Zawartość strony
- 1 LISTOPAD MIESIĄC DUSZ CZYŚĆCOWYCH – DZIEŃ 18
- 2 O WIELKIEJ WARTOŚCI ODPUSTU DLA DUSZ CIERPIĄCYCH.
- 3 ROZMYŚLANIE.
- 4 Przykład.
- 5 MODLITWY.
- 6 O skuteczności święconej wody dla zmarłych.
- 7 O zwyczaju palenia świec dla zmarłych.
- 8 O pielgrzymowaniu za zmarłych.
- 9 Komunia Święta jest duszom cierpiącym bardzo pożyteczna.
- 10 O skuteczności Ofiary Mszy Świętej za dusze zmarłych.
- 11 Przykłady jak wielkie pożytki cierpiące dusze odbierają, z ofiarowania Mszy Świętej za nie.
LISTOPAD MIESIĄC DUSZ CZYŚĆCOWYCH – DZIEŃ 18
Źródło: Książka do nabożeństwa za dusze zmarłych 1886r.
O WIELKIEJ WARTOŚCI ODPUSTU DLA DUSZ CIERPIĄCYCH.
Żeby poznać wielką wartość odpustów Świętych, które też z wielkim skutkiem za dusze w Czyśćcu cierpiące ofiarować można, zważyć tylko trzeba, co one są, tj. że są przywłaszczeniem zadosyć uczynienia Pana Jezusa Chrystusa. Możemy się wprawdzie modlić za te pomocy potrzebujące dusze, pokutne i miłosierne wykonywać uczynki itd., lecz to wszystko, cokolwiek sami uczynić możemy, jest szczupłe i małe; przeciwnie zaś i najmniejsze zadosyć uczynienie Pana Jezusa Chrystusa, jest nieskończonej Dobroci i dla tego dostateczno do zapłacenia długów. Wreszcie, nic nie daje tak jasnego wyobrażenia o zacności odpustów, jak własne Słowa Pana naszego, które niegdyś przez Św. Brigidę, jak w jej objawieniach czytamy, ogłosić kazał jednej pobożnej niewieście w Rzymie, która nad wielką wartością odpustów tegoż miasta uwagę czyniła. „Powiedz owej niewieście, rzekł do owej Świętej, że odpusty kościołów w Rzymie u Boga większe są, niżeli sobie ludzie myślą; bo chociażby się człowiek i tysiąc razy dla Boga dał zabić, jednakby się przez to nie stał jeszcze godnym najmniejszej nawet chwały, która Świętym udzieloną bywa; a chociaż człowiek nie może żyć tyle tysięcy lat, przecież tak się dzieje, że ponieważ wielkim grzechom wielkie się należą kary, którym ludzie zadosyć uczynić nie mogą, – dla odpustów liczne i bardzo ciężkie kary odpuszczone, bardzo wielkie w bardzo małe zamienione bywają, a że ci, którzy po odebranych odpustach świętych z doskonałą miłością i prawdziwą skruchą z tego świata schodzą, nie tylko od grzechów, ale i od kary uwolnieni bywają”. Jest wtedy, jak Budon powiada, niby jakieś okrucieństwo, gdy tych niebieskich skarbów pilnie nie szukamy, i onych dla dusz czyścowych, które ich tak bardzo potrzebują – nie wyrabiamy. Tenże Budon uskarża się też osobliwie na owe członki Bractw, i na innych, którzy obfitych odpustów, których w bractwach i dla cierpiących dusz dostąpić można, albo nie znają, albo je zaniedbują. Nadto jeszcze mówi: „Ponieważ papieże pewnym Ołtarzom, które uprzywilejowanymi nazywamy, osobliwie odpusty dla dusz czyścowych nadali, wtedyby się o to nade wszystko starać potrzeba, żeby Msze Święte za dusze w Czyśćcu na takich Ołtarzach odprawiane były”.
