Źródło: O. Gabriel od Św. Marii Magdaleny, Współżycie z Bogiem. Rozmyślania o życiu wewnętrznym na wszystkie dni roku, tłum.: o. Leonard od Męki Pańskiej, Wyd. OO. Karmelitów Bosych, Kraków 1960r.

 

 

 

Rozmyślanie.

WSPÓŁŻYCIE Z PANEM BOGIEM.

 

 

OBECNOŚĆ BOŻA. — Udziel mi, o Panie, wielkiej i stałej zażyłości z Tobą, abym mógł miłować Cię coraz więcej.

Rozważanie.

1. Dusza zaczyna wchodzić na drogę zażyłości z Panem Bogiem wówczas, gdy mocno postanawia wyjść z siebie samej i ze wszystkich rzeczy, a gorliwie szuka Pana Boga, w niej żyjącego i obecnego. Od tego pierwszego kroku do głębokiej zażyłości, jaka złączy z Panem Bogiem duszę, która osiąga całkowite zjednoczenie, droga jest długa i trudna. Stopniowo dusza zdąża „do słodkiego i rozkosznego zjednoczenia” (J. K.: N. II, 16, 14), w miarę jak dzięki Łasce odrywa się od siebie samej i od stworzeń oraz uwalnia się od swoich niedoskonałości, ogołaca się ze swojej woli a przyobleka się w Wolę Bożą i pozwala ogarnąć ogniem miłości. Zażyłość jej z Panem Bogiem staje się głębsza i gorętsza aż na szczycie miłości stanie się trwałą i doskonałą i przekształci się w uścisk Stwórcy ze stworzeniem. Wówczas wielka Obietnica Pana Jezusa: „Jeżeli kto Mnie miłuje… Ojciec Mój umiłuje go, do niego przyjdziemy i przebywać będziemy u niego” (Jan 14, 23), spełnia się w sposób możliwie najdoskonalszy na ziemi.

„Nie należy uważać za nieprawdopodobne — twierdzi Św. Jan od Krzyża — że na duszy doświadczonej, wypróbowanej, oczyszczonej w ogniu utrapień, uznojeń i różnych pokus, a która pozostała zawsze wierna w miłości — spełnia się w tym życiu to, co przyrzekł Syn Boży, mianowicie, że jeśli Go kto miłuje, przyjdzie do niego Trójca Przenajświętsza i uczyni w nim Swe mieszkanie, tj. oświecając Boskim sposobem jego rozum w Mądrości Syna, uweselając jego wolę w Duchu Świętym i sprawiając, że zostanie pochłonięty całkowicie i z niezmierną mocą w smakowitym uścisku Ojca i Jego słodyczy” (Ż. Pł. 1, 15). W najwznioślejszych chwilach zjednoczenia przekształcającego, dusza widzi Pana Boga żyjącego, obecnego i działającego w sobie, odczuwa Jego Najsłodszy, Ojcowski uścisk obejmujący ją, widzi blask Mądrości oświecającej ją i Boski Płomień Miłości całkowicie ją przenikający. Lecz nawet gdy to odczuwanie obecności działania Bożego w niej nie jest tak silne i uszczęśliwiające, dusza ma świadomość, że jest ściśle zjednoczona z Panem Bogiem, że On nią kieruje i rządzi. „Wiem, że Pan Jezus jest we mnie, że On prowadzi mnie i daje mi natchnienie w każdej chwili”, stwierdza Św. Teresa od Dzieciątka Jezus (Dz. 8). Pokorna Święta, chociaż nie zaznała wielkich Łask mistycznych osiągnęła równie, jak jej wielka matka, Teresa od Jezusa, tę głęboką zażyłość z Panem Bogiem, jaką dusza cieszy się w stanie całkowitego zjednoczenia.

2. Zażyłość z Panem Bogiem, przede wszystkim na tych najwyższych stopniach, jest sama ze siebie niezwykle radosna i uszczęśliwiająca. Jednak dusza rozmiłowana nie wzdycha do tej zażyłości, aby się radować, lecz aby miłować coraz więcej swojego Pana Boga, zjednoczyć się z Nim całkowicie, aby ją posiadł, kierował nią i rządził, aby Mu mogła coraz lepiej służyć i oddawać Chwałę w każdej swej czynności. Św. Teresa z Ayila mówi wyraźnie, że cel, dla którego Pan Bóg udziela się duszom i czyni im tak wielkie Łaski — nawet te najwznioślejsze Łaski mistyczne — nie jest tylko ten, aby je „obsypywać czułościami”, czyli pocieszać je, lecz by „wzmocnić naszą słabość, abyśmy byli zdolni naśladować Pana Jezusa, znosząc wielkie cierpienia”, i dodaje ze zwykłym sobie zapałem: „Taki jest cel modlitwy, do tego mają służyć i te zaślubiny duchowe, aby z nich zrodziły się czyny i jeszcze raz czyny” (T. VII, 4, 4 i 6).

