O. Idesbald Ryelandt O.S.B – Żeby lepiej komunikować

KRAKÓW 1925

WYDAWNICTWO KSIĘŻY JEZUITÓW

 

 

 

OŻYWIAJĄCE SKUTKI EUCHARYSTII.

I. Przyjęcie Chrystusa jest czymś więcej niż odwiedzinami: związkiem ożywiającym. — Wzmaga Łaskę uświęcającą i miłość.  — Modlitwy po Komunii. — Modlitwa. — Zadatek wieczności

 

 

 

 

 

Przyjście Chrystusa do duszy to nieskończenie miłosierne odwiedziny. »Przyjmij Chrystusa Pana, mówi Św. Ambroży, jako gościa twej duszy: »Suscipe Dominum Jesum tuae mentis hospitio« (21). Liturgia Rzymska uświęciła to zapatrywanie. Przed Komunią Świętą tak kapłanowi jak wiernemu każe powtarzać pokorne słowa setnika: »Panie nie jestem godzien, abyś wszedł pod dach mój, ale rzeknij tylko słowo, a będzie zbawiona dusza moja« (Mat. 8, 8)
Jednakże Chrystus w EucharystIi jest czymś więcej, niż tym gościem, który łaskawie zstąpił pod nasz dach, ale trzyma się od nas w pewnym oddaleniu. On przychodzi do nas jako dar ożywiający, przenikający duszę, zagłębiający się w nią, o ile tak rzec można, by jej udzielić całej pełności łaski przeznaczonej dla dzieci Bożych. Czyż Jezus nie powiedział Sam: Ciało moje prawdziwie jest pokarm (Jan 6, 56).

Otóż pokarm zostaje całkowicie przyjęty przez tego, który go bierze; zostaje nabyty dla jego życia i przez to życie pochłonięty; on je zasila przez to, że mu się oddaje.

Sakramentalna Obecność Chrystusa w nas, choć zupełnie innego rzędu, niż obecność pokarmu, jest również zjednoczeniem, czyli ożywczym udzielaniem się, contactus virtutis; bierze tutaj Chrystus duszę w miłosne posiadanie i we władanie. Zetknięcie się naszych ust z postaciami nie stanowi, ściśle mówiąc, właściwej Komunii; wnętrzna istota Komunii dokonuje się w duszy: jest to niewidzialne udzielanie się Chrystusa samej duszy. Chrystus jest naprawdę jej pokarmem, jej Chlebem Żywota.

Liturgia mszalna rozróżnia dobrze te dwa momenty, kiedy mówi: »Co nasze usta przyjęły, uczyń Panie, aby dusza nasza oczyszczona przyjęła z kolei, quod ore sumpsimus Domine, pura mente capiamus‹. Rozmyślajmy słowa Chrystusa odsłaniające nam całą Tajemnicę Jego Sakramentalnej Obecności w nas. Kto pożywa „Ciała Mego i pije Krew Moją, we Mnie mieszka, a Ja w nim” (Jan 6, 57). Ten to głęboki związek duszy z Chrystusem stanowi źródło Łaski sakramentalnej.

Żeby dopomóc do lepszej Komunii wiernym, chcielibyśmy dać poznać, że działanie Łaski Eucharystycznej wywołuje podwójny skutek. Działa ona równocześnie na świadomą sobie część duszy, a także na jej część ze swej natury ukrytą przed uczuciem i świadomością. Tu sprawia ona, choć tego nie odczuwamy, wzrost Łaski uświęcającej i miłości habitualnej; w sferze natomiast duszy, za którą odpowiedzialni jesteśmy, nakłania nas do udoskonalenia naszego zjednoczenia z Bogiem przez świadome akty miłości i wiary.

O tym dwojakim skutku Łaski Eucharystycznej chcemy powiedzieć słów parę. Wszystkie owoce, jakie w sercach dobrze usposobionych wydaje Komunia Święta, łączą się z konieczności z tymi dwoma działaniami Łaski Eucharystycznej: uświęcają duszę bądź to w jej usposobieniu wewnętrznym, bądź też w jej czynach. Tylko ożywiającymi skutkami Sakramentu zająć się chcemy (22).