Pisze Segneri, że Pan Bóg dał niegdyś Błogosławionej Marii de Kwiro wielką wartość odpustów świętych w pewnym widzieć obrazie, gdy jej na pewnym publicznym miejscu wielki stół, na którym mnóstwo złotych i srebrnych pieniędzy i wielką oraz liczbę diamentów i wszelkich drogich kamieni złożone było, pokazał, mówiąc: „Ten skarb jest otwarty, a każdy może z niego brać, ile mu się podoba, i ile potrzebuje”. W żywocie Św. Magdaleny de Pazzis czytamy, że w jednym zachwyceniu poznała, iż współsiostra jedna, dla odpustów świętych, przez które Zasługi Życia i Męki Jezusa Chrystusa przywłaszczone jej były, za piętnaście godzin wybawioną była z Czyśćca. Wiadomo, że Papieże nabożeństwu Drogi Krzyżowej te same obfite odpusty udzielili, które przez nawiedzenie świętych miejsc w Jerozolimie pozyskać można; a że wszystkie przyczynnym sposobem mogą być za cierpiące dusze w Czyśćcu ofiarowane, jawną więc jest rzeczą jak wielką pomoc to nabożeństwo przynieść im może. Bardzo objaśniającą w tym względzie i rozczulającą rzeczą jest to, co w żywocie świątobliwej Katarzyny Emmerich czytamy, gdzie tak napisano: „Ta zakonnica przez całe życie swoje była najserdeczniej i najlitościwiej z cierpiącymi duszami złączoną, wszystko za nie czyniła i ofiarowała, czuła się być od nich o pomoc proszoną, a gdy na nie zapomniała, najczulszym sposobem do tego napominaną była. Będąc jeszcze młodą dziewczyną, czuła się być w nocy przez mnóstwo cierpiących dusz ze snu zbudzoną i obchodziła z nimi w ostrej zimie, boso po śniegu, ową, na kilka godzin rozległą krzyżową drogę przy Kesfeldzie”.
ROZMYŚLANIE.
I. Bardzo skutecznym sposobem ratowania dusz w Czyśćcu są odpusty.
Przez odpusty odpuszcza się pokuta za grzechy, jaką wedle dawnych praw kościoła ponieść powinniśmy, i odpowiednia tejże Kara Boża doczesna. Odpusty czerpią moc swoją ze Skarbu Kościoła tj. ze Zasług Pana naszego Jezusa Chrystusa, Najświętszej Maryi Panny i Świętych Pańskich.
Mógłby Pan Bóg wymagać od nas samych wypłaty długu kary doczesnej aż do ostatniego grosza, lecz z Dobroci i Łaskawości Swojej przyjmuje zamiast naszego zadosyć uczynienia, Zasługi Chrystusa Pana, Najświętszej Maryi Panny i Świętych Pańskich; a że te Zasługi Zbawiciela są nieskończone, przeto i Skarb Kościoła jest nieprzebrany, odpusty zawsze zyskiwane być mogą.
Ludzie żyjący na ziemi, mogą po dopełnieniu przepisanych warunków dostąpić odpustu dla siebie, ale mogą także ten odpust ofiarować za dusze w Czyśćcu cierpiące i tak przynieść im ulgę w cierpieniach. Ach! jakże Dobrym jest Pan Bóg, dając nam tak dzielny sposób ratowania dusz w Czyśćcu zostających.
II. Odpusty są zupełne i cząstkowe. Odpust zupełny odpuszcza całą pokutę za grzechy przepisaną wedle dawnych Praw Kościoła, i odpowiednią tejże Karę Bożą doczesną, a cząstkowy tylko część.
Jeżeli te odpusty ofiarujemy za dusze w Czyśćcu, skracamy ich męki, przyspieszamy wejście do Nieba. Ratujmyż teraz dusze zmarłych, a one uwolnione z mąk czyścowych, dostawszy się do Nieba za nami modlić się i wstawiać będą do Ojca Litości, aby się nad nami ulitował, jakośmy się nad nimi litowali. Wszyscy możemy przyjść w pomoc duszom w Czyśćcu, bylebyśmy chcieli! Korzystajmyż więc z tych Skarbów, które nam Kościół Święty ku temu celowi otwiera, aby się nie spełnił na nas Wyrok Boży, sąd bez miłosierdzia temu, który miłosierdzia nie czynił.