Słodycz i szczęście zażyłości z Panem Bogiem, mają na celu uczynić duszę mężniejszą w Służbie Bożej, wielkoduszniejszą w oddaniu siebie, mocniejszą w noszeniu krzyża. Tak, dopóki jesteśmy tutaj na ziemi nie może nam brakować nigdy cierpienia i nie brakuje go również w szczęściu zjednoczenia z Panem Bogiem, albowiem powinniśmy upodobnić się do Pana Jezusa Ukrzyżowanego, iść za Nim drogą wiodącą na Kalwarię aż do całkowitej ofiary z Nim na Chwałę Ojca i zbawienie braci. Czyny, jakie zjednoczenie z Panem Bogiem ma wydać, to czyny miłości, żywa działalność czystej miłości, przez którą dusza oddaje się nieustannie Panu Bogu, pragnąc pociągnąć za sobą niezmierzoną liczbę innych dusz. W ten sposób z zażyłości z Panem Bogiem, ze zjednoczenia całkowitego z Panem Bogiem, z czystej miłości samorzutnie wypływa najbardziej owocne apostolstwo. „Dusze, które doszły do zaślubin duchowych — stwierdza płomienna Teresa od Jezusa — zakładają swoją chwałę na tym, by mogły wspierać Pana Boga Ukrzyżowanego, zwłaszcza gdy widzą, jak ciężko ludzie Go obrażają i jak mało jest tych, którzy by z zapomnieniem o sobie, Jego Chwały naprawdę we wszystkim szukali” (T. VII, 3, 6).

Dusza miłująca, zapomniawszy całkowicie o sobie, nie myśli ani o swojej radości ani o swym cierpieniu, lecz jedynie o tym, by miłować i służyć swemu Panu Bogu. Myśli tylko o tym, aby przysporzyć Mu jak najwięcej Chwały i uczestniczyć w zbawczym Dziele Pana Jezusa. A jeśli wzdycha do coraz ściślejszego i doskonalszego zjednoczenia z Panem Bogiem, czy to teraz na ziemi czy potem w Niebie, to tylko dlatego, aby miłować jak najgoręcej i sprawić, aby Miłość była kochana przez możliwie jak największą liczbę dusz.

Rozmowa.

„Boże mój, Panie i Oblubieńcze, jeżeli jeszcze pamiętasz o mych grzechach, aby nie spełnić tego, o co Cię proszę, niech się dzieje Twa Wola, gdyż tę kocham ponad wszystko. Okaż Swoją Dobroć i Miłosierdzie, abyś był w nich poznany. A jeśli, o Panie, czekasz na moje czyny, by przez nie spełnić me prośby, daj mi je, działaj je we mnie, daj również cierpienia, jakich pragniesz i niech się dzieje Twa Wola! Jeśli zaś nie czekasz na me czyny, czego oczekujesz, Najmiłościwszy Boże, czemu zwlekasz? Gdy bowiem Łaska ta, o którą Cię przez Twego Syna proszę, jest tylko z Twego Miłosierdzia, weź nicość moją, której pragniesz, a daj mi te skarby, których również pragniesz dla mnie. Któż może się uwolnić ze swej nędzy i nicości, jeśli go Ty nie podniesiesz do Siebie czystością Twej Miłości, o Boże mój?”

„Jakie się może podnieść do Ciebie człowiek zrodzony, nędzny, jeśli go Ty nie podniesiesz tą Ręką, Którąś go stworzył? Nie pozbawisz mnie, o Boże mój, tego coś mi dał w Swym Synu Jezusie Chrystusie, w Którym mi dałeś wszystko, czego pragnę; dlatego się weselę, bo nie zawiedziesz mej ufności”.

„Czemu więc, duszo moja, jeszcze się ociągasz, gdy już teraz możesz kochać swym sercem twego Boga? Moje są Niebiosa i moja jest ziemia, moje są narody, moi grzesznicy i sprawiedliwi! Aniołowie są moi, Matka Boża jest moja, wszystkie rzeczy są moje, i Sam Bóg jest moim i dla mnie, gdyż Chrystus jest mój i wszystek dla mnie!… Czegóż więc pragniesz i szukasz duszo moja? Wszystko jest twoje i wszystko dla ciebie” (J. K.: Modlitwa duszy rozmiłowanej). Amen.

 

 

 

Zachęcamy do uczczenia Najświętszej Maryi Panny, Niepokalanie Poczętej w nabożeństwie miesiąca Grudnia ku Jej czci poświęconym: Nabożeństwo grudniowe ku czci Niepokalanego Poczęcia NMP — dzień 2

 

 

 

 

 

 

 

 

© salveregina.pl 2023