Bł. Salomea

6 Listopada.

Żywot Bł. Salomei, królowej Halickiej.

(żyła około r. 1260.)

 

 

 

 

Źródło: Żywoty Świętych Pańskich Starego i Nowego Testamentu z dzieła Ks. Piotra Skargi, T. VI, 1880r.

 

 

Salomea córka króla polskiego Leszka Białego i Grzymisławy księżniczki ruskiej, siostra rodzona Bolesława Wstydliwego męża Świętej Kunegundy, przyszła na świat r. 1202. Od maleńkiego Duchem Bożym napełniona, tyle okazywała dojrzałości rozumu, że mając lat trzy uzyskała zezwolenie rodziców na poślubienie dozgonne panieństwa swego Panu Bogu. 

Andrzej król węgierski, z widoków politycznych życzył sobie aby syn jego Koloman pojął ją za żonę. Groził nawet Leszkowi napadem na jego ziemię, jeśliby na to zezwolić nie chciał. A Leszek odpowiedział: — Uczynić tego nie mogę, bom ją Panu Bogu poślubił; a nie jest większa moc króla węgierskiego nad moc Króla Wszechmocnego, w którego ręku jest wszystko! — Gdy jednak i panowie i Rada państwa lękając się klęsk dla kraju wymogli to na królu, zaręczono Salomeę z księciem Kolomanem, i mającą zaledwie rok czwarty odesłano na dwór węgierski, gdzie wraz z małym narzeczonym swym wychowywana, wespół z nim uczyła się Zakonu Bożego. A że święte dziewczątko wyprzedzało o wiele w rozumieniu i umiejętności Boskiej nauki, towarzysza swojego, rozbudzała w nim przeto rozmowami i zachętą ową żywą pobożność, która go później tak uczyniła mężnym i wytrwałym w dobrem.

Kiedy doszedłszy oboje odpowiedniego wieku, ślubem małżeńskim połączeni zostali, Salomea za zezwoleniem już męża, ponowiła uczynioną Chrystusowi w latach dziecinnych obietnicę. Pobożny też i cnotliwy Koloman skłaniając się do jej przedstawień, uczynił z swej strony ślub Panu Bogu, iż ową żonę swoją za siostrę tylko uważać, i jako taką, szanować będzie. Po czym oboje zostali Tercjarzami, przyjmując Regułę trzeciego Zakonu Św. Franciszka Serafickiego. A polecając się wspólnie Opiece Niepokalanej Dziewicy, z głębi serca powtarzali te słowa psalmu Dawidowego: „Panie! wypal ogniem Miłości Twojej wszelkie uczucia sprzeciwiające się czystości serca i woli naszej.“

Do takich postanowień przydawała Św. Salomea rozliczne umartwienia ciała, posty, czuwania i inne, które ją coraz więcej panią samej siebie czyniły. Często gdy się Koloman w nocy przebudził, a widział jak długie godziny na modlitwie trawiąc bardzo ciało swe utrudzała, upominał ją, prosząc, aby zbytecznym czuwaniem i pokutą zdrowiu swemu nie szkodziła, że mimo to, gorąca miłość jaką ku Panu Bogu pała, wyjedna jej Łaski potrzebne o które Go błaga. Święta pokornie mu się tłumacząc tak przekonywająco do niego przemawiała, że jej się potem Koloman już nie sprzeciwiał.

Salomea zwykła była ubierać się bardzo skromnie i prosto w sposób jak to wdowy czyniły, o co nawet przy mówił jej był książę, mówiąc: — Ubierasz się jak wdowa, a ja jeszcze żyję! — Owoż dnia pewnego wyjechał był z panami swymi na łowy, a ją napadła chętka, aby się przystroić świetnie obyczajem niewiast światowych; i gdy z niejakim upodobaniem przyborem swoim zajęta siedziała w swej komnacie, Koloman powracając niespodziewanie szybko, wszedł i ujrzał ją tak powabną i urodziwą, że zbliżywszy się uściskał ją, a przezwyciężając miotające nim uczucia, zawołał: — O Panie Jezu Chryste! pomnij jako ja wiele dla Ciebie opuszczam! — i wyszedł z jej pokoju, A Salomea widząc na jakie niebezpieczeństwo naraziła ją owa chwilowa lekkomyślna próba, nie powtarzała jej już więcej, ubierała się skromniej jeszcze jak wprzódy, i w obcowaniu z księciem nader uważną się stała.

Pewnego razu gdy długo klęczała na modlitwie, usłyszała głos z Nieba mówiący: „Skończona jest“. I od tej chwili uczuła wielką wzgardę dla świata i wszystkich rzeczy które nas do niego wiążą. Odtąd już wystrzegała się i rozmowy z mężem, przydała sobie różnych umartwień pokutnych, i nosiła ciągle na sobie trzy włosiennice na przemian, jedna ostrzejsza od drugiej. Włosiennice te zgorzały w Sandomierzu, gdy zamek spalono.