III. Jednakże, aby zyskać odpust, zastosowany nawet dla umarłych, trzeba być w stanie Łaski i dopełnić przepisów. Pierwszym warunkiem jest, nie być w grzechu śmiertelnym wtedy przynajmniej, kiedy się wypełnia przepisane uczynki, w razie przeciwnym, trzeba najpierw odprawić Spowiedź. Drugim warunkiem jest dopełnienie uczynków, na których Spowiedź najwięcej zawisła, Świętą Komunię i odmówić pacierze. Ci, co mają zwyczaj spowiadania się co osiem dni, nie potrzebują powtarzać Spowiedzi, ile razy mają zręczność dostąpienia odpustu w ciągu tygodnia. Otóż środek odpustów, nie tylko, że jest korzystnym dla umarłych, ale uświęca dusze nasze przez częste przystępowanie do Świętych Sakramentów i ćwiczenia się w cnocie.
Przykład.
Św. Maria Magdalena de Pazzis, pilnowała z wielką miłością chrześcijańską w ostatnich momentach jednej z sióstr z swego Zgromadzenia, która umierała w stanie wielkiej doskonałości. Zakonnice pospieszyły odmówić za nią nie tylko zwykłe nabożeństwo, ale jeszcze zastosowały wszelkie odpusty, jakie mogły w tym dniu pozyskać. Ciało było jeszcze wystawione w kościele, a Maria Magdalena spoglądała nań z uczuciem rozrzewnienia i pobożności, modląc się za spokój i spoczynek umarłej. Nagle ujrzała duszę, olśnioną światłem, zimne opuszczającą zwłoki i wznoszącą się do Nieba, dla odebrania tam korony Chwały Niebieskiej. – Święta nie mogła się powstrzymać od wykrzyknięcia: „Bądź zdrowa siostro, bądź zdrowa duszo błogosławiona, która wchodzisz do Nieba, nim ciało twoje w grobie złożono. O szczęście, o chwało, w objęciach Niebieskiego Małżonka, wspomnij o nas, którzy wzdychamy i jęczymy na ziemi”. Na te słowa ukazał się Pan Jezus dla pocieszenia, i powiedział jej, że ta dusza tak była prędko uwolnioną z Czyśćca i przyjętą do Nieba z Łaski tylu świętych odpustów za nią ofiarowanych. Odtąd nabożeństwo odpustów tak stało się gorącym w klasztorze, że nie opuszczono nigdy żadnego. Czemuż iskra równej gorliwości nie zapali się w sercach naszych Naśladujmyż te pobożne dziewice w ich gorliwości i pilności w uwolnieniu dusz z Czyśćca, jeżeli jesteśmy przygotowani warunkami właściwymi do dostąpienia odpustów.
(In vita S. Mar. Magd. de Pazzis, t. I. Cap. 39).
MODLITWY.
Odmówmy na intencję dusz wiernych zmarłych 5 Pacierzy i Wieczny odpoczynek na pamiątkę Męki Jezusa Chrystusa, Pana naszego; błagajmy Ojca Przedwiecznego, aby miał litość nad nimi przez Przenajświętszą Krew Syna Jego i w tym celu odmówmy 5 razy gorącą modlitwę:
Miłosierdzia dla nich, Boże Wieczny! przez Najdroższą Krew Jezusa Chrystusa, wybaw je z mąk czyścowych!
Ojcze nasz. Zdrowaś Marya, Wieczny odpoczynek. (*)
Dodajmy 1 Ojcze nasz i Zdrowaś Marya za tych, którzy to nabożeństwo rozpowszechniają.
