Św. Piotr, Biskup Aleksandryjski

26 Listopada

Żywot Św. Piotra, Biskupa Aleksandryjskiego i Męczennika.

(Żył około roku 300.)

 

 

 

 

Źródło: Żywoty Świętych Pańskich Starego i Nowego Testamentu z dzieła Ks. Piotra Skargi, T. VI 1880r.

 

 

Piotr Święty, Biskup Aleksandryjski w Egipcie, zasiadł stolicę swoją za czasów kiedy pod panowaniem Dioklecjana i Maxymiana Gabra cesarzów, okrutne na Kościół Boży powstało prześladowanie; ciemnice i wieże przepełnione były męczennikami Chrystusowymi, a krew ich wszystkie ulice miasta i pola zalewała. Piotr Święty w pracy i cierpliwości niezwyciężony, nauką swoją i przykładem jednych w Wierze utwierdzał i od upadku chronił, innych do mężnego za Chrystusa krwi rozlania przywodził, a wszystkim niósł pomoc i pociechę, jakiej czyje wymagało położenie i troska. Kiedy zaś z tej przyczyny skazany na wygnanie, tułał się po Palestynie i po Fenicji, listami swymi wiernych w mocy Ducha Świętego do wytrwałości zachęcał, gorące za nimi czyniąc do Pana Boga modły.

Za jego to biskupstwa i w jego diecezji, Ariusz diakon bezbożne kacerstwo podniósł, i jak kąkol pomiędzy zboże, błąd swój na czystą rolę nauki ewangelicznej siać począł. Ostrzegał go o to Piotr Święty, przekonywał, fałsz jego nauki ukazując upominał, aby tego zaprzestał, a Prawdy podanej Kościołowi w wyznaniu Tajemnicy Trójcy Świętej nie psował. Wreszcie, gdy to nic nie pomagało i Ariusz trwał w swym uporze, od społeczeństwa wiernych odłączyć i z kapłaństwa złożyć go kazał.

Pomimo tak potężne i odstępstw i prześladowania zawady, nauka zbawienia szerzyć się nie przestawała; garnęli się wszyscy do Piotra, pasterza swego i do Chrztu odrodzenia; co słysząc cesarz, kazał go pojmać i w więzieniu osadzić. Ale gdy się lud dowiedział, że wyrok śmierci był na niego wydany, otoczył więzienie i nie dopuścił targnięcia się na życie czcigodnej jego osoby. Doszło tymczasem do wiadomości Ariusza, iż Piotr pojmany został; spodziewając się przeto po nim biskupstwa otrzymać, uciekł się chytrze do wybiegu. Udał skruchę i pokorę; wyprawił dwóch kapłanów, Achylla i Aleksandra do Świętego Pasterza, prosząc, aby przewinienie jego darował, klątwę na niego rzuconą odwołał i do jedności Kościoła przywrócić go raczył.

Wysłuchawszy ich Mąż Święty, rzecze: — Nie myślcie, abym tyle był okrutny, iżbym grzech choćby największy z krewkości ludzkiej popełniony, miał tak surowo karać. Złość jednak i obłuda tego człowieka jest wielka i Kościołowi Bożemu straszną klęskę zada. Dzisiejszej też nocy, gdym wedle zwyczaju modlitwy moje ofiarował Panu Bogu, miałem widzenie, które niestety, utwierdziło mnie w tym bolesnym przekonaniu: Ujrzałem Pana Jezusa z jaśniejącym Obliczem, okrytego białą szatą, od góry aż do dołu rozdartą; i kiedym Go zapytał co by to znaczyło? Rzekł do mnie: „Tak oto Ariusz, Kościół Święty, Który jest szatą Moją, rozdarł; tak jedność ludu Mego Krwią i Krzyżem nabytą, rozerwał!” — Sprawdziła się co do słowa ta straszna przepowiednia, a Św. Piotr odprawiając z nią oszukanych od Ariusza posłów, przepowiedział im zarazem: iż oba dwa z kolei stolicę biskupią po nim zasiądą. Co się też niemniej jak tamto ziściło.

Rozstał się Mąż Święty z kapłanami, a przewidując, iż Chrześcijanie nie dopuszczą, aby starosta wyrok śmierci na nim dokonał, posłał wiernego sługę do niego mówiąc: — Chcesz-li spełnić to, co ci kazano? Przyjdź w nocy tajemnie do więzienia, każ w ścianie wykuć otwór, którym wpuścisz kata, aby mi ściął głowę, i poślij ją panu twemu, który ją mieć żądał. Uczynił tak starosta, ścięto Piotra Świętego, który odpoczywa w Bogu i Zbawicielu swoim na wieki wieków. Amen.

 

 

Pożytki duchowne.

 

 

Kacerstwo ariańskie powstałe około 300 roku ery chrześcijańskiej, zaprzeczało Bóstwa Panu naszemu Jezusowi Chrystusowi, a więc burzyło najwyższą Tajemnicę Trójcy Przenajświętszej i dało początek licznym odszczepieństwom i sektom, które z niego wyrosły, rozrywając jedność Kościoła Pańskiego. Walczył on też z nimi lat przeszło 300 nim poskromił tak szkodliwego wroga, który mimo to nie przestał i później choć w innych kształtach głowy podnosić, byleby tylko swej zaraźliwej pysze zadosyć uczynić. Mądrość i wiara wielkich Sług Bożych, stawiała od pierwszej chwili zapory pojawiającym się, a tak szkodliwym w swych skutkach dla ludzkości, religijnym błędom.

Niech nam to będzie przestrogą, jak powinniśmy być ostrożnymi, aby się małymi na pozór ustępstwami nie dać odwieść od Jedynej Boskiej, nieskażonej Nauki, jaką nam Kościół, Matka nasza podaje, ale owszem, statecznie przy Jedności Jego wytrwać do końca. „Kto Kościoła słucha, Mnie słucha”, powiedział Chrystus Pan.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

© salveregina.pl 2023