Źródło: O. Bernardyn Goebel OFMCap. – PRZED BOGIEM. Rozmyślania na wszystkie dni roku kościelnego. T. I., 1965r.

 

 

Rozmyślanie.

ZAGINIONY.

 

 

Św. Łukasz przytacza tylko dwa wydarzenia z Dzieciństwa Jezusowego: obrzezanie i objawienie się Mędrcom. Za każdym razem chodziło o wypełnienie Zakonu, o sprawy wielkiego znaczenia dla dziejów Zbawienia. Z długich lat
nazaretańskich opowiada Ewangelista ze szczegółami również tylko o fakcie wypełnienia obowiązku Zakonu: pierwszej pielgrzymce dwunastoletniego Pana Jezusa do Jerozolimy.

 

1. Stroskani rodzice.

 

Liczba pielgrzymów, którzy ściągali na święta do Jerozolimy ze wszystkich krańców ziemi izraelskiej oraz ze wszystkich prowincji Imperium Rzymskiego, sięgała setek tysięcy. Jest więc rzeczą zrozumiałą, że podczas obowiązkowych odwiedzin świątyni wprowadzono pewien porządek wśród poszczególnych grup pielgrzymów. W tym ścisku Józef i Marya nie mogli mieć Syna ciągle przy Sobie. Na Wschodzie dwunastoletni chłopiec nie jest już dzieckiem. Mógł więc się Pan Jezus Sam poruszać swobodnie po mieście i okolicach, w towarzystwie krewnych i znajomych. Łatwo zrozumieć, że Marya i Józef po ostatnim nawiedzeniu świątyni wyruszyli w drogę powrotną, przyłączywszy się do Swoich grup pielgrzymów. Mogli mniemać, że Pan Jezus „jest w gromadzie” (Łuk. 2, 44), tzn. w towarzystwie rówieśników lub znajomych. Całkowite posłuszeństwo Chłopca i Jego delikatność nie pozwalały przypuszczać możliwości samowolnego pozostania w Jerozolimie. Tym większe było przeto Ich przerażenie, gdy „uszli dzień drogi” i nie spotkali Go na miejscu pierwszego tradycyjnego postoju. Nie było Go w całej grupie pielgrzymów. Gdzie pozostał? Co mogło Mu się przydarzyć? Pomimo zmęczenia stroskani rodzice wyruszyli, może nawet zaraz wieczorem, a w każdym razie o pierwszym brzasku dnia, w drogę powrotną. Na próżno jednak dopytywali się i szukali po drodze, a następnie w mieście przez cały dzień jeden, potem drugi, od rana do wieczora. Nikt nie mógł dać im żadnej wskazówki. Jakże ciężkie musiały być dla tych dusz szlachetnych i miłujących, o tak wyczulonym poczuciu odpowiedzialności te dni i noce pełne trwogi i troski. Tracąc Pana Jezusa utracili wszystko. Dla Maryi był to przedsmak gorzkiej boleści, jaka Ją czekała w ostatnim dniu Życia Pana Jezusa. Jedno tylko rozjaśniało Jej głęboki ból: pokorne poddanie się tajemniczej, Najświętszej Woli Bożej: „Niech Mi się stanie według Słowa Twego!

— Zastosowanie. Czy gorliwie i z bólem szukamy Pana Jezusa, gdyśmy Go naprawdę utracili przez ciężkie grzechy lub gdy oschłość duchowa nie pozwala nam odczuwać Jego Obecności? Ten ból i ta gorliwość, to miara naszej miłości. Nasza miłość Zbawiciela odnawia się, oczyszcza i umacnia w tym gorliwym i pełnym bólu poszukiwaniu. Właśnie dlatego Pan Jezus często pozornie oddala się od nas i każe się szukać. Oczywiście w tego rodzaju duchowych doświadczeniach trzeba zachować postawę Maryi, pełną uwielbienia dla Najświętszej Woli Bożej lub Dopuszczenia Bożego. Nie wolno szemrać i skarżyć się. Trzeba szukać spokojnie i cierpliwie, dochowując wierności modlitwie i obowiązkom stanu. Szukać z Maryą, która ma głębokie zrozumienie dla tego rodzaju cierpienia. Wszystkie drogi prowadzą wówczas ku światłu, nawet jeśli początkowo widać na nich tylko ciemności i zamęt.