* Do odmówienia tych Pacierzy przywiązanym jest odpust dla tych, którzy odmawiając przez cały miesiąc, będą się spowiadać i do Komunii Świętej przystąpią. (Brev. de Pie VII, du 7 Fevrier 1817r.)
ZADOSYĆUCZYNIENIE.
Starajmy się zastąpić skarbem odpustów, nędzę wielką dusz czyścowych.
Przewielebna Maria Quito, widziała duchowo na wielkim obszarze stół okryty złotem, srebrem, brylantami, perłami i różnymi drogimi kamieniami przy czym usłyszała głos mówiący do niej: „Skarb jest ten dla całego świata, kto chce, niech część jego bierze dla siebie”. Był to obraz wielkiego skarbu odpustów, otwarty co dzień przez Kościół dla dobra wiernych. Jeżeli chcemy korzystać z niego dla nas, albo dla drugich, starajmy się zasługiwać przez odpusty i nie zaniedbujmy zastosowywać je do dusz czyścowych, dla których one tak są pożyteczne i które wyczekują ich niecierpliwie, licząc na nasze miłosierdzie.
O skuteczności święconej wody dla zmarłych.
Jest jednomyślne zdanie teologów, że święcona woda, z wiarą i z skruszoną modlitwą używana, małe grzechy gładzi, a ponieważ czyścowe dusze po większej części za takie grzechy cierpią, wtedy łatwo poznać można, że woda ta bardzo zbawienną dzielność dla tychże dusz mieć musi. Nadto, jest też ta woda z natury swojej, tj. dla dzielności, która się jej przez wzywanie Imienia Boskiego, przez modlitwy kościelne i zaklinanie diabłów udziela, skutecznym środkiem przeciwko tymże złym duchom, którzy ją często katują. A jak wielce nawet i Kościół Święty używanie tejże wody na pociechę cierpiącym duszom Sobie poważa, Sam przez to daje znać, gdyż jej często używa przy wszystkich obrządkach i nabożeństwach dla wspomożenia dusz. Potwierdza to częste doświadczenie. Tak mówi Św. Deodat w żywocie Patryarchów: „Jako łagodny deszcz zwiędłe od upału orzeźwia kwiaty, tak też woda święcona ochładza owe, w ogniu czyścowym gorejące kwiaty niebieskie cierpiących dusz”. A ksiądz Felix Tossa, Teatyn, mówi, że jeden ksiądz, który się był zjawił, powiedział: “Gdy owe miejsca, w których ciała nasze odpoczywają, wodą święconą kropione bywają, takie z tego ulżenia czujemy, jak gdybyśmy już do Raju przeniesieni byli”. Dlatego też kaplan, gdy trupa święconą wodą kropi, tak mówi: „Niech Bóg duszę twoją rosą niebieską ochłodzi”. Jest wtedy na wielu miejscach bardzo budujący zwyczaj pobożnego ludu, dawać tę niebieską ochłodę miłym umarłym, tyle razy, ile razy do kościoła idą. Dlatego mają kościelni ścisły obowiązek, prawdziwie święconą wodę na cmentarzach utrzymywać. Jest też i to bardzo zbawienny zwyczaj, cierpiącym duszom przy każdej sposobności, osobliwie rano i wieczór, święconą wodę dawać, czyli dla nich ofiarować. Pobożny Mikołaj Wolf dawał im ją, gdy w domu Różaniec odprawiał, po każdym dziesiątku z tymi słowy: „Niech będą miłe dusze pokropione Krwią i Wodą Jezusa Chrystusa, na ich wybawienie”.
O zwyczaju palenia świec dla zmarłych.
