Źródło: O. Gabriel od Św. Marii Magdaleny, Współżycie z Bogiem. Rozmyślania o życiu wewnętrznym na wszystkie dni roku, tłum.: o. Leonard od Męki Pańskiej, Wyd. OO. Karmelitów Bosych, Kraków 1960r.

 

 

 

Rozmyślanie.

WIELKODUSZNOŚĆ.

 

 

OBECNOŚĆ BOŻA. — Rozszerz, o Panie, serce moje wielkodusznością, abym umiał oddawać się całkowicie Twojej Służbie.

Rozważanie.

1. Wielkoduszność jest cnotą zbliżoną do wspaniałomyślności, lecz zakres jej jest szerszy, obejmuje bowiem nie tylko rzeczy wielkie, lecz wszystko, co dotyczy Służby Bożej, pobudzając duszę do wypełnienia każdej rzeczy z jak największym oddaniem. Wielkoduszność jest cnotą, która uczy nas nie oszczędzać się, nie obliczać, nie mówić nigdy dosyć, dawać się całkowicie, działać z jak największą miłością tak w rzeczach wielkich jak w małych, a nawet w najmniejszych. Tylko dusza wyzwolona z więzów egoizmu może być w pełni wielkoduszną, czyli zdolną oddać się całkowicie na służbę ideału, na spełnienie swojego zadania bez zwrotów do siebie, bez przejmowania się troskami osobistymi. Gdybyśmy naprawdę zrozumieli, że nasze powołanie pochodzi od Pana Boga i że Pan Bóg przygotował na naszej drodze wszystkie Łaski potrzebne, aby Mu odpowiedzieć jak najdoskonalej, nie zniechęcalibyśmy się z powodu ofiar, jakie nam nakłada. Egoizm, troska o siebie i zniechęcenie są nieprzyjaciółmi wielkoduszności, są „kulą u nogi”, obciążając i czyniąc uciążliwym nasze życie duchowe, utrudniając postępowanie ku wyżynom. Dlaczego więc postępować „żółwim krokiem” (T. J.: Z. 13, 5), skoro Pan Bóg uczynił nas zdolnymi latać jak orły? Św. Teresa od Jezusa pokpiwa z tych dusz, które lękają się uczynić za wiele dla Pana Boga i pod pozorem roztropności mierzą centymetrem swoje akty cnót: „Bądźcie spokojne, nie zabiją się one! Bo rozum mają rozważny i chłodny, a nie masz w nich miłości takiej, która by je wyżej uniosła na drodze. Wolałabym jednak, żeby ją miały; nie poprzestawałyby wówczas na takim ściśle obliczonym sposobie służenia Panu Bogu, i przekonałyby się, że idąc wciąż takim krokiem odmierzonym, nigdy do końca drogi nie dojdą. Jak sądzicie, czy byłoby roztropnie, by ten, kto mogąc całą podróż odbyć w tydzień, wolał tułać się cały rok?” (T. III, 2, 7). Wielkoduszność będąca owocem miłości, a równocześnie źródłem miłości, jest skróconą drogą, by dojść szybko do celu.

2. By stać się wielkodusznym, trzeba przede wszystkim nauczyć się zapominać o sobie; zapominać o własnej korzyści, wygodzie, o własnych prawach, nie zważać ile się już natrudziło i wycierpiało, lecz przeciwnie myśleć o jednym, by oddać się całkowicie Panu Bogu i duszom. „Panu Bogu oddać to, co jest Jego Upodobaniem. Bliźniemu korzyści, choćby z własną szkodą, sobie to, co bardziej przykre, aby podobać się Panu Bogu” (Bł. M. Teresa de Soubiran). Oto program wspaniałomyślnej duszy. Własnym życiem, siłami i zdolnościami pragnie się ona posługiwać jedynie po to, aby oddawać się Panu, albowiem wie, że właśnie w całkowitym oddaniu siebie leży największa miłość. „Miłość to dać wszystko i dać również siebie samego” (T. Dz. J.: Poezje).