Chrześcijanie wszyscy wiedzą, przynajmniej w sposób ogólnikowy, że Eucharystia przynosi duszy Łaskę, ale często brak im jasnych pojęć, jak głębokie jest działanie tego sakramentu, jaki wzrost uświęcenia w nas sprawia.

Ta nieświadomość jest tym bardziej pożałowania godna, że wielu skłonnych jest sądzić, że komunikują bez wielkiego pożytku, dlatego że w czasie dziękczynienia uczuciowa strona ich duszy nie jest zainteresowana, ani wzruszona. Czy nie przywiązujemy często zbyt wielkiego znaczenia przy Komunii Świętej do pobożności uczuciowej a nawet czułostkowej? Zapominamy, że Eucharystia jest tajemnicą wiary, mysterium fidei nie tylko kiedy chodzi o rzeczywistą obecność Zbawiciela ukrytego pod postacią hostii, ale także i wtedy kiedy chodzi o te skutki, których dokonuje w głębi duszy.

 

I. Pierwszym przedziwnym skutkiem, który się dokonuje w nas przy zetknięciu z Chrystusem, jest wzrost Łaski uświęcającej i miłości habitualnej. Wiemy zaiste, że Chrześcijanin, wierny obietnicom złożonym na Chrzcie, nosi w swej duszy jakoby nasienie, jakby iskrę życia Bożego. To nasienie nadprzyrodzone, zaszczepiane w duszy, odradza ją do głębi, upiększa ją jakby odbłyskiem piękności Bożej, usprawiedliwia ją w najgłębszych tajnikach serca, podnosi jej istotę do wyższego porządku, wzmaga jej energię do działania; a czyni to wszystko w ten sposób, że przygotowuje duszę do życia, wiecznego. To nasienie boże czyni z człowieka, mimo jego nędzy, przybranego syna bożego, upodobnionego przez Łaskę do Chrystusa, który jest Synem Bożym przez swą naturę. Łaska poświęcająca bowiem jest naprawdę żywym podobieństwem Boga udzielonym duszy«, które czyni człowieka przez cnoty boskie wiary i miłości, uczestnikiem Boskiego poznania i miłości, przez które Bóg się poznaje, miłuje i pragnie w sobie samym wszelkiego dobra.

Komunia Św. zmierza do tego, by ożywić w nas te rzeczywistości nadprzyrodzone. Końcowe modlitwy mszalne, tzw. pokomunię, stwierdzają bardzo często tę wiarę Kościoła: że wskutek Eucharystii rośnie w nas cicho la- ska uświęcająca. Mówią one, że komunia zanurza niejako duszę w Bogu, w źródle jej życia, że ją użyźnia jakby rosą wewnętrzną, że ją odnawia, napełnia, odżywia, karmi mocą tajemniczą. Wyrażenia łacińskie: vivificare, fecundare, replere, nutrire, vegetari, restaurare, pasci i inne wyrażają pod przenośniami języka ludzkiego pierwszy skutek ukryty Boskiej Eucharystii.

W czasie dziękczynienia, o ile pociąg wewnętrzny i nasze skupienie zaprasza nas do tego, powinniśmy w milczeniu poddać się wewnętrznej tajemnicy tego ożywienia i wzrostu duchownego. Łaska uświęcająca nie wzrasta bynajmniej w duszy jak rzecz ilościowa, której rozwój może nastąpić tylko wskutek jakichś następujących po sobie dodatków: Łaska wzrasta w nas bez pierwiastków obcych; wzrasta przez natężenie swej własnej formy, czyli przez wewnętrzne udoskonalenie tej nadprzyrodzonej właściwości, która nas uświęca.