Po śmierci króla Andrzeja, dwaj synowie jego podzielili się państwem: Bella w Węgrzech pozostał, a Koloman wziął Galicję, to jest, królestwo Plalickie. Zasiadając z nim Salomea lat 25 na owym tronie, zostawiła ludowi swemu pamięć cnót najwyższych i uczynków niezliczonych miłosierdzia chrześcijańskiego, które spełniając z hojnością królewską w całej przestrzeni kraju swego, zebrała skarby błogosławieństwa jego wdzięcznej miłości.

Gdy Pan Bóg Kolomana powołał do siebie, pomimo iż panowie i lud cały zatrzymać ją chcieli na rządach królestwa, Salomea zrzekła się takowych, powróciła do Polski w której panował brat jej Bolesław Wstydliwy, i przywiózłszy z sobą wielkie skarby przez męża jej zapisane, i te które wianem jej były, użyła ich na założenie i wyposażenie rozmaitych klasztorów, resztę rozdała ubogim, a sama została Klaryską w Zawichoście, w klasztorze przez nią zbudowanym pod wezwaniem Św. Damiana. Tu przez lat 28 w wielkiej świętobliwości trwając, przewodniczyła zgromadzeniu nie tylko jako opatka, ale też jako wszelkimi cnotami jaśniejąca zakonnica.

Dopiero powtórny najazd Tatarów na Polskę w roku 1260, zmusiwszy zakonnice wraz z innymi mieszkańcami uchodzić z Zawichosta, Św. Salomea przeprowadziła zgromadzenie swe do Kamienia pod Krakowem, tam nowy klasztor im zbudowała, i w nim siedem lat jeszcze wiernie Panu Bogu służyła.

Roku 1268 w Wigilię Św. Marcina słuchając Mszy Świętej rozchorowała się, zapowiedziała bliską śmierć swoją i cierpliwie bardzo znosząc dolegające cierpienia, błogosławiła otaczającym ją siostrom, zalecając im miłość wzajemną, i posłuszeństwo ochocze i doskonałe. A gdy jej siostry wspomniały, iż Pan Bóg jeszcze przedłuży jej życie, ona rzekła: — Nie proście o to siostry miłe, bo ja pragnę aby mnie Pan Bóg z tego ziemskiego więzienia wyprowadził, i ufam, że za przyczyną najsłodszej swej Matki, Chrystus Pan przywieść mnie raczy do Królestwa Swojego. — Po przyjęciu Najświętszych Sakramentów, ciągle już tylko zatapiała się w modlitwie. Przed samym skonaniem uśmiechnęła się radośnie, a gdy ją spytano o przyczynę, rzekła: — Widzę Najświętszą Dziewicę Matkę Bożą, a Panią moją przed sobą. — I to mówiąc, Panu Bogu ducha oddała 17 Listopada. Pochowana została w Krakowie, a Papież Klemens X . w poczet ją Błogosławionych wpisał. Cuda, którymi po śmierci zasłynęła spisane pilnie zostały, na cześć Panu Bogu w Trójcy Świętej Jedynemu. Amen.

 

 

Pożytki duchowne.

 

 

Chwila zapomnienia Salomei Świętej w przy strojeniu się z upodobaniem wtedy, gdy już zupełnie porzuciła była światowe uczucia i ubiory, była tylko przemijającą w mgnieniu oka fantazją próby, której niebawem tak bardzo żałowała. To nam przywodzi na myśl ową tyle naganną, tyle uwłaczającą istotnej godności lekkomyślność niewiasty, która świetnością i uroczością strojów ubiega się o sławę i zdobycze, ani czci, ani szczęścia jej nie przynoszące. O ile gustowny, odpowiedni położeniu, możności i potrzebie, a razem schludny i skromny ubiór jest naturalną, właściwą ozdobą kobiety, którą już urok wznioślejszego ducha i umysłu okrasza, o tyle wymuszony i zbytkowy jest grzesznym i wyzuwającym ją z jej naturalnego wdzięku, i powiem nawet, cnoty, gdy myśl jej i serce w odmęt nikczemnej próżności wprowadza.

 

 

 

 

 

 

 

© salveregina.pl 2023

Newsletter

Otrzymaj za darmo: Niezbędnik modlitewny za dusze czyśćcowe.
Jeśli chcesz otrzymywać żywoty świętych, codzienne rozmyślania, modlitwy za dusze czyśćcowe, nowenny przed świętami, wypełnij poniższy formularz.
Zaznacz: *
Regulamin *