Zdaje się, że ten tkliwy zwyczaj ze Starego Zakonu do naszego przeniesiony jest, gdyż go żydzi jeszcze teraz zachowują; Budon bowiem pisze, że wstąpiwszy raz do jednej bóźnicy i ujrzawszy tam kilka zapalonych lamp, na zapytanie otrzymał odpowiedź, iż zawsze zapalone bywają podczas modlitw za umarłych. Lecz dosyć na tym, że i w Kościele Świętym ten zwyczaj bardzo jest stary, bowiem już Św. Atanazy, w IV. żyjący wieku, pisze o nim, i zdaje się, że go za pożyteczny uważał. Ten wielki patryarcha i Ojciec Kościoła, tak mówi: „Chociaż świątobliwie zmarły pod gołym niebem jest wystawiony, jednak nie może zaniedbać palenia oleju i wosku przy grobie jego, wzywając Chrystusa Pana, Syna Boskiego; to bowiem Panu Bogu bardzo jest przyjemne i sprawuje u Niego bardzo wielką nagrodę. Olej i wosk, są ofiarą, ofiarowanie zaś niekrwawej Ofiary jest ubłaganiem, a jałmużna ubogim udzielona, jest pomnożeniem wszelkiej dobrej nagrody”. Lecz i Kościół Święty pokazuje wielki szacunek tego bardzo starego zwyczaju, przez to, że aż dotąd zawsze fundacje na wieczne światło dla zmarłych przyjmował i pochwalał, i wszędzie przy odprawach żałobnych wiele świec palić każe. Jest też na całym świecie zwyczaj dla zmarłych, że przynajmniej przy trupach, nim one pochowają, świece palą. Wreszcie mamy też przykłady, z których poznać można, jak ważny jest ten pobożny zwyczaj dla zmarłych. Budon pisze, że jeden z jego krewnych pokazał się, narzekając na dzieci swoje, że do rekwialnych Mszy Świętych, które według zwyczaju miejscowego za niego odprawione były, nie ofiarowały żadnych świec. Zdarzyło się też niedawno w jednym pobożnym domu, gdzie zwyczajnie w sobotnią noc dla cierpiących dusz świecę palono, że gdy gospodarz zwyczaj ten skasował, w te wieczory każdego razu ciężkie słyszano stękanie, aż znowu ten zwyczaj przywrócono. Może, że cierpiące dusze oprócz tego, co z takiej ofiary, miłości zyskują, i tę pociechę mają, iż taką im ofiarowaną świecę widzą, gdyż inaczej na ustawiczną ciemność są skazane.
O pielgrzymowaniu za zmarłych.
K. Teofil Rajmundus, znajomy z pism swoich, który osobliwie o zmarłych wiele pisał, powiada, że za jego czasów w Dole we Francji, jedna niewiasta pokazała się, żądając trzy pielgrzymki do kościoła Najświętszej Maryi Panny; a gdy były odprawione, wnet była wybawiona. O podobnym zdarzeniu w roku 1827 pisze też Szymon Buchfelner. Pokazała się bowiem po śmierci pewnej dziewczynie ciotka, żądając od niej na swoje wybawienie jedną pielgrzymkę do Staro-Ettiny i jedną Mszę Świętą.
Wreszcie też i Augustyn Katmet, uczony tłumacz Pisma Świętego i brat Benedyktynów w Senones, pisze oprócz innych podobnych zdarzeń, że jedna zmarła osoba siedem pielgrzymek żądała; przy pierwszej sama się stawiła, i odprawiającym ją ludziom rzekła, aby się spieszyli i nie dali się zwyciężyć trudami podróży.
Komunia Święta jest duszom cierpiącym bardzo pożyteczna.
