26 Lipca.

Żywot Św. Anny, Matki Bogarodzicy.

 

 

 

Źródło: Żywoty Świętych Pańskich Starego i Nowego Testamentu z dzieła Ks. Piotra Skargi, T. IV, 1880r.

 

 

Św. Anna matka Przenajświętszej Maryi Panny, przyszła na świat w miasteczku Betlejem w Palestynie, na lat blisko siedemdziesiąt przed narodzeniem Chrystusa Pana. Ojciec jej Mathan, szedł z pokolenia Lewi z rodziny Aarona; matka zaś Maria Emerencjanna, pochodziła z pokolenia Judy. Oboje wielkich cnót i zacności ludzie a przy tym bardzo zamożni, mieli trzy córki: najstarsza z nich Maria, poślubiła Kleofasa, i była matką Świętych Apostołów: Jakuba, Szymona i Judy, których stosownie do zwyczaju żydowskiego zwano braćmi Pana Jezusa, jakkolwiek byli tylko krewnymi Jego. Drugą ich córką była Saba, matka Św. Elżbiety. Trzecią zaś była Anna Święta, którą Pan Bóg przeznaczył na matkę Tej, z Której się narodził Syn Boży, Zbawiciel świata.

Obdarzona od najmłodszego wieku szczególnymi Niebios Łaskami, stała się Anna Święta nad wszystkie ukochanym dzieckiem rodziców, a przymioty jej tak jej powszechną jednały miłość, iż drugie siostry bynajmniej nie zazdrościły jej tego wybraństwa.

Wyszedłszy z lat dziecinnych skromna i święta dziewica ze wstrętem uciekała od świata, szukając samotności w której oddawała się modlitwie i rozmyślaniom pobożnym, a rozczytując się w księgach świętych, przewidywała niedaleką już chwilę Przyjścia zapowiedzianego Zbawiciela, Którego z tak wielkim wyglądała upragnieniem. Nie pomyślała owa czysta i święta Sługa Boża, iż ona to miała być pierwszym początkiem objawienia tej wielkiej Łaski Bożej nad światem.

Gdy nadeszła po temu właściwa pora, rodzice wybrali pomiędzy ubiegającymi się o rękę córki, Joachima z rodu Dawidowego, wielkich cnót i wielkiej świętobliwości młodzieńca. A gdy mu ją poślubiono, zamieszkali małżonkowie święci w Nazareth, stając się wzorem dla wszystkich, najdoskonalszego chrześcijańskiego stadła. Bardzo będąc bogaci, rozdzielili najpierw majętność swoję na trzy części: jednę z nich na potrzeby obrzędów kościelnych i na kapłanów dawali; drugą obdzielali ubogich; trzecią zaś na skromne własne obracali utrzymanie.

Upływało już blisko lat 40 jak święci małżonkowie pobrali się byli, a jeszcze Pan Bóg nie obdarzył ich był potomstwem; czym tym więcej się trapili, iż w narodzie żydowskim bezpotomność za hańbę i niebłogosławieństwo Boskie poczytywaną była. Następne wydarzenie, tym więcej boleść ich podraźniło.

Gdy Joachim Święty idąc swoim zwyczajem do Jerozolimy, na dzień poświęcenia kościoła, przyniósł tam największą ofiarę swą Panu Bogu, Isahar, najwyższy podówczas kapłan nie chciał jej przyjąć, mówiąc publicznie, iż widać, ciążył na nim jakiś grzech potajemny, skoro zakonnego błogosławieństwa nie miał, bezdzietnym dotąd zostając. Zawstydzony i zasmucony obelgą taką Joachim, zniósł ją przecież pokornie, i opowiedziawszy rzecz całą żonie świętej, udał się na pustynię, gdzie w małej chatce osiadłszy, w największej bogomyślności, na najsurowszym poście i modlitwie dni czterdzieści przetrwał. Aż razu jednego ujrzał przed sobą Anioła Bożego, który mu rzekł: „Anna, żona twoja powije ci córkę wielkiej zacności u Boga, nad Którą błogosławieńszej między niewiastami nie będzie, i dasz jej Imię Marya. A na znak tej prawdy, pójdziesz do kościoła, aby tam dzięki składać Bogu za tę nowinę, i znajdziesz tam żonę twą Annę we wrotach złotych, której się to co i tobie zwiastowało”. Wnetże pokwapił się Joachim Święty do Jerozolimy, a wszedłszy do kościoła by tam dzięki Panu Bogu czynić, znalazł i Annę, jako mu powiedział Anioł, a która czas pokuty jego strawiwszy na równie ścisłym odosobnieniu, modłach i umartwieniach wielkich, takim jak i mąż jej święty, oznajmieniem anielskim pocieszona została.

Podziękowawszy Panu Bogu za niewymowną Łaskę jaką im świadczył, święci małżonkowie powrócili do Nazareth; i gdy się dni wypełniły, powiła Anna ową radość i oczekiwanie świata całego, Maryę, to najdoskonalsze Dzieło Rąk Boskich, która Matką Syna Bożego być miała. Wiedząc zaś z proroctwa i z objawienia, iż przez Tego, Którego urodzi ta oto Panna naród ludzki ubłogosławiony będzie, a Ona Sama wielką z niej przed Panem Bogiem posiądzie sławę, odpowiednie też dawała Jej wychowanie; acz sama więcej się od niej, jako od Łaski pełnej uczyła.

Zaledwie Święta Dziecina trzech lat dobiegła, gdy Anna Święta świadoma poślubionego przez nią Panu Bogu dziewictwa, sama poprowadziła Córeczkę maluczką do świątyni jerozolimskiej, i zaofiarowała Ją na wyłączną Służbę Pańską. Zmówili Ją potem rodzice w małżeństwo za Józefa sprawiedliwego, czyniąc to z Woli i Natchnienia Pana Boga, Który chciał by mąż ten święty będąc Stróżem i Opiekunem Przeświętej Dziewicy, piastował urodzonego z Niej Pana Nieba i ziemi. A Anna Święta, która jak twierdzą niektórzy, oglądała jeszcze przybyłego na ten świat Mesjasza, napełniała się niewymowną radością z takiej Córki, a tym też więcej z owego Jej Syna, szczęścia i zbawienia wszystkiego świata. Po śmierci Joachima, przeniosła się Anna Święta do Jerozolimy, gdzie na rękach Swej Przenajświętszej Córki, Panu Bogu ducha oddała; i potężną jest nam pośredniczką u Tego Chrystusa Pana, Którego Córka jej powiła, a Któremu jako Bogu Prawemu cześć na wieki nieskończone. Amen.

 

 

Uwaga.

 

 

Matka która się tak niesłychanej z córki swej doczekała pociechy, i która godną była kierować pierwszymi krokami Matki Boga i Zbawiciela rodu ludzkiego, słusznie uważaną jest za patronkę wychowania dzieci. Niechajże pamiętają rodzice błagać jej, ażeby świętą przyczyną Swoją wyjednała im u Pana Boga potrzebne Łaski do zadosyć uczynienia tak wielkiemu,  a tak trudnemu zadaniu. Niech pamiętają że tylko na podstawie cnót chrześcijańskich wznosząc i gruntując to dzieło swoje, osiągnąć zdołają cel usiłowań swoich, i w dziatkach swych cześć Panu Bogu, pożytek ludzkości, a samym sobie szczęście przy. niosą. Niech ją błagają dziatki, by je nauczyła tak się zachować względem rodziców, i tyle nieść im na ich stanowisku pociechy, ile Najświętsza Marya Panna niosła jej Swej matce świętej.

 

 

 

 

 

 

 

© salveregina.pl 2023