By stać się wielkodusznym, trzeba nauczyć się spełniać całym sercem nie tylko to, co jest obowiązkiem, ale również to, co choć nie jest obowiązkowe, łączy się jednak z większą Chwałą Bożą. Św. Teresa od Jezusa daje nam w tym względzie złotą regułę: położyć jako „kamień węgielny” własnego gmachu duchowego postanowienie czynienia tego, co doskonalsze” (Dr. d. 5, 3). Zamiar ten może się wydawać zbyt śmiały, a jednak Święta nie mówi tego nieopatrznie. Jeśli nawet na początku dusza nie potrafi rozróżnić, ani czynić zawsze tego, co doskonalsze, postanowienie to jednak — jeśli jest szczere, pokorne i ufne w pomoc Łaski — będzie dla niej wielką pobudką, by czynić coraz lepiej, coraz więcej i nie zasklepiać się w wygodnej przeciętności. Jest rzeczą ogromnie ważną, aby dusza pragnąca współżycia z Panem Bogiem, pielęgnowała w sobie takie usposobienie; w ten sposób bowiem dojdzie powoli do całkowitego daru z siebie, czego Pan Bóg oczekuje, aby się jej oddać również całkowicie. „Pan Bóg całkowicie nam siebie nie odda, póki my się całkowicie nie oddamy Jemu” (T. J. Dr. d. 28, 12). Już tutaj na ziemi Pan Bóg pragnie się oddać duszom naszym, lecz miara Jego oddania będzie proporcjonalną do miary naszego oddania, będzie zależna od naszej wielkoduszności w oddaniu się Jemu.

Rozmowa.

„O Panie, jak mało czynimy dla Ciebie! Bo przecież tych maluczkich aktów i praktyk nie mających w sobie znaczenia i wagi, drobnych jak ziarnka soli, które lada ptaszyna w dziobie swoim uniesie, nie będziemy chyba podawali za dowody swojej miłości i umartwienia. Chociażby takich rzeczy było jak najwięcej, nie za zasługę sobie poczytywać powinniśmy, jakobyśmy uczynili coś dla Ciebie, ale raczej wstydzić się nam trzeba przed Tobą, jeśli jaką wagę do tych rzeczy przywiązujemy. Prawda, że w Nieskończonej Dobroci Swojej i te drobiazgi raczysz nam za wielką poczytywać zasługę ale chciałabym, co do siebie, za nic je mieć i ani nie zważać na to, że je czynię, boć w rzeczy samej wszystko to jest niczym”.

„Wybacz mi, Panie mój, i nie poczytuj mi tego za winę, że w niczym Ci nie służąc, choć tym sposobem szukam sobie pociechy. Gdybym umiała w wielkich rzeczach Ci służyć, anibym wspomniała o tych drobnostkach. Szczęśliwi ci, którym jest dane chwalić Cię wielkimi czynami! Gdyby dość było tego, że im zazdroszczę i pragnę im być podobną, pewno, że niedaleko pozostałabym w tyle za nimi w poświęceniu się dla Twojej Chwały. Ale na nic się nie zdam, Panie mój, Ty sam wspomóż niedołęstwo moje przez tę wielką Miłość, jaką mnie miłujesz!”

„Boże mój, spraw, aby mi nie wystarczyło służyć Ci miernie i w rzeczach zwyczajnych, ale abym umiała poświęcić Służbie Twojej wszystkie siły, jakie posiadam. Pomóż mi oddać Ci duszę moją, całkowicie odrywając ją od wszystkiego tak, iżbyś mógł rządzić i rozporządzać mną jak rzeczą swoją. Masz do tego pełne prawo, więc nie mogę Ci go odmawiać. Prawda, że Ty nie chcesz zmuszać nikogo i przyjmujesz, co Ci dajemy, ale całkowicie nam Siebie nie oddasz, póki my się całkowicie nie oddamy Tobie. Jesteś miłośnikiem porządku i nie będziesz działał w duszy, jeśli jej w zupełności bez podziału nie posiadasz!” (T. J.: 2. 39, 13; 20, 23; Dr. d. 28, 12).

„O najukochańsze Słowo Boże, naucz mnie być wielkodusznym, i służyć Ci tak, jak tego jesteś godzien, oddać Ci się bez zastrzeżeń, walczyć nie lękając się ran, pracować nie oglądając się na odpoczynek, oderwać się od siebie samego, a nie oczekiwać innej nagrody jak tylko tego, by wiedzieć, że spełniam Twoją Świętą Wolę” (Św. Ignacy). Amen.

 

 

 

Zachęcamy do uczczenia:

  1. Krzyża Świętego w miesiącu Wrześniu ku czci Jego poświęconym: Nabożeństwo wrześniowe ku czci Krzyża Świętego – dzień 6
  2. Świętych Aniołów Stróżów w miesiącu Wrześniu ku Ich czci poświęconym: Nabożeństwo wrześniowe ku czci Świętych Aniołów Stróżów – dzień 6
  3. Bł. Bronisławy w miesiącu Wrześniu ku Jej czci poświęconym: Nabożeństwo wrześniowe ku czci Bł. Bronisławy – dzień 6

 

 

 

 

© salveregina.pl 2023