Św. Bonawentura, kardynał i nauczyciel Kościoła, Zakonu Św. Franciszka, który w dziełach swoich wiele o cierpiących duszach pisze, napomina osobliwie do częstej Komunii Świętej za nie, mówiąc: „Miłość i politowanie nad bliźnim twoim, niech cię nakłania do Stołu Pańskiego, nie ma bowiem nic skuteczniejszego dla zjednania duszom pokoju”. Co następujący przykład potwierdza. Ludwik Blozius powiada, że pewnemu pobożnemu Słudze Bożemu, którego dobrze znał, pokazał się pewnego razu umarły, cały płomieniami otoczony i oznajmił, iż okropnie cierpieć musi za to, że Boskiego Zbawiciela pod Sakramentalnymi Osobami z bardzo małym przygotowaniem przyjmował. „Proszę cię wtedy, rzekł dalej, kochany mój przyjacielu, dla miłości, którąśmy wzajemnie ku sobie mieli, bądź tak dobry, a komunikuj raz dla dobra duszy mojej, ale z nabożeństwem i dobrym przygotowaniem i z wielką gorącością serca. Tak albowiem spodziewam się być niezawodnie uwolnionym od strasznych boleści, które dla mojej oziębłości ku Najświętszemu Sakramentowi Ołtarza zasłużyłem”. Wypełnił on niezwłocznie tę pobożną prośbę, przyjąwszy Komunię Świętą z należytym przygotowaniem i wnet mu się ona dusza raz jeszcze zjawiła, otoczona jasnością i radośnie unosiła się, by oglądać bez zasłony Pana Wiekuistej Chwały.
O skuteczności Ofiary Mszy Świętej za dusze zmarłych.
Często i z gorliwością mówią Ojcowie Święci o niezmiernej skuteczności ofiarowania Mszy Świętej za zmarłych. Św. Cyryl Jerozolimski, nauczając Wiary Chrześcijańskiej i tłumacząc niektóre miejsca z Mszy Świętej, mówi do słuchaczów swoich, że się w niej za rodziców naszych i za wszystkich zmarłych modlimy, z pewną nadzieją, że przez te modlitwy, które podczas Mszy Świętej za nie ofiarujemy, wielkiej ochłody dostępują. Objaśniając to, przydaje: „Gdyby królowi, który by tych, co go obrazili, posłał na wygnanie, przyjaciele albo krewni winowajców, jakikolwiek podarunek, np. koronę drogą, dla ubłagania gniewu jego, przynieśli; myślicie żeby król nie przyjął znowu do łaski winowajców albo przynajmniej ich kary nie zmniejszył? Tak też i my, chociaż grzesznicy, modlitwy nasze za zmarłych do Pana Boga zasyłamy, nie, jakobyśmy mu koronę jaką dać mogli, ale Samego Pana naszego Jezusa Chrystusa, Który za grzechy nasze Krew Swoją przelać raczył, Jemu ofiarując, aby ten, tak Dobrotliwy i Miłosierny Bóg onym i nam łaskawym być raczył”. „Nie darmo, mówi Chryzostom Św., Apostołowie Święci zmarłych wspominać kazali przy straszliwych Tajemnicach Świętych, wiedzieli albowiem dobrze, jakie pożytki z tego wspomnienia odbierają. Gdy bowiem wszystek lud z kapłanem w obecności Świętej Ofiary ręce podnosi, o jakąż dzielność wtenczas modlitwy nasze mieć muszą! Kto przy Ołtarzu stoi nie woła daremnie: ,,Módlmy się za umarłych!” Bardzo pięknie też jeden pobożny pisarz naszych czasów mówi: Ofiara Mszy Świętej Panu Bogu daleko przyjemniejszą jest, niżeli tysiąc jemu ofiarowanych i samymi Serafinami napełnionych światów, bo światy, choć pełne Serafinów, cóż są względem Jezusa, Jednorodzonego i miłego Syna Bożego? A cóż jest takiego, czego byśmy przez Pana Jezusa i za Jego Pośrednictwem od Pana Boga otrzymać nie mogli? Czy jest jaka dusza w Czyśćcu, tak bardzo winna, żeby jej winy Krew Jezusa u Boga Ojca zapłacić nie zdołała? Gdyby owe dusze teraz jeszcze Zasługi Jezusowe sobie przywłaszczać mogły, wnet by powszechne wybawienie nastąpiło”.
Przykłady jak wielkie pożytki cierpiące dusze odbierają, z ofiarowania Mszy Świętej za nie.