Według teologii, to pomnożenie dokonuje się momentalnie w tej chwili, kiedy dusza przyjmuje Chrystusa i kiedy Chrystus się z nią łączy.

Nie myślmy jednak, że modlitwa nasza jest daremną i niepotrzebną, jeżeli przedłużymy przez pewien czas nasze wewnętrzne przylgnięcie do tej ukrytej tajemnicy. »Obym pożywał chleb Boży i pił krew… która jest miłością nieugaszoną, wołał Św. Ignacy Antiocheński, manducabo panem Dei… bibam amorem indefectibilem« (23). Św. Augustyn zdawał sobie dobrze sprawę z tajemnicy rozszerzania się duszy, żywiącej się Bogiem swoim; pisze w swych wyznaniach, że »Bóg jest chlebem, który karmi wnętrzne usta duszy, jest mocą ogarniającą umysł i użyźniającą tajniki myśli, Deus… panis oris intus animae meae, virtus maritans mentem meam et sinum cogitationis meae (24). Komunia Eucharystyczna to środek święty, który wprowadza duszę w te modlitwę. W niebie aniołowie nasycają się w pełni widokiem Boga; tu na ziemi trzeba, by ludzie umieli się nim karmić według swojej maleńkiej pojemności ducha, manducat te angelus ore pleno, manducet te peregrinus homo pro modulo suo (25).

Jeżeli więc w czasie dziękczynienia, ufając tajemnemu działaniu sakramentu, przylgniemy do niego z miłością, dozwolimy Bogu, by w nas działał w mrokach wiary czystej, bez obrazu, czy poruszenia ducha, ta kontemplacja milcząca i spokojna umocni nas w przekonaniu o naszej nicości i w zupełnym oddaniu się Bogu.

Eucharystia nie tylko wzmacnia i podsyca w nas życie boże, ona ma na tyle mocy w sobie, że komunikującemu daje prawo i zadatek życia wiecznego, pignus vitae aeternae. Słowa Chrystusa mówią wyraźnie: Kto pożywa Ciało Moje i pije Krew Moją żyć będzie wiecznie (Jan 6, 55). Każda Komunia, dając nam wzrost Łaski uświęcającej, przynosi nam jakby nowy stopień pewności, że błogosławiona wieczność jest nam przeznaczona. Kościół upewnia nas o tej prawdzie w wielu ustępach swej świętej liturgii. Ilekroć kapłan rozdziela Eucharystię mówi nam, że zawiera ona w sobie gwarancję nieśmiertelności: »Ciało Pana naszego Jezusa Chrystusa niech strzeże duszę twoją do żywota wiecznego«. Kiedy konający chrześcijanin gotuje się na wielką podróż przez mroki śmierci, kapłan zamiast powyższej formuły nadziei używa innej, tak dostojnej w swej prostocie, a tak upewniającej: »Przyjm bracie zasiłek na drogę wieczności Ciało Pana naszego Jezusa Chrystusa; niech cię ono strzeże przed duchem złośliwym, a zaprowadzi cię do żywota wiecznego«.

 

 

 

—————————————

Przypisy:

21. In Ps. 118, VIII. 48.

22. Można rozróżnić rozmaite rodzaje skutków Sakramentu: skutki ożywiające, oczyszczające, skutki moralne (męstwo, czystość), społeczne (jedność w kościele). O każ dym z tych skutków łaski sakramentalnej pisaliśmy w Revue liturgique et monastique, 1920-1921.

23. Rzym. XII.

24. Wyznania I. r. XIII. 2.

25. Mszał rzymski: Modlitwa przygotowawcza do mszy św. (sobota).

 

 

 

 

 

 

© salveregina.pl 2023

Newsletter

Otrzymaj za darmo: Niezbędnik modlitewny za dusze czyśćcowe.
Jeśli chcesz otrzymywać żywoty świętych, codzienne rozmyślania, modlitwy za dusze czyśćcowe, nowenny przed świętami, wypełnij poniższy formularz.
Zaznacz: *
Regulamin *