Marya, Matka Pana, pełna Łaski, ale czująca po ludzku, nie gardzi w swym bólu pociechą, jaką jest dla Niej wierność Józefa. I nam także nikt nie broni szukać wśród duchowych doświadczeń oparcia u kogoś, kto nas dobrze rozumie. Owszem, jest to często konieczne. „Biada samemu!” (Łuk. 4, 10). Ale osoba, którą obdarzymy zaufaniem, musi posiadać coś z delikatności i wiernej miłości Józefa. Do takich wypadków stosuje się napomnienie Św. Franciszka: „Tam gdzie bracia przebywają razem, powinni być dla siebie wzajemnie domownikami. Każdy z nich powinien z całym zaufaniem zwierzać innym swe potrzeby; jeżeli bowiem matka z miłości karmi i kocha syna cielesnego, to o ileż bardziej należy miłować i karmić swych duchowych braci” (Reguła).

— Postanowienie. Szukać Zbawiciela żarliwie i z miłością, ale jednocześnie spokojnie i z poddaniem się Jego Woli, ilekroć Go utracimy, lub gdy się nam wydaje żeśmy Go utracili.

 

2. Pan Jezus w świątyni.

 

W jednym z portyków świątyni odbywało się publiczne nauczanie prawa. Uczeni w Piśmie siedzieli na podwyższeniu, słuchacze u ich stóp, na matach rozłożonych na ziemi. Nauczanie odbywało się za pomocą wymiany zdań. Nauczyciele wykładali jakąś sprawę, odpowiadali na zadawane im pytania i sami z kolei pytania zadawali. Zapewne w dni świąteczne krąg słuchaczy był znacznie większy.

Tam pozostał młodziutki Pan Jezus podczas ostatnich odwiedzin w świątyni, a Rodzice nie zauważyli tego. I On także usiadł u stóp nauczycieli (zob. Łuk. 2, 46). Zadaje pytania i odpowiada, Jego pytania zaś i odpowiedzi są tak rozumne i głębokie, a jednocześnie tak pełne skromności i wdzięku, że wszyscy słuchający nie mogą się nadziwić. Niebawem role się zmieniają. Uczeń zasiada w gronie nauczycieli, a wszyscy Go otaczają: „siedzi pośród doktorów”, którzy jak urzeczeni wsłuchani są w Jego Słowa (zob. Łuk. 2, 46-47). Możliwe, że młodziutki Pan Jezus rzucił wtedy pytanie o Mesjaszu, na które później Jego przeciwnicy nie potrafią odpowiedzieć. W ustach dwunastoletniego Pacholęcia pytania te musiały być czymś podwójnie zdumiewającym.

— Zastosowanie. Oto pierwsze publiczne wystąpienie Pana Jezusa. Dwunastoletnie Pacholę uchyla nieco zasłonę zakrywającą pełnię Światła, jaką ma w Sobie. A promień tego Światła olśniewa wszystkich. Jak wielką i godną podziwu rzeczą jest Życie ukryte i milczenie Nazaretu! Widzimy, co taił w Sobie Syn Boży, co pokrywał milczeniem. Jaki wstyd dla nas! Jak nam trudno zachować skromność, choć nasza wiedza jest tak ograniczona. Jeśli trzeba swą wiedzę okazać, jak trudno nie uchybić przy tym skromności.

— Postanowienie. Z miłością roztropną i pełną wyrozumiałości pomagać innym w szukaniu Zbawiciela; uczyć się od Zbawiciela milczeć i mówić gdy należy.

 

 

Modlitwa.

Ukochana Matko Boża! Naucz mnie szukać Zbawiciela z miłością i gorliwością, a jednak z całym spokojem i zdaniem się na Wolę Bożą, ilekroć Go utracę. Naucz mnie roztropnie i z miłością dopomagać innym w szukaniu Go. Ty zaś, Przedwieczna Mądrości Ojca, naucz mnie zachować skromność w milczeniu i w mowie. Amen.

 

 

 

Zachęcamy do:

  1. poznania Nauki katolickie na uroczystość Epifanii tj. Trzech Króli.
  2. poznania Nauki katolickie na święto Najświętszego Imienia Jezus.
  3. uczczenia Najświętszego Dzieciątka Jezus: Nabożeństwo do Najświętszego Dzieciątka Jezus.
  4. MIESIĄC NAJŚWIĘTSZEGO DZIECIĄTKA JEZUS – Dzień 17.
  5. uczczenia Najświętszego Imienia Jezus w nabożeństwie miesiąca Stycznia ku Jego czci poświęconym: Nabożeństwo styczniowe ku czci Najświętszego Imienia Jezus – dzień 10.
  6. uczczenia Najświętszego Imienia Jezus w miesiącu styczniu Jemu poświęconym: Nabożeństwo ku czci Najświętszego Imienia Jezus.
  7. uczczenia w oktawie Świętej Tajemnicy Trzech Króli, tj. Epifanii: Nabożeństwo na Święto Epifanii, tj. Trzech Króli.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

© salveregina.pl 2024