Św. Bernard, Opat i Ojciec Kościoła, pisze w żywocie Św. Malachiusza: „Pewnego razu słyszał ten Święty Biskup w nocy we śnie głos mówiący do niego, że siostra jego, niedawno zmarła, stoi na podwórzu, i że już przez trzydzieści dni nic nie pożywała. Ocknąwszy się wnet zrozumiał, jakiego pokarmu potrzebowała, było bowiem prawie tyle dni, odkąd żywego Chleba Niebieskiego za nią nie ofiarował. Począł wtedy bez ustanku to Niebieskie Dobrodziejstwo jej wyświadczać, po czym ją wkrótce w żałobnej sukni do kościoła przychodzącą widział, ale do niego wejść nie śmiała. Później widział ją w nieco białej szacie w kościele, lecz nie wolno jej było zbliżyć się do Ołtarza. Wreszcie ujrzał ją trzeci raz w białej szacie między tłumem biało ubranych, co mu jej wybawienie oznaczało”. Bernard Święty kończył tę powieść tymi słowy: ,,Jawna rzecz wtedy, że ten Sakrament ma Moc do zgładzenia grzechów, do zwyciężenia mocy nieprzyjacielskiej i do otworzenia Nieba dla powracających z tego świata”.
Św. Antoni powiada: ,,Gdy raz Św. Jan z Alwerni, Zakonu Minorytów, w Zaduszny Dzień przy Podniesieniu Najświętszego Ciała Pana Jezusa, Ojcu Przedwiecznemu ofiarował serdeczną prośbę, aby dusze w Czyśćcu przez Krew i Zasługi Jednorodzonego Syna Swego stamtąd wybawić raczył, widział, jak niezliczone iskry, niby z pieca podnosiły się ku Niebu”.
MODLITWY KOŃCOWE.
Omnium finis appropinquavit, itaque vigilate in orationibus, mutuam charitatem habentes (1 P 4, 7).
Dla utrzymania spójni miłości chrześcijańskiej z duszami zmarłych, módlmy się szczególniej, odmawiając Psalmy i litanię.
Ojciec D. Giampaolo Montorfano Theatyn, chcąc przekonać światowego człowieka, jakie wypływają zasługi z modlenia się za umarłych, położył na wadze wielką sumę pieniędzy, a na drugiej wadze na małym arkusiku Psalm 129 “De Profundis”, z wielkim zdziwieniem przytomnych ten lekki kawałek papieru, przeważył srebro. Niechże nas to więc pobudza do odmawiania częstego owego Psalmu za dusze zmarłych, i niech od pierwszego do ostatniego dnia tego miesiąca wieńczy nasze modlitwy.
(P. D. Ioseph Siloa, Hist. ord. theat. i. part. lib. 15. ad ann. 1580).
Psalm 130 (129) De Profundis
1. De profundis clamavi ad Te Domine: * Domine, exaudi vocem meam: 2. Fiant aures Tuae * intendentes in vocem deprecationis meae. 3. Si iniquitates observaveris, Domine, * Domine, quis sustinebit? 4. Quia apud Te propitiatio est, * et propter legem Tuam sustinui Te, Domine. 5. Sustinuit anima mea in verbo * Eius, speravit anima mea in Domino. 6. A custodia matutina * usque ad noctem, speret Israel in Domino. 7. Quia apud Dominum Misericordia, * et copiosa apud Eum redemptio. 8. Et ipse redimet Israel, * ex omnibus iniquitatibus eius. 9. Requiem aeternam dona ei (eis), Domine, * Et lux perpetua luceat ei (eis). 10. Per Misericordiam Dei. * Requiescant in pace. Amen. Pater noster. Ave Maria. | 1. Z głębokości wołam do Ciebie, Panie, * o Panie, słuchaj głosu mego. 2. Nachyl swe ucho * na głos mojego błagania. 3. Jeśli zachowasz pamięć o grzechach, Panie, * Panie, któż się ostoi? 4. Ale Ty udzielasz przebaczenia. * Aby Ci ze czcią służono. 5. Pokładam nadzieję w Panu, * dusza moja pokłada nadzieję w Jego Słowie, 6. Dusza moja oczekuje Pana. * Bardziej niż strażnicy poranka, niech Izrael wygląda Pana. 7. U Pana jest bowiem Łaska * u Niego obfite odkupienie. 8. On odkupi Izraela * ze wszystkich jego grzechów. 9. Wieczny odpoczynek racz mu (jej, im) dać Panie, * A Światłość Wiekuista niechaj mu (jej, im) świeci. 10. Przez Miłosierdzie Boże * Niech odpoczywa(ją) w pokoju wiecznym. Amen. Ojcze nasz. Zdrowaś Marya. |
Litania za Dusze wiernych zmarłych
Kyrie eleison. Chryste eleison. Kyrie eleison.
