcijaństwu niezapomnianym pozostało straszne popołudnie Ukrzyżo­­wania Pana Jezusa, ze swoją grozą i wstrząśnięciami. Ten wielki dzień pozostawi także bolejącej ludzkości wzniosły a pocieszający obraz Bolesnej Matki Bożej, na który ciągle będzie spoglądać ze czcią. I jeśli też w twoim sercu znajduje się choć iskierka miłości ku Maryi, to pewnie nie zostawisz Jej Samej bez pociechy. Będziesz raczej starał się pocieszyć Ją tak swym żałosnym opła­kiwaniem twoich grzechów, jak i gorliwym korzysta­niem z Błogosławieństw gorzkiej Męki Jej Boskiego Syna. Proś Bolesną Matkę, by ci udzieliła nieco ze Swego ja­snego poznania Męki Pana Chrystusowej, abyś gorącą wza­jemną miłością zapalony, nigdy nie ważył się odnawiać Męki Syna i współcierpienia Matki.

 

 

 

 

II.W Świętych Ewangeliach nie ma wprawdzie wzmianki o ukazaniu się Chrystusa Pana Swojej Matce, ale według powszechnego przekonania opartego na Synow­­skiej Miłości, jaką żywił Pan Jezus względem Swej Matki, Jej najpierw ukazał się chwalebnie Zmartwychwstały Pan Jezus. Wypadało także, aby Ta, Która brała największy udział w Jego Męce, pierwsza doznała radości i Chwały Jego Zmartwychwstania. Jeśli Pan Jezus uważał za wska­zane zganić Apostołów za ich małoduszność i niewiarę, okazaną w czasie Męki i Zmartwychwstania, to zapewne nie omieszkał podziękować Maryi i pochwalić Jej za mężne zachowanie się w dniu Wielkiego Piątku, kiedy to nie wahała się stanąć nawet pod Jego Krzyżem. Po smutnej nocy nastąpił radosny świt. Wtedy spełniło się, co powiedział Dawid: „Według mnóstwa boleści moich w sercu moim doznanych, pociechy twoje uweseliły duszę moją”. Co w tej niezmiernie radosnej chwili mówili Sobie nawzajem Pan Jezus i Marya, pozostanie to tu na ziemi na zawsze Tajemnicą. O Maryo, w jakie to morze Radości i pociechy zostało pogrążone Twoje Macierzyńskie Serce, gdy pierwszy raz zobaczyłaś przez Mękę i Śmierć utraconego Boskiego Syna, a teraz przywróconego Ci w Jego Chwalebnej Postaci i gdy usłyszałaś Jego pełne po­ciechy słowa! Śpiewałaś zapewne znów Swój Kantyk „Magnificat”.

 

 

Zawartość strony

Modlitwa:

O Maryo, Dziewicza Matko mojego Odkupiciela, dozwól mi, żebym się dziś jeszcze zajmował w rozmyślaniu Twoimi niewypowiedzianymi Boleściami. Jutro zaś pierwszą moją myślą powinno być, cieszyć się z Tobą i winszować Tobie i Twemu Chwalebnie Zmartwychwstałemu Synowi ze serca, szczęścia. Przez Twój wielki Smutek proszę Cię, abyś mi wy­jednała Łaskę, żeby nie poszły na marne dla duszy mojej tak boleśnie przelana Krew Twego Syna i Twoje gorzkie Macierzyńskie Łzy. O, niech gorzka Męka Twojego Syna i Twoje Bolesne współczucie oczyści mnie ze wszystkich grzechów moich, wspiera mnie we wszystkich pokusach, szczególnie zaś w mojej walce śmiertelnej, abym po moim szczęśliwym zej­ściu osiągnął chwalebne zmartwychwstanie. Amen.

 

 

Postanowienie.
Odmawiać będę każdego dnia w czasie Postu Wielkiego psalm:
z taką, o ile być może, pokorą i skruchą, jak pokutujący król Dawid.

 

 

 

 

 

© salveregina.pl 2023