Chryste usłysz nas, Chryste, wysłuchaj nas.
Ojcze z Nieba Boże, Zmiłuj się nad jego (ją, ich) duszą(ami)!
Synu, Odkupicielu świata, Boże,
Duchu Święty Boże,
Święta Trójco Jedyny Boże,
Święta Marya, módl się za jego (ją, ich) duszą(ami)!
Święta Boża Rodzicielko,
Święta Panno nad pannami,
Wszyscy Święci Aniołowie i Archaniołowie, Módlcie się za jego (ją, ich) duszą(ami)!
Wszyscy Święci Niebiescy Duchowie,
Wszyscy Święci Patriarchowie i Prorocy,
Wszyscy Święci Apostołowie i Ewangeliści,
Wszyscy Święci Uczniowie Pańscy,
Wszyscy Święci Niewinni Młodziankowie,
Wszyscy Święci Męczennicy
Wszyscy Święci Biskupi i Wyznawcy,
Wszyscy Święci Doktorowie,
Wszyscy Święci Kapłani i Lewici,
Wszyscy Święci Zakonnicy i Pustelnicy,
Wszystkie Święte Panny i Wdowy,
Wszyscy Święci i Święte Boże, Przyczyńcie się za nim (nią, nimi).
Bądź im miłościw, Przepuść mu (jej, im), Panie!
Bądź im miłościw, Wybaw go (ją, ich), Panie!
Od mąk czyśćcowych,
Przez Wcielenie i Narodzenie Twoje,
Przez Chrzest i Święty Post Twój,
Przez utrapione Życie Twoje,
Przez Krzyż i Mękę Twoją,
Przez Śmierć i Pogrzeb Twój,
Przez chwalebne Zmartwychwstanie i Wniebowstąpienie Twoje,
Przez Ducha Świętego Pocieszyciela Zesłanie,
My grzeszni Ciebie prosimy Wysłuchaj nas, Panie!
Abyś duszy jego (jej / duszom zmarłych) przepuścić raczył,
Abyś mu (jej, im) winy jego (jej, ich) odpuścić raczył,
Abyś mu (jej, im) resztę kary za grzechy darować raczył,
Abyś go (ją, ich) z czyśćca wybawić raczył,
Abyś go (ją, ich) do wiecznego żywota przyjąć raczył,
Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, wieczny odpoczynek racz mu (jej, im) dać, Panie! (3 razy)
Ojcze nasz. Zdrowaś Marya.
V. Wieczny odpoczynek racz mu (jej, im) dać, Panie!
R. A Światłość Wiekuista niechaj mu (jej, im) świeci.
V. Wysłuchaj Panie, za nim (nią, nimi) nasze błagalne wołanie.
R. Niech mu (jej, im) modlitwa nasza zjedna zmiłowanie.
V. Módlmy się. Racz, miły Panie, nakłonić Ucha Twego do próśb naszych, którymi Miłosierdzia Twego pokornie prosimy, abyś dusze sług i służebnic Twoich, którym z tego świata zejść rozkazałeś, w Krainie pokoju i światłości umieścił, i do towarzystwa Świętych Twoich przypuścił. Przez Chrystusa, Pana naszego.
R. Amen.
© salveregina